Był wczesny poranek, gdy mody bielszczanin, który kierował oplem, uderzył w znak drogowy, barierę energochłonną, a jego pojazd ostatecznie wylądował na dachu. Oprócz kierowcy, samochodem podróżowała czwórka pasażerów. Sprawca wydmuchał dwa promile.

Do zdarzenia doszło w minioną niedzielę tuż po godz. 6.00 na ul. Bielskiej w Kobiernicach. Młody bielszczanin kierujący oplem corsą utracił panowanie nad pojazdem. Zjechał na pobocze, uderzył w znak drogowy, a następnie barierę energochłonną. Jego pojazd „dachował”. Oprócz kierowcy, samochodem podróżowała czwórka pasażerów. Poszkodowani trafili do szpitala. Na szczęście, nie odnieśli poważniejszych obrażeń ciała.

Policjanci z drogówki zatrzymali 19-letniego kierowcę. Badanie alkomatem wykazało, że miał w organizmie blisko dwa promile alkoholu. Nie posiadał prawa jazdy, bo nie zdążył jeszcze zdać egzaminu. Teraz za jazdę „na podwójnym gazie” grozi mu kara do dwóch lat więzienia. Z własnej kieszeni będzie też musiał uregulować szkody, które spowodował w wyniku kolizji.

bb