Już 28 kwietnia Cieszyn uruchomi nowoczesny komunikacyjny węzeł przesiadkowy. Kosztował 17 mln zł, z których dziesięć pochodziło z dotacji.  „Przystanek Cieszyn”, bo tak będzie się nazywał, powstał z myślą o lepszym wykorzystaniu połączenia kolejowego z Bielskiem-Białą. Na to samo liczą władze Bielska-Białej, które od czterech lat starają się o modernizację szlaku kolejowego do Cieszyna.

W maju ruszy modernizacja linii kolejowej z Cieszyna do Zebrzydowic. Codziennie z Cieszyna wyjeżdża kilkanaście pociągów w stronę Zebrzydowic i Katowic. Podróżni mogą również przez Czeski Cieszyn podróżować do Frydka-Mistka. Trzeba jeszcze zmodernizować linię kolejową Bielsko-Biała-Cieszyn.

Dojazd do pracy w Czechach

Jest to, zdaniem burmistrza Cieszyna Ryszarda Macury, szansa, aby coraz więcej osób wybierało podróż pociągiem. - Wtedy linia powinna żyć już właściwym życiem. Dzpołączenie nie jest jeszcze zbyt często wykorzystane, ale to się zmieni. Chcielibyśmy też dostosować godziny odjazdów, by można było pociągami dotrzeć do pracy w Czechach - podkreśla burmistrz.

Gmina Bielsko-Biała od czterech lat uczestniczy w działaniach, które mają przywrócić właściwą rolę kolejowego transportu pasażerskiego w subregionie południowym województwa śląskiego. Miasto wraz z samorządami powiatu bielskiego i cieszyńskiego powołało komisję ds. transportu kolejowego Śląska Cieszyńskiego.

- Kilkuletnie starania oraz zaangażowanie samorządów przyniosły wymierny efekt w postaci uwzględnienia dwóch z trzech odcinków linii kolejowej nr 190 (Bielsko-Biała - Cieszyn) - wyjaśnia Tomasz Ficoń, rzecznik bielskiego Ratusza. Zadanie ma być realizowane w ramach programu „Rewitalizacja linii kolejowej Bronów - Bieniowiec - Skoczów - Goleszów - Cieszyn/Wisła Głębce”, który objęty został  dofinansowaniem w ramach regionalnego programu operacyjnego województwa śląskiego do roku 2020.

Wielki parking na dworcu PKS?

Samorządy chcą uzyskać zielone światło dla modernizacji kluczowego odcinka na tej trasie, czyli 22 km między Bielskiem-Białą i Skoczowem. - Po to, aby możliwym było właściwe skomunikowanie części subregionu województwa śląskiego, która zamieszkała jest przez ponad ćwierć miliona mieszkańców - dodaje Ficoń. Trasa kolejowa jest istotnym elementem rozwoju Śląska Cieszyńskiego - argumentują samorządowcy. 

W lutym dokument przekazany został do Urzędu Marszałkowskiego w Katowicach. I tyle. Niestety, pomimo wielu prób, a także pisemnej prośby, nie udało nam się uzyskać informacji, co urzędnicy w Katowicach mają zamiar zrobić z tą sprawą.

Centra czy też węzły przesiadkowe są rozwiązaniem, z którego coraz częściej korzystają miasta. W Bielsku-Białej taki pomysł zaprezentowała partia Porozumienie z Januszem Buzkiem. Według tej koncepcji, na terenie obecnego dworca PKS miałby powstać wielopoziomowy parking. Centrum integrowałby transport autobusów miejskich, powiatowych i dalekobieżnych, a także rowerowy i samochodowy. Tutaj powstałaby wypożyczalnia rowerów miejskich BBbike, w tym elektrycznych.

Nie można inwestować na nie swoim gruncie

Projekt zakłada zwiększoną częstotliwość kursowania autobusów miejskich, wprowadzenie biletów czasowych oraz karty miejskiej obejmującej usługi MZK. Wstępnie szacowany koszt tej inwestycji wynosi 100 mln zł. Przedstawiciele Porozumienia podkreślają jednak, że na taki duży projekt gmina może otrzymać dofinansowanie (zob. nasz artykuł Trzęsienie ziemi w komunikacji miejskiej? Jest taka opcja).

Jarosław Klimaszewski, przewodniczący bielskiej Rady Miejskiej podkreśla, że tereny, na których miałoby powstać centrum nie należą do gminy, lecz do starostwa powiatowego. - Nie można inwestować na nie swoim gruncie - mówi. Dodaje jednak, że centra przesiadkowe w miastach rozwijających się to standard. Być może trzeba będzie o takim rozwiązaniu pomyśleć w przyszłości także i u nas. - Należy sobie zadać pytanie, czy Bielsko-Biała jest już na takim etapie? Warto to sprawdzić - podpowiada Jarosław Klimaszewski.

Ideą podobnych rozwiązań jest wyprowadzenie samochodów z centrów miast. Pasażerowie z prywatnych aut przesiadają się do komunikacji publicznej. W Bielsku-Białej odległości między najważniejszymi punktami są jednak niewielkie. - Trzeba porozmawiać z mieszkańcami. To rozwiązanie ekologiczne, bo zmniejsza się zanieczyszczenie powietrza, ale ludzie są wygodni. Parkują najchętniej bardzo blisko miejsc, do których się udają - podkreśla przewodniczący. Zastrzega jednocześnie, że budowa centrum przesiadkowego nie ma sensu w okolicach dworca PKS. - Jeżeli już, to powinno być wcześniej, przy wjeździe od strony Katowic lub Cieszyna - dodaje Klimaszewski.

Anna Szafrańska