Chcesz kontrakt, to płać!


2013-09-06, 07:00  |  komentarzy (18)

Przed katowickim sądem wznowiona została rozprawa, której przedmiotem jest sztandarowa inwestycja Bielska-Białej - wiadukt w ciągu ul. Wyzwolenia, który oddano do użytku niemal dokładnie trzy lata temu. To przy jego budowie jeden z podwykonawców miał wręczać łapówki budowlańcom, a później zbankrutował.

Pechowym podwykonawcą jest Arkadiusz Bąk, właściciel firmy ?Iwitrans? z Mazańcowic. Kiedy cztery lata temu zaczynał prace przy wykopach pod nowy wiadukt, aby zachować dobre układy z budowlańcami musiał im płacić. Jak ustaliło późniejsze śledztwo katowickiej prokuratury, podwykonawca zafundował kierownikowi budowy wycieczkę do RPA. Podarował mu też drogi zegarek i opłacał wizyty w agencji towarzyskiej. Podobne przyjemności finansował też kolejnemu oskarżonemu, dyrektorowi kontraktu.

Zła ziemia

 - Te prezenty, obiadki i wycieczki traktowane były przez drogowców jak coś, co im się należy niczym psu miska - przyznaje dzisiaj Bąk. - Nie dało się inaczej, jeśli się chciało mieć np. płatności realizowane na czas.

Pan Arkadiusz zdecydował się ujawnić proceder. W zamian nie został oskarżony przez prokuraturę o wręczanie łapówek. Tym, którzy zasiedli na ławie oskarżonych - kierownikowi budowy i dyrektorowi kontraktu - grozi kara pozbawienia wolności do lat pięciu. Jeden z nich przyznał się do winy.

Wątek łapówkarski nie jest jedyny, który znajdzie swój finał w sądzie. Jeszcze w tym miesiącu na wokandzie znajdzie się sprawa doprowadzenia firmy ?Iwitrans? do bankructwa. - Od trzech lat usiłowałem zaskarżyć głównego wykonawcę, ale nie było mnie stać na opłatę sądową - mówi Arkadiusz Bąk. - Dopiero teraz stało się to możliwe.

Przedsiębiorca pozwał wykonawcę wiaduktu, ?Budimex? o zapłatę 3,8 mln zł. - Pracowałem przy wiadukcie uczciwie, w mrozie, deszczu, w nocy, żeby zdążyć z terminami - podkreśla powód. - Wszystko szło dobrze do momentu, gdy okazało się, że ziemia, którą usuwamy, nie nadaje się do dalszego wykorzystania przy tej samej inwestycji.

Miliony na aneks

To był moment przełomowy dla firmy Arkadiusza Bąka, gdyż zgodnie z tzw. specyfikacją techniczną i dokumentacją projektową, którą w ofercie przetargowej dostarczył inwestor, czyli bielski MZD, ziemia znajdująca się na terenie powstającego wiaduktu miała być wykorzystana do budowy nasypów pod nowe drogi. MZD przedstawił ?Budimexowi? ekspertyzę geologiczną w tej sprawie.

 - Gdy przystępowaliśmy do umowy, rzecz jasna skalkulowaliśmy nasz kosztorys w oparciu o tę ekspertyzę. Innymi słowy, zobowiązując się do usypania nasypów, nie braliśmy pod uwagę kosztów zakupu kilkudziesięciu tysięcy metrów sześciennych kruszywa, bo wykonawca zapewnił nas, że nadaje się to, które wcześniej wybierzemy z innego miejsca na tym samym terenie - przekonuje Bąk.

Gdy jednak zaczęto wydobywać ziemię, która miała być wykorzystana do formowania nasypów, dyrektor kontraktu zdyskwalifikował grunt pochodzący z wykopu do budowy nasypów. Zgodnie z umową, ?Iwitrans? miał dostarczyć materiał, więc aby nie schodzić z budowy, firma zgodziła się, żeby ?Budimex? zakupił brakujące kruszywo, potrącając sobie koszty z bieżącego wynagrodzenia dla firmie Bąka.

- Te pieniądze miały nam być później zwrócone na podstawie aneksu do umowy - tłumaczy przedsiębiorca. W ten sposób ?Iwitrans? wykonał podbudowę pod ulice Czerwoną, Bukietową, Piekarską i Lwowską oraz rondo i łącznik. W sumie za dodatkowe 2,8 mln zł.

Niedźwiedzia przysługa

Ale pieniądze nie trafiły na konto firmy pana Arkadiusza. Niedługo po tym, jak poszedł się poskarżyć w MZD na niesolidność głównego wykonawcy, umowa z nim została rozwiązana w trybie natychmiastowym. W efekcie Bąk stracił firmę i został z wielkim długiem do spłacenia.

?Budimex? od początku twierdzi, że pozbył się firmy Arkadiusza Bąka, bo niesolidnie wykonywała swoją pracę. Jak było naprawdę, ustali sąd. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że ?Iwitrans? pracował przy wykopach? nielegalnie. Specyfikacja przetargowa zabraniała bowiem głównemu wykonawcy zatrudniać firmy zewnętrzne do tego typu prac.

 - Dowiedziałem się o tym, kiedy poszedłem poskarżyć się do MZD - twierdzi powód. Z kolei ?Budimex? tłumaczy, że zatrudnił firmę zewnętrzną, aby pomóc lokalnemu rynkowi pracy.

Tekst i foto: Krzysztof Oremus

Artykuł wyświetlono 6297 razy
Najnowsze artykuły:
2017-10-22
Przeboje świata specjalnie dla bielszczan
Próby wokalne, taneczne i instrumentalne trwają od sierpnia. Zespół Włóczykije zaprasza bielszczan na widowisko z udziałem znanego wokalisty Grzegorza Wilka. W programie m.in. piosenki Czesława Niemena, Joe Cockera, Roxette, ABBA czy Blues Brothers.
więcej
2017-10-22
Śmieci zniknęły ze szlaków - foto
Kilkadziesiąt worków śmieci uzbierali uczestnicy akcji „Czyste Beskidy”, którzy wyruszyli w góry ze sprzętem do zbierania nieczystości. W ten sposób uprzątnięto szlaki w rejonie Szyndzielni. Na koniec blisko 600 wolontariuszy wzięło udział w biesiadzie.
więcej
2017-10-22
Uwaga na agresywne wpisy w sieci
Podczas spotkania w Branżowej Szkole I Stopnia nr 4 im. S. Staszica policjanci przybliżyli młodzieży temat przemocy rówieśniczej przejawiającej się agresywnymi, wulgarnymi wpisami i komentarzami w sieci oraz odpowiedzialności karnej osób nieletnich.
więcej
Komentarze:


  

niezarejestrowany - Anonim 2013-10-15 12:00
Witam. Pracuję w branży budowlanej. I taka niestety jest cała prawda. Kierownicy w dużych firmach dobrze wiedzą, że podwykonawcy zaciągają niejednokrotnie kredyty i muszą je spłacić. A podwykonawca pod murem woli wyłożyć do kieszeni te 5-15 tys. niż stracić płynność. Niestety drodzy Państwo żyjemy w kraju, gdzie łapówkarstwo jest niestety tak pospolite jak picie wódki. Z tego m.in. powodu autostrady są 2x droższe niż na zachodzie, a kierownicy nieoficjalnie zgarniają 30-40 tys. mieisęcznie, biędny Kowalski z łopatą i kielnią 1,5 tys. A w Nimczech i kierownik za 3-4 tys. EUR wyżeje i Hans przy betoniarce za 2 tys. EUR.
Pozdrawiam
niezarejestrowany - wkurzony_na_Polske 2013-09-09 14:26
Branża budowlana to raj dla złodziei. Połowa prezesów i kierownictwa dużych firm nie powinna wyjść nigdy z więzienia- za okradania nas, podatników oraz podwykonawców, z których znaczna część już nigdy w życiu nie wyjdzie z długów, bo zaufali wielkim holdingom. Niestety ta banda jest bezkarna. Niedługo pewnie znów jakieś inwestycje ruszą i znów zacznie się cyrk- szukanie młodych i naiwnych, którzy założą firmy, wezmą kredyty i będą budować jako podwykonawcy, a pieniędzy nigdy nie zobaczą.

Podobnie z pracownikami- firmy notorycznie nie dostają pieniędzy, więc spóźniają się z wypłatami, a w skrajnych przypadkach w ogóle nie płacą. Więc część pracowników kradnie na wszelkie możliwe sposoby rozgrzeszając się na przyszłość. Daje pracodawcom impuls, żeby profilaktycznie każdego traktować jako złodzieja i płacić jak najmniej. W końcu pracownik sam sobie poradzi- legalnie czy też nie. Polskie piekiełko, gdzie prawo działa tylko na biednych. Za to przykład idzie z góry.
niezarejestrowany - Grzegorz 2013-09-09 04:55
Byłem uczestnikiem rozmowy w której " cichy wspólnik " podwykonawcy powiedział : "Domaradzki wzioł kanapkę" powinno byc dobrze. Sprawa dotyczyła budowy nasypów autostrady A4 gdzie wykonawcą był także BUDIMEX.
niezarejestrowany - czytelnik 2013-09-09 04:50
Firma IWITRANS otrzymała propozycje wspólpracy z BUDIMEXEM bez łapówki. Karuzela z łapówkami rozpoczęłasie dopiero po podpisaniu umowy. Czytajcie ze zrozumieniem.
niezarejestrowany - adam 2013-09-08 09:39
wsbb- idąc twoim tokiem rozumowania, to jeśli np potrzebował by zacić człowieka, to by zabił Ty nie miał byś nic przeciwko temu bo to w ramach odpowiedzialności za innych za swoich pracowników. Wiem ze rzeczywistość nie jest tylko czarna albo biała, ale jest prawo i ono obowiązuje wszystkich, tych który np nie dostali tego konytraktu bo pan z iwitrans dawał łapówk,i i jemu się należało..,oraz tego pana z iwitransu również.. Kombinował cwaniakował i oszukiwał, to oszukali go lepsi w tym od niego, a teraz płacze i twierdzi że został oszukany. Koniec kropka
niezarejestrowany - ben 2013-09-07 19:55
Oburzony/ Jak on dał i dostał kontrakt, to znaczy że kto inny, kto nie dał w łapę, musiał zwolnić ludzi i ponosił straty. Tacy jak on niszczą biznes i przez innych przedsiębiorców powinien być po prostu potępiony i wyrzucony z towarzystwa. Łapówkarz i tyle, nie relatywizujcie bo to do niczego nie prowadzi
niezarejestrowany - oburzony 2013-09-07 08:47
nie POpieram łapuwkarstwa ale rozumiem gościa,ktory był zmuszony do dawania łapowek ,niedasz niemasz roboty z całą surowością należy karać takich cwaniaków,którzy uważają że im się należy
niezarejestrowany - adolf h. 2013-09-06 14:52
To wina Tuska i katastrofy Smoleńskiej .
niezarejestrowany - ben 2013-09-06 14:22
magdalenka/ A niby czego mam zazdrościć? Przeciez to co ten facet robił to przestępstwo, grzech i nieprzyzwoitość. I robił to dla własnych zysków. Po prostu jest łapówkarzem, tylko ponieważ cwańsi od niego go oszukali to poleciał na policję. Nie chodzi o to, żeby go karać, ale facjatę mógłby chować ze wstydu. I przeprosic tych, co próbują sie czegoś w życiu dorobić uczciwie. A twoja wypowiedź jest żenująca, pokazuje lekceważenie dla wszelkich norm.
niezarejestrowany - magdalenka 2013-09-06 13:44
ben/ a czego niby ma się wstydzić? Stać go to daje a ty nie zazdrość bo to nieładnie
niezarejestrowany - prefix 2013-09-06 13:07
W Polsce połowa sektora budowlnanego to jedna wielka szara strefa, a druga opiera się na znajomościach i łapówkach. Pierwsze pytanie jakiejkolwiek firmy, którą wynajmowałem do budowy domu było pytanie czy robimy na fakturę czy bez.
Niech mi jeszcze ktoś wyjaśni skąd nagle w rejonie Żywca kruszywo drogowe można kupić za bezcen. Obrót w składach budowlanych praktycznie nie istnieje. Coś mi się wydaje, że tam jakąś ścieżkę budują...
niezarejestrowany - ben 2013-09-06 12:36
A ten pan na zdjęciu to się nie wstydzi tego że dawał łapówki? Co za czasy
niezarejestrowany - BOLEK 2013-09-06 12:22
A podczas wznoszenia sfery to jak się układały relacje z BUDIMEXEM bo o ile mnie pamięć nie zawodzi to dla nich IWITRANS też wykonywał podobną usługę. Z tego co mi wiadomo kierownik robót z firmy PANA BĄK pracuje aktualnie w pionie inwestycji firmy AQUA
niezarejestrowany - Seba 2013-09-06 11:56
za 3 lata wyjdzie ile kto dostał (i nadal dostaje za dzierzawę) żeby dębowiec wybudować :)
niezarejestrowany - jacek 2013-09-06 10:50
Normalka od dawno o tym wiadomo że takie układy panują w branży budowlanej.
niezarejestrowany - podatnik 2013-09-06 08:51
ALEŻ SENSACJA !!!!!!!!!!!!!!! CHYBA DLA DZIECI LUB ODERWANYCH OD RZECZYWISTOŚCI ... a naród myślał,że to inaczej wygląda ,chcesz remontowac alejkę i wpie.... tam 100 koszy to się dogadamy,chcesz wyremontowac chodnik to się dogadamy ,chcesz zrobic kanalizacje i położyć asfaltowy dywan nooooo to się dogadamy ... POLSKA MIESZKAM W POLSCE ,MIESZKA TU,TU,TU ...
niezarejestrowany - wsbb 2013-09-06 08:34
Adam czytaj ze zrozumieniem - może i nie wypowiedział się P. Bąk zbyt precyzyjnie ale miał na myśli że swoją pracę wykonywał rzetelnie zgodnie z tym do czego się zobowiązał w umowie z głównym wykonawcą. Poza tym pewnie zatrudniał co najmniej klku pracowników więc dawał ludziompracę a chcąc pracować w tej branży łapówki dla kierownika budowy czy dyrektora kontraktu to norma. Gdybys był na jego miejscu i czekał na milionowe płatności mając zaiste kredyt bankowy do obsługi tez byś dał łapówkę żeby płatność została zrealizowana w terminie. Trzeba trochę popracować na swoim poczuć odpowiedzialność za innych żeby to zrozymieć. rzeczywistość nie jest li tylko czarna albo biała!
niezarejestrowany - adam 2013-09-06 08:09
"Pracowałem przy wiadukcie uczciwie, w mrozie, deszczu, w nocy, żeby zdążyć z terminami - podkreśla powód" a tymczasem sam przyznaje:
" Te prezenty, obiadki i wycieczki traktowane były przez drogowców jak coś, co im się należy niczym psu miska - przyznaje dzisiaj Bąk. - Nie dało się inaczej, jeśli się chciało mieć np. płatności realizowane na czas."
Może ja jestem jakiś nienormalny lub też źle interpretuje słowo UCZCIWIE, ale moim zdaniem jedna wypowieź wyklucza drugą.
Szkoda bo z moich doświadczeń z duzymi iwestycjami to ide o zakład że zostal oszukany, ale sam nie jest bez winy dawał łapówki, sam się do tego przyznał. Mógł nie dawać łapówek nie musiał by tam "uczciwie" pracować i Budimex nie przyczynił by się do upadku jego firmy. Kto mieczem wojuje od miecza ginie!!!
Katalog Firmy »
Turystyka
Gastronomia
Uroda i moda
Reklama, poligrafia
Usługi
Handel detaliczny i hurtowy
Budownictwo
Motoryzacja
Doradztwo, finanse, podatki
Komputery, internet
Kursy i edukacja
Nieruchomości
Śluby i wesela
Medycyna i zdrowie
Przemysł i produkcja
Wszelkie prawa zastrzeżone. MediaBielsko.pl © 2012-2014
Wykonanie: Tomasz Kwaśny      Grafika: Mateusz Godzic