Piękna i słoneczna pogoda sprzyja wycieczkom rowerowym, ale z rowerów miejskich w Bielsku-Białej jeszcze długo nie skorzystamy. Ogłoszony w kwietniu drugi przetarg na wybór operatora rozstrzygnięty zostanie najwcześniej w czerwcu. Następnie wykonawca będzie miał 90 dni na uruchomienie wypożyczalni.

Problem wyboru operatora systemu wypożyczalni rowerów miejskich ciągnie się od jesieni 2017. Wtedy gmina po raz pierwszy ogłosiła przetarg, który miał wyłonić firmę zarządzającą systemem w latach 2018-21. Zgodnie z dokumentacją przetargową, planowana jest rozbudowa sieci o dodatkowe stacje i rowery. W konkursie pojawiły się trzy oferty. Najtańsza - firmy BikeU - mieściła się w budżecie inwestora.

Ale do podpisania umowy nie doszło, bo skargę do Krajowej Izby Odwoławczej wniósł jeden z uczestników przetargu, a KIO po rozpoznaniu sprawy postępowanie unieważniła. W tej sytuacji konieczne było rozpisanie nowego przetargu, co nastąpiło w połowie kwietnia. Zgodnie z dokumentację, do otwarcia ofert dojdzie pod koniec maja, ale nie oznacza to, że rowery błyskawicznie wrócą na bielskie ulice.

Po wyborze najkorzystniejszej oferty i zakładając, że tym razem obejdzie się bez odwołań, zarządzający systemem będzie miał trzy miesiące na uruchomienie wypożyczalni. Jak łatwo obliczyć, w tym roku miejskie rowery mogą pojawić się na ulicach dopiero pod koniec wakacji.

bak