Tak źle tej zimy jeszcze nie było. Normy jakości powietrza w Bielsku-Białej przekroczone są kilkukrotnie i niebezpiecznie zbliżają się do stanu alarmowego. Godzinne pomiary pyłu PM10 przekraczane są o ponad 600 proc. - Nie da się oddychać w centrum - alarmuje Czytelnik.

- Tak to my do niczego nie dojdziemy - napisał do naszej redakcji pan Paweł i przesłał zdjęcie kopcącego komina przy ul. Wyzwolenia w Bielska-Białej. - Nie da się oddychać w centrum. Normy są tak przekroczone, że powinni działać w Straży Miejskiej - dodaje nasz Czytelnik.

Rzeczywiście, jak wynika z danych stacji WIOŚ przy ul. Kossak-Szczuckiej, stężenia pyłu PM10 regularnie przekraczane są od wtorku, 6 lutego. Wczoraj dobowe wartości zanieczyszczeń na tej stacji wyniosły 236 µg/m3 i bardzo niebezpiecznie zbliżyły się do stanu alarmowego (w 2012 roku normę zwiększono z 200 na 300 µg/m3).

Wczorajsze dobowe wartości osiągnęły tzw. poziom informowania. Jak dotychczas, żadnego komunikatu w związku z bardzo złą jakością powietrza w mieście nie wydał Urząd Miejski w Bielsku-Białej.

bak