Ministerstwo Obrony Narodowej chce strzelnicy w każdym powiecie. Dlatego przygotowuje program dofinansowania budowy tego typu obiektów. Zdaniem radnego Maurycego Rodaka z PiS, Bielsko-Biała powinno wziąć udział w programie.

MON uważa, że strzelnice powinny docelowo znajdować się w każdym powiecie. Jeśli samorząd uzna, że potrzebuje takiego obiektu i jest w stanie wyłożyć 20 proc. wkładu własnego na budowę, resort może dołożyć brakującą kwotę. - Koszt bardzo dobrze wyposażonej i nowoczesnej strzelnicy otwartej to w przybliżeniu ok. 500 tys. zł - wyliczał radny Maurycy Rodak w interpelacji złożonej na listopadowej sesji Rady Miejskiej.

Ministerstwo ma udostępnić zainteresowanym samorządom kilka uniwersalnych projektów budowlanych, które można będzie adaptować do warunków własnych. - W przyszłości taka strzelnica będzie mogła funkcjonować na dwa sposoby. Miasto będzie miało możliwość samodzielnie zostać jej operatorem na wzór „Orlików” lub za przysłowiową złotówkę wydzierżawić taki obiekt np. organizacji harcerskiej, paramilitarnej lub strzeleckiej - przekonuje Rodak.

Do interpelacji odniósł się pisemnie wiceprezydent Waldemar Jędrusiński. - W chwili obecnej w zamierzeniach inwestycyjnych miasta nie ma planów budowy ani modernizacji tego typu obiektów. Zważywszy jednak na planowane istotne dofinansowanie ewentualnej inwestycji ze stron MON, pomysł należałoby rozważyć i poddać analizie - pisze bielski urzędnik, który oczekuje na ogłoszenie przez resort obrony narodowej szczegółów programu dofinansowania budowy strzelnic.

bak