Jeżeli sądzicie, że zabawa w dom i wcielanie się w różne role jest wyłączną domeną dzieci, to grubo się mylicie. Gry terenowe LARP i RPG mają bowiem coraz więcej fanów. Dlatego nie zdziwcie się, jeśli podczas wycieczki po lesie spotkacie biegającą grupkę osób, z których jedna będzie Lordem Vaderem, a druga Lukiem Skywalkerem. Za nimi zaś będzie podążał legion szturmowców ubranych w białe kostiumy i kaski.
 
Reżyser i scenarzysta, to jedna osoba zwana mistrzem gry. To on przypisuje postaciom granym przez pozostałych uczestników zabawy odpowiednie role oraz wyznacza im cele. Wszyscy tworzą wspólną historię. Np. muszą uwolnić księżniczkę, znaleźć mordercę czy zabić smoka za pomocą... własnej wyobraźni. Na tym bowiem polega live action role-playing - w skrócie LARP, a po polsku gra terenowa lub gra w odgrywalnie ról - będąca grą fabularną na żywo. LARP-y, to taka improwizowana sztuka teatralna.
 
 - Zadaniem graczy jest wcielenie się w określoną postać, np. japońskiego mnicha czy szlachcica - tłumaczy właściciel sklepu hobbystycznego Artur Szymała. - Wprawdzie mistrz gry układa pewien scenariusz i przypisuje postaciom różne cechy, ale w trakcie zabawy poszczególni gracze mogą podejmować samodzielne decyzje. Muszą się jednak liczyć z tym, że zginą. Powiedzmy, w starciu ze smokiem.
 
Biegają po lesie i szukają mordercy…
 
Leszek Cibor, członek bielskiego klubu Miłośników Fantastyki podkreśla, że do LARPów i gier RPG (bardziej statycznej odmiany, w którą można grać w pokoju i nie trzeba się przebierać) napisano specjalne podręczniki. Zawierają one m.in. informacje o tym, jakie zdolności lub poziom inteligencji mają poszczególne postaci. Wiedza o tym jest ważna np. wówczas, gdy gracz musi „przeskoczyć” dwumetrową przepaść. Dzięki informacji na temat sprawności fizycznej jego postaci, ocenia jej/swoje możliwości. No chyba, że jest druidem, a wtedy może skakać nawet nad 10-metrowymi przepaściami.
 
 - Po takiej sesji człowiek jest zupełnie wypompowany, spływają z niego wszystkie złe emocje. Nawet nie wie, kiedy z południa zrobiła się ósma wieczorem - mówi z przejęciem Cibor.
 
Już za niespełna tydzień do Bielska-Białej zjadą miłośnicy fantastyki i gier z całej Polski. Nasz portal objął patronat medialny nad Ogólnopolskim Konwentem „Grojkon” 2010, który w dniach 21-23 maja będzie się odbywał w Zespole Szkół Technicznych i Handlowych im. Franciszka Kępy przy ul. Lompy 11. LARP ma być jedną z setek atrakcji, jakie pojawią się na konwencie.
 
Jest to największy konwent fanów fantastyki na Podbeskidziu. Tegoroczna edycja będzie czwartą. Swoją obecność zapowiedziało już ponad 600 osób. Ale organizatorzy szacują, że łącznie zjedzie blisko tysiąc osób, które będą mogły skorzystać z ponad 300 godzin programu. Składają się na niego m.in. wszelkiego rodzaju gry: komputerowe, konsolowe, karciane, bitewne, planszowe czy terenowe. Nie zabraknie także prelekcji, spotkań autorskich, warsztatów, pokazów i konkursów.

 
Dla każdego coś ciekawego
 
 - Na konwent może przyjść każdy, zarówno miłośnik i znawca fantastyki, jak i rodzice z małym dzieckiem. Ci pierwsi będą mogli wziąć udział w mistrzostwach Śląska w Warhammerze oraz Władcy Pierścieni, a także w mistrzostwach Podbeskidzia w Gwiezdnych Wojnach. Odbędzie się także turniej klasy światowej w Magic The Gathering oraz duży turniej Counter Strike - relacjonuje główny koordynator imprezy, Leszek Cibor. - Dla młodszych dzieci przygotowaliśmy chińczyka. Przygotowaliśmy także mnóstwo ciekawych, rozwijających gier rodzinnych. W każdej sali dyżurować będą osoby, które w razie konieczności objaśnią zasady poszczególnych gier.
 
Organizatorzy obiecują, że każdy znajdzie coś dla siebie - w zależności od umiejętności, ilości wolnego czasu i posiadanego sprzętu. Niektóre gry mogą trwać nawet dziesięć godzin, do innych zaś potrzeba np. specjalnych żołnierzyków. Należy pamiętać, że osoby, które nie ukończyły 18 lat zobowiązane są okazać pisemną zgodę opiekuna na udział w konwencie. Osoby niepełnoletnie nie posiadające takiego oświadczenia mogą nie zostać wpuszczone na konwent (jego wzór znajduje się na stronie Grojkonu - www.grojkon.com).
 
Konwent został podzielony na specjalne bloki (np. kultury japońskiej), by uczestnicy mogli bezbłędnie trafić w swoje zainteresowania. W niektórych salach zasiądą więc wytrawni gracze z wieloletnim doświadczeniem, inne natomiast zostały przygotowane specjalnie z myślą o laikach i osobach chcących po prostu się dobrze zabawić.
 
 - Będzie „konsolroom”, gdzie można zagrać w poczciwego „Mario” na Pegazusie. oraz DDRroom - informuje jeden z organizatorów konwentu Artur Szymała.
 
Dance Dance Revolution, to seria gier muzycznych opracowana przez japońską firmę Konami. Polega na stawianiu stóp na wyznaczonych kwadratach na specjalnej platformie w rytm odtwarzanego utworu i w kolejności wyświetlonej na ekranie.
 
Przez dwie doby non stop!

W świetlicy będą się odbywać pokazy sztuk walki Bractwa Rycerskiego „Chorągiew Żywiecka”. Na uczestników Grojkonu czekają liczne konkursy i nagrody. Organizatorzy przygotowali także pokaz sztuki ognia „Arkona Fireshow” i dwie noce przepełnione seansami filmowymi. Będzie można postrzelać z łuku oraz wziąć udział w warsztatach pisarskich pod kierunkiem znanych w Polsce pisarzy fantasy i historical fiction: Andrzeja Pilipiuka, Jakuba Ćwieka i Jacka Komudy, twórcy scenariusza do gry komputerowej „Wiedźmin”.
 
Konwent rozpocznie się w piątek, 21 maja o godz.16.00 i zakończy w niedzielę o tej samej porze. Przez ten czas konwent ani na chwilę nie zostanie przerwany. Dlatego w Królestwie Grojkonu - które przez trzy dni będzie się mieściło przy ul. Lompy - powstały specjalne sale sypialne. Bilet wstępu na wszystkie dni kosztuje 30 zł. Za pojedyncze wejście w piątek i niedzielę trzeba zapłacić 10 zł, a 15 zł w sobotę.
                                                                                   
Magdalena Dydo