| Podopieczni Tomasza Świderskiego będą dziś walczyć w Kluczborku o uniknięcie degradacji do strefy spadkowej. Zadanie jest trudne, bo od siedmiu kolejek MKS jest niepokonany.
Podopieczni Grzegorza Kowalskiego byli przed sezonem skazywani na pewny spadek z 1. ligi. Tymczasem przed ostatnią w tym roku kolejką ligową zajmują dwunaste miejsce. W osiemnastu meczach zgromadzili 20 punktów. Zespół z Opolszczyzny ma na swoim koncie zwycięstwa nad Widzewem Łódź i Pogonią Szczecin, a więc czołowymi zespołami zaplecza ekstraklasy.
Bielscy defensorzy powinni dziś zwrócić szczególną uwagę na Waldemara Sobotę, który jest najskuteczniejszym strzelcem biało-granatowych (cztery gole na koncie). Mocnym punktem zespołu trenera Kowalskiego jest także Paweł Odrzywolski, który jeszcze do niedawna przywdziewał trykot „Górali”,
A Podbeskidzie? No cóż, dołek psychiczny bielszczan sięga depresji Żuław Wiślanych. Optymistycznym akcentem jest fakt, że „Górale” lepiej radzą sobie na wyjazdach. Na boiskach rywali zdobyli dotąd 10 punktów, czyli o jedno „oczko” więcej niż przy Rychlińskiego. Do Kluczborka nie pojadą kontuzjowani zawodnicy: Bernard Ocholeche, Juraj Dancik, Łukasz Matusiak, Łukasz Kanik i Martin Matus. Z powodu nadmiaru żółtych kartoników będzie pauzował Dariusz Kołodziej.
Podopieczni Tomasza Świderskiego będą walczyli w tym spotkaniu o to, żeby nie znaleźć się przed przerwa zimową w strefie spadkowej. Taki status może zapewnić Podbeskidziu tylko komplet punktów. Początek meczu o honor – godz.13.
pH |