Przejście podziemne na osiedlu Karpackim jest w fatalnym stanie. Podczas opadów deszczu zalewane jest wodą, która sięga kolan. Wyeksploatowane są schody. Na potrzebę pilnego remontu tego miejsca zwrócił uwagę radny Roman Matyja.

Na sierpniowej sesji Rady Miejskiej radny Roman Matyja przypomniał, że przejście podziemne łączące jednostką „A” i „C” na os. Karpackim wybudowano w latach 90. Oddano je do użytku wraz z czteropasmówką przecinającą osiedle [al. Gen. Andersa].

- Często podczas opadów deszczu przejście jest zalewane wodami padowymi. Z powodu braku właściwego odpływu wody, wskutek wadliwe wykonanej kanalizacji mieszkańcy narażeni są na trudności z przedostaniem się na drugą stroną osiedlą. Na taką sytuację ma również wpływ brak systematycznego czyszczenia kratek ściekowych - przekonywał radny PiS. Jego zdaniem, konieczny jest remont przejścia podziemnego.

Do interpelacji odniósł się pisemnie wiceprezydent Lubomir Zawierucha, który poinformował, że obiekt powstał w 1994 roku według powszechnie stosowanych wtedy standardów. - Upływ czasu, zużycie elementów obiektu, a przede wszystkim elementów wyposażenia są widoczne na obiekcie - zauważa urzędnik.

Wiceprezydent uważa, że malowanie ścian przejścia jest możliwe, ale problemem jest utrzymanie efektu świeżości „choćby kilka dni, zanim ponownie pokryte zostaną malowidłami i napisami”. Naprawione powinny być już schody z płytek betonowych, które - zdaniem urzędnika - są podatne na rozbicie.

bak