Bielscy strażnicy miejscy przymierzają się do kupna nowego samochodu. Nie będzie to jednak pojazd o napędzie tradycyjnym, ale tzw. zeroemisyjny elektryk. Szacuje się, że pierwsze auto o napędzie elektrycznym w Straży Miejskiej w Bielsku-Białej kosztować będzie ok. 150 tys. zł.

W ub. roku bielscy strażnicy miejscy testowali nissana e-nv200. Testy „elektryka” w warunkach miejskich wypadły na tyle dobrze, że gmina chce sfinansować zakup tego typu furgonu. Jak poinformował portal Krystian Kowalczyk, zastępca komendanta Straży Miejskiej w Bielsku-Białej, samochód trafi na wyposażenie ekopatrolu, który odpowiada m.in. za kontrolę palenisk na terenie miasta.

Do zakupu dojdzie, jeśli Rada Miejska wyrazi zgodę na przekazanie niezbędnych funduszy. Koszt auta wynosi ok. 150 tys. zł. Obecnie na wyposażeniu komendy Straży Miejskiej w Bielsku-Białej znajduje się osiem samochodów. Infrastrukturę techniczną potrzebną do ładowania nowego pojazdu dostarczy producent samochodu.

bak