Kilka dni opadów i w beskidzkich lasach pojawiają się pierwsze grzyby. Na ważącego blisko 400 gram prawdziwka natrafił pan Krzysztof, który wybrał się na spacer po Straconce.

Pan Krzysztof jest zapalonym grzybiarzem, ale nie sądził, że o tej porze roku uda mu się trafić na taki okaz. - Wybrałem się wczoraj na spacer po Straconce. Jestem grzybiarzem, ale nie sądziłem, że coś o tej porze rośnie. Ale rosło! Borowiki, maślaki, zajączki i prawdziwek gigant - nigdy takiego nie znalazłem. Może to kogoś zaciekawi i zmobilizuje do spacerów po lesie - pisze w liście nasz Czytelnik.

Na dowód swojego znaleziska przesyła zdjęcie grzyba leżącego na wadze. Wynik to 389 gramów!

bb