To ciekawa opowieść o blisko 190 latach trwania Sułkowskich w Bielsku i poza nim. O ich zmaganiach z życiem przepełnionym przesadnymi ambicjami, wielkimi słabościami, gotowością do mierzenia się z losem wbrew wszelkiej nadziei, ale też skłonnością do kierowania się kaprysami. Grzegorz Madej omawia wiele zagadnień związanych z rodem bielskich książąt, ich zamkiem, jego architekturą i otoczeniem, w tym historię przekształcającego się ogrodu zamkowego.

W przyszłym miesiącu na rynku wydawniczym ukaże się nowa książka Grzegorza Madeja z Muzeum Historycznego w Bielsku-Białej zatytułowana „Bielska linia książęcego rodu Sułkowskich (1786-1918)”. Publikacja jest pokłosiem pracy doktorskiej autora obronionej w 2016 roku na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach.

Polski bohater czasów napoleońskich

Wczytując się w kolejne rozdziały, odbędziemy podróż przez kilka epok i znamiennych w skutkach dla Sułkowskich wydarzeń politycznych. Już w przypadku pierwszych czterech książąt bielskich - Aleksandra Józefa, Augusta, Aleksandra Antoniego i Franciszka - poza znanymi faktami pojawiają się nowe, dotychczas nieznane z ich życia na tle wydarzeń wojny siedmioletniej, konfederacji barskiej i chylącej się ku upadkowi Rzeczypospolitej.

Fundamentalną dla linii bielskiej rodu (śląskiej, austriackiej) jest postać Franciszka Sułkowskiego. Autor książki przedstawia go jako polskiego arystokratę, zagorzałego barzanina, którym w przededniu rozbiorów targały charakterystyczne dla tej epoki wybory oddania swej służby jednemu z obcych mocarstw. W związku z przejęciem księstwa bielskiego ostatecznie zaprzysiągł ją Habsburgom. Mimo trudności finansowych był pierwszym z rodu, który przystąpił do przebudowy zamku i reformy gospodarki księstwa w myśl reform wprowadzanych przez cesarza Józefa II.

Zaprzeczeniem postawy politycznej Franciszka jest biografia jego najmłodszego syna, Jana Nepomucena Sułkowskiego, ocenianego dotychczas jako awanturnika, a w książce podniesionego do rangi tragicznego bohatera czasów napoleońskich, jedynego księcia na Śląsku, który stanął po stronie cesarza Francuzów z nadzieją na odrodzenie Polski. Przypłacił to więzieniem, pozbawieniem tytułu, praw publicznych i rodzicielskich, a ostatecznie śmiercią w habsburskim więzieniu i anonimowym pochówkiem. Oczywiście, nie bez znaczenia była jego służba w wywiadzie francuskim i ożenek siostry Julianny z Józefem Metternichem, bratem kanclerza.

Książę, który wyrzekł się tytułu

Niezwykle istotna dla historii Sułkowskich jest w tej książce biografia żony Jana Nepomucena, Luizy z Larischów, która wyrasta na niedocenioną dotychczas bohaterkę rodu. Księżna nie tylko była oddaną małżonką, podążającą wiernie za swym mężem po Europie. Równie sprawnie radziła sobie z niełatwym gospodarowaniem księstwem bielskim i swym pruskim majątkiem w Słupnej.

Autor w interesujący sposób przedstawił obszerne sylwetki synów Jana Nepomucena i Luizy. Ludwika ukazał jako demokratę, który mimo arystokratycznego tytułu stanął po stronie zrewoltowanego społeczeństwa w 1848 r., przypłacając to przymusową emigracją. Co istotne, zaprezentował go również jako kolejnego reformatora gospodarki księstwa i autora przebudowy bielskiego zamku po pożarze z 1836.

Kolorytu biografii nadaje prezentacja związków małżeńskich i romansów księcia. Jego brat Maksymilian to najbardziej nieszczęśliwy bohater książki. Targany młodzieńczymi namiętnościami, z czasem stał się zagorzałym rewolucjonistą. Wyrzekł się tytułu i stanął na czele jednego z mieszczańskich oddziałów na barykadach Wiednia, co przypłacił życiem. Autor mierzy się z przypisywaną dotychczas Maksymilianowi odpowiedzialnością za tragiczną śmierć matki, zamordowaną w słupeckim dworze, próbując ukazać ten fakt jako efekt niewyjaśnionego spisku politycznego, w którym austriacka i pruska propaganda podjęły skuteczną próbę zniesławienia Sułkowskich postrzeganych jako ród polski.

Spacery z tygrysem bengalskim

Dzięki książce możemy zapoznać się z największym ekscentrykiem rodu, pierworodnym synem Ludwika i jego pierwszej żony Anny von Dietrich, Józefem Marią Sułkowskim - księciem Joujou, który spał w dzień, funkcjonował w nocy. Zamiast z psem przechadzał się z własnym tygrysem bengalskim. Podróżował po Europie z całą świtą dworską, tancerkami, aktorkami i śpiewaczkami oraz własnym ogrodem zoologicznym.

Był drugim w historii rodu - po Aleksandrze Józefie - posiadaczem niebagatelnego majątku złożonego z księstwa bielskiego oraz odziedziczonej po dziadku, baronie Dietrichu, horrendalnej schedy z kilkoma zamkami, pałacami, przedsiębiorstwami i pokaźnym zbiorem dzieł sztuki na terenie Austrii i Węgier. Stracił go za sprawą drugiej żony, sopranistki Idy Jäger, która szybko postarała się o izolację księcia w zakładzie psychiatrycznym w Döbling pod Wiedniem. Książę został pochowany obok swej największej miłości Luizy Vecseghy, która zmarła tragicznie 28 lat wcześniej.

Grzegorz Madej omawia wiele zagadnień związanych z bielskim zamkiem czasu Sułkowskich, jego architekturą i otoczeniem, w tym historię przekształcającego się ogrodu zamkowego. Nie bez znaczenia dla poznania historii książęcego rodu jest analiza jego związków z kulturą. W tej części niezwykle interesujące są fragmenty omawiające kolekcje dzieł sztuki i rzemiosła artystycznego należące do rodziny. Promocja i sprzedaż publikacji rozpocznie się 10 marca (godz. 17.00) w Muzeum Historycznym w Bielsku-Białej - Zamek książąt Sułkowskich (wstęp wolny).

Jacek Proszyk

Zdjęcie tytułowe: ze zbiorów Wikimedia Commons