Nie będzie taryfy ulgowej i SUEZ zostanie ukarany za nieterminowy odbiór śmieci - zapewniał radnych prezydent Jacek Krywult. Urzędnicy od kilku tygodni weryfikują zgłoszenia reklamacyjne, na podstawie których nałożona zostanie kara finansowa. Szczegółów jednak brak.

Na sierpniowej sesji Rady Miejskiej interpelację w sprawie wywozu odpadów złożył radna Małgorzata Zarębska. Szefowa stowarzyszenia Niezależni.BB pytała m.in., kto ponosi odpowiedzialność za chaos z odbiorem śmieci, jakie działania podjęli urzędnicy, by zmienić harmonogram odbioru odpadów oraz czy umowa z SUEZ zawiera zapisy o karach umownych i czy zostały one uruchomione.

Teraz do pytań odniósł się pisemnie zastępca prezydenta miasta Waldemar Jędrusiński. Jego zdaniem, przyczyną problemów z odbiorem odpadów były braki kadrowe, w wyniku których codziennie w bazie zostawało ok. ośmiu śmieciarek. - Odnotowano również liczne przypadki nie przekazania na czas dodatkowych kluczy do wiatr śmietnikowych i pilotów do bram wjazdowych przez zarządców nieruchomości, co uniemożliwiało odbiór odpadów - twierdzi  urzędnik.

Wiceprezydent zapewnił, że umowa z firmą SUEZ zawiera zapis o karach umownych za nieterminowy odbiór śmieci - Trwa zliczanie zgłoszonych reklamacji, które będą podstawą do wyliczenia kar - napisał Waldemar Jędrusiński, ale nie podał żadnych konkretnych liczb, ani kwot.

Jak dowiedział się nasz portal, tylko w lipcu do Urzędu Miejskiego i SUEZ wpłynęło ok. 1200 reklamacji związanych z nieterminowym odbiorem śmieci. - Nieterminowy odbiór to kara w wysokości 50 zł - zdradza Tomasz Ficoń, rzecznik prasowy magistratu. Według szacunkowych wyliczeń, kara dla SUEZ (za lipiec) może wynieść ok. 60 tys. zł. Tymczasem miesięcznie za wykonaną usługę odbioru śmieci firma wystawia fakturę na ok. 2 mln zł.

bak