| Po pieciu latach pracy w Brukseli Grażyna Staniszewska kończy swoją przygodę z Parlamentem Europejskim. Jest aktywnym politykiem od 20 lat. Czas na przerwę - mówi (jeszcze) europosłanka.
Na dzisiejszej konferencji prasowej Grażyna Staniszewska zapowiedziała, że nie będzie ponownie kandydowała do Parlamentu Europejskiego. Mało tego, na jakiś czas zamierza wycofać się z polityki także na szczeblu krajowym oraz samorządowym. Ewentualny powrót możliwy byłby dopiero na wybory parlamentarne.
Na polskiej scenie politycznej Grażyna Staniszewska jest obecna od 4 czerwca 1989r., kiedy to została posłem na Sejm. Jak dziś wspomina, taka była konsekwencja jej udziału w obradach Okrągłego Stołu. Była posłem przez 12 lat. W 2001r. została senatorem. Od 2004r. jest posłem do Parlamentu Europejskiego. Tylko do 13 lipca.
- Przyszedł czas, żeby zwolnić, rozejrzeć się dookoła, pomyśleć, na jakim etapie życia jestem i co robić dalej - mówi Staniszewska. - Nie oznacza to jednak, że założę ciepłe bambosze i zasiądę w fotelu. Już mam pomysły na kolejne przedsięwzięcia i niektóre zaczęłam realizować.
Pani Grażyna chce skupić się na pracy w Towarzystwie Przyjaciół Bielska-Białej i Podbeskidzia.
- Podróżując po Polsce i za granicą, spotkałam wielu bielszczan porozrzucanych po różnych stronach świata. Wszyscy tęsknią za swoją małą ojczyzną. Stowarzyszenie miałoby jednoczyć takie osoby. Wspólnymi siłami moglibyśmy zrobić wiele dobrego dla naszego miasta.
Towarzystwo jest już zarejestrowane, a wkrótce zostaną wybrane jego władze. Już teraz chęć członkostwa wyraziło wielu wpływowych bielszczan, także tych przebywających poza granicami naszego miasta i kraju. Przyjaciele Bielska-Białej kontynuowaliby realizacje takich projektów, jak Zielony Zakątek oraz coroczny Rajd Rowerowy.
mad |