Ławka Niepodległości raczej nie powstanie w Bielsku-Białej. Z apelem o udział w inicjatywie Ministerstwa Obrony Narodowej zwrócił się do władz miasta radny Maurycy Rodak. Niestety, urzędnicy nie zdążą zgłosić wymaganych dokumentów w terminie określonym przez resort obrony.

Program budowy Ławek Niepodległości powstał z okazji obchodów setnej rocznicy odzyskania niepodległości. Zgodnie z planem Ministerstwa Obrony Narodowej, resort dofinansuje budowę multimedialnej ławki (do 80 proc. kosztów), której gotowy projekt zostanie przekazany samorządom. Obiekt ma prezentować ważne treści edukacyjne, odtwarzać nagrania dotyczące tradycji oręża polskiego i lokalnych wydarzeń związanych z odzyskaniem niepodległości.

O akces do programu apelował na sierpniowej sesji Rady Miejskiej radny Maurycy Rodak. Teraz pisemnie do sprawy odniósł się zastępca prezydenta miasta Waldemar Jędrusiński, który poinformował, że zebranie wszystkich dokumentów potrzebnych do przygotowania odpowiedniej dokumentacji i przekazanie jej w wymaganym terminie do MON nie jest możliwe.

- Jeżeli termin składania ofert zostanie przedłużony, to rozważymy możliwość wzięcia udziału w konkursie ofert na dofinansowanie ze środków MON i budowę tego obiektu - zapewnił wiceprezydent Jędrusiński.

bak