W województwie śląskim policja rozpoczęła kampanię społeczną „Alkohol na drodze zabija”, której celem jest zwrócenie uwagi kierowców oraz osób jeżdżących z nimi na problem bezpieczeństwa i zero tolerancji dla jazdy pod wpływem. Dalsze etapy kampanii przewidują m.in. prowokację z udziałem osoby udającej nietrzeźwą.

Policyjne statystyki potwierdzają, że alkohol na drodze zabija. Zgodnie z najnowszym badaniem ankietowym przeprowadzonym przez śląską policję w ramach kampanii społecznej „Alkohol na drodze zabija”, młodzi kierowcy nie wiedzą, ile alkoholu i kiedy mogą wypić, aby wsiadając za kierownicę mieć pewność, że są trzeźwi. Większość z badanych dopuszcza również możliwość prowadzenia pod wpływem w pewnych określonych okolicznościach.

Średnia wieku badanych kierowców wyniosła 22 lata, a średnie doświadczenie za kierownicą to trzy lata. Z badania wynika, że co trzeci młody kierowca wsiada za kierownicę po kilku godzinach od picia alkoholu, 41 proc. na drugi dzień rano, a 8 proc. bezpośrednio po spożyciu. Jednocześnie aż 32 proc. badanych przyznaje, że jazda nawet po jednym piwie nie jest dozwolona; 23 proc. mężczyzn uważa jednak, że wypicie jednego piwa jest dozwolone bezpośrednio przed jazdą samochodem.

Jeszcze bardziej alarmujące okazały się odpowiedzi na pytania o możliwość świadomego prowadzenia samochodu pod wpływem. Młodzi kierowcy nie wykluczyli jazdy po alkoholu w niektórych określonych sytuacjach, wiedząc, że takie działanie jest niebezpieczne i niezgodne z prawem. Aż 79 proc. byłoby skłonne złamać przepisy, pomagając osobie w niebezpieczeństwie lub chorej, 16 proc. - gdy wypiło niewiele, 13 proc. - gdy miałoby do przejechania krótki odcinek, po 8 proc. - gdyby miało pewność, że nie napotka patrolu policji, gdyby nie miało pewności, że alkomat coś wykaże oraz gdyby musiało się przyznać bliskiej osobie, np. rodzicom, że jest pod wpływem alkoholu.

Zgodnie z przepisami, kierowca prowadzący pojazd mechaniczny pod wpływem alkoholu musi liczyć się z utratą prawa jazdy na okres 3-15 lat. Jednocześnie będzie musiał powtórnie zdawać egzaminy na prawo jazdy, jeśli zaliczy testy psychologiczne, badania lekarskie oraz odbędzie kurs reedukacyjny w zakresie problematyki przeciwalkoholowej i przeciwdziałania narkomanii. Równocześnie grozi mu dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów, gdy spowoduje wypadek ze skutkiem śmiertelnym. Kolejną dolegliwością jest grzywna orzekana przez sąd oraz wpłacenie 5 tys. zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Takiemu prowadzącemu grozi również kara więzienia do lat 2.

bb