Kierowca, który wjedzie do Bielska-Białej, dzięki specjalnej aplikacji będzie wiedział, na jakich parkingach są wolne miejsca. To wizja przyszłości i to być może nieodległej. Na razie w mieście zakończono pierwszy etap instalowania Inteligentnego Systemu Transportowego. Ale na forach internetowych kierowcy skarżą się, że jak dotąd nie odczuli korzyści związanych z wdrożeniem ITS, bo tkwią w korkach spowodowanych remontami Żywieckiej czy Krakowskiej.

- Jeździ się płynniej? Co za brednie - płynnie to może jeździ się komunikacją miejską, ale samochodem jeździ się beznadziejnie. Na wielu skrzyżowaniach nie rozumiem zastosowanego rozwiązania zmiany świateł. To jakaś paranoja jest! Może za biurkiem, przy komputerze wygląda to fajnie - poruszające się punkciki - no jest technika. Ale w rzeczywistości jest masakra - komentuje Czytelnik naszego portalu podpisujący się jako „kierowca”. Jego zdaniem, prowadzone w mieście remonty dróg „całkowicie paraliżują miasto” w godzinach szczytu.

Dyrektor dostrzega korzyści

- A jak chodzi o auto, przejechanie odcinka od Apeny do Sarniego Stoku, nie stojąc po drodze na kilku czerwonych, jest niemożliwy. Co drugie światła czerwone. To jest płynny przejazd, aby na każdych światłach redukować bieg do zera? - pyta Czytelnik, któremu we wtorek ok. godz. 16.00 przejazd autobusem MZK nr 10 od placu Żwirki i Wigury do dworca PKP zajął 25 minut.

Na razie ITS obejmuje korytarz północ - południe, od Sarniego Stoku po skrzyżowanie ul. Partyzantów - al. Gen. Władysława Andersa - ul. Gen. Bora Komorowskiego wraz z odgałęzieniem: ul. Ks. Stanisława Stojałowskiego do Żywieckiej i Krakowskiej. Mariusz Kołkowski, dyrektor ds. rozwoju biznesu ITS w Sprint S.A., która wdrażała system w Bielsku-Białej podkreśla, że można już zaobserwować korzyści płynące z tej inwestycji.

Zdaniem dyr. Kołkowskiego, skrócony został czas przejazdu autobusów. Pojazdy komunikacji miejskiej, które są spóźnione, mogą teraz nadgonić czas. Poprawiła się także przepustowość w sieci ulic, które objęto systemem. Wzrósł komfort jazdy po mieście. - W Bielsku-Białej powinno również obniżyć się zanieczyszczenie powietrza spowodowane emisją spalin z aut, które poruszają się niezbyt płynnie - przekonuje.

Urzędnicy mają wizję

Operatorzy i dyspozytorzy mają możliwość szybszej reakcji w sytuacjach awaryjnych. Mogą m.in. przedłużyć światło zielone, ponieważ wszystko co dzieje się na ulicach objętych ITS widać na monitorach Centrum Zarządzania Ruchem, które znajduje się w bielskim MZD.

Urzędnicy z Ratusza i Miejskiego Zarządu Dróg chcą, aby system działał także w innych częściach miasta. - Mamy wizję realizacji całego systemu, ale to wiąże się z kosztami. Pierwszy etap udało się wykonać dzięki unijnej dotacji. Nie wiemy, jaka będzie kolejna możliwość - czy w ramach tego samego programu, lecz przy zwiększonej puli środków, czy pojawi się inny program, np. na szczeblu marszałka województwa lub na szczeblu centralnym - mówi Wojciech Waluś, dyrektor MZD w Bielsku-Białej, który deklaruje, że jeśli tylko będzie możliwość, wystąpi o dodatkowe pieniądze na ten cel.

Szymon Oleksiuk, zastępca dyrektora ds. transportu w MZD potwierdza, że drugi etap byłby realizowany na ulicach Piastowskiej, Andersa, Bystrzańskiej, Żywieckiej, Krakowskiej, Lwowskiej i Warszawskiej oraz Wałowej i Piłsudskiego. Ul. Żywiecka już częściowo jest ujęta w systemie, gdyż pewne jego elementy będą tam wkrótce zainstalowane. Tak, aby po remoncie można było nową sygnalizację świetlną wpiąć w już funkcjonujący ITS.

Tyle, na ile nas stać

Trzeci etap objąłby m.in. ul. Cieszyńską. Byłyby wówczas wprowadzone podsystemy, które znacznie ułatwiają życie kierowcom. Użytkownicy dróg mieliby na bieżąco dostęp do informacji o tym, jakie warunki panują na miejskich ciągach komunikacyjnych, o trasie objazdu w przypadku korków, gdzie są aktualnie wolne miejsca parkingowe.

- To także stacje meteo, mobilne centrum nadzoru ruchu oraz osiem wag, dzięki którym wiadomo będzie, które pojazdy są przeciążone - tłumaczy dyr. Oleksiuk. Wagi posłużą do preselekcji pojazdów.

Jak podkreślają specjaliści z MZD, ITS można rozbudowywać niczym konstrukcję z klocków lego, dokładając kolejne elementy. Ile będzie tych elementów, zależy tylko od pieniędzy, jakimi w przyszłości będzie dysponowało miasto.

Anna Szafrańska

Wizualizacja: MZD w Bielsku-Białej