Kto w mijającej kadencji samorządu opuścił najwięcej posiedzeń komisji Rady Miejskiej, a kto tylko jedno? Ocena zaangażowania i aktywności społecznej bielskich radnych nie jest prosta, ale z pewnością dużo o sumienności w wykonywaniu mandatu mówi frekwencja. Rekordzista opuszczał co trzecie posiedzenie, ale wszystkie nieobecności zostały mu usprawiedliwione. Kto złożył najwięcej interpelacji?

Powoli dobiega końca siódma kadencja Rady Miejskiej Bielska-Białej. Portal poprosił w biurze rady o zestawienie frekwencji radnych na sesjach oraz zwoływanych zazwyczaj raz w miesiącu posiedzeniach komisji (stan na 31 sierpnia). Każdy z radnych uczestniczy średnio w pracach trzech z nich i w trakcie czteroletniej kadencji miał do podpisania ok. 130 list obecności. Nie wszyscy sumiennie wypełniali obowiązki.

Jedna nieobecność przez trzy lata

Przykładem do naśladowania jest Barbara Waluś (PiS), która w trzy lata zaliczyła tylko jedną (!) nieobecność. Warto jednak zwrócić uwagę, że radna objęła mandat po rezygnacji posła Grzegorza Pudy, więc w jej przypadku powinna podpisać listę obecności 93 razy. Cztery nieobecności, ale na 141 posiedzeń swoich komisji miał Leszek Wieczorek, a o jedną więcej Katarzyna Balicka i Marcin Lisiński. Osiem posiedzeń opuścił radny Szczepan Wojtasik.

Dobrą średnią klubu radnych KWW Jacka Krywulta psują Adam Ruśniak i Ryszard Batycki. Pierwszy miał dwadzieścia cztery nieobecności, drugi zaś opuścił aż trzydzieści siedem posiedzeń komisji. Niezrzeszona w żadnym klubie Małgorzata Zarębska (Niezależni.BB) ma na koncie dwadzieścia trzy absencje na posiedzeniach komisji.

Kto najbardziej zapracowany?

W klubie PiS przykładnie w pracach komisji uczestniczyli także Karol Markowski (osiem nieobecności), Grażyna Nalepa (dziewięć), Konrad Łoś (dziesięć) i Roman Matyja (jedenaście) - wymieniona piątka radnych legitymuje się ponad 90-procentową frekwencją. Szesnaście absencji zanotował Bronisław Szafarczyk, dziewiętnaście wiceprzewodniczący Przemysław Drabek, dwadzieścia siedem Bogna Bleidowicz, a o jedną więcej Piotr Ryszka.

Jak na tym tle prezentują się radni PO? Najsumienniej w pracach komisji uczestniczyła radna Agnieszka Gorgoń-Komor, ale frekwencja na poziomie ponad 83 proc. na kolana nie powala (23 nieobecności). Trzy posiedzenia więcej opuścili Krzysztof Jazowy i Dariusz Michasiów, dwadzieścia siedem absencji miał Adam Wykręt, dwadzieścia dziewięć Renata Gruszka, a trzydzieści trzy przewodniczący Jarosław Klimaszewski i Dorota Piegzik-Izydorczyk, która opuszczała co czwarte posiedzenie swoich komisji.

Kto złożył najwięcej interpelacji?

W klubie PiS pod względem frekwencji na tle kolegów negatywnie wyróżnia się Maurycy Rodak, a w klubie PO Monika Połatyńska. W obu przypadkach frekwencja radnych na komisjach nie przekroczyła 70 proc. Rodak opuścił 46 posiedzeń komisji z 136, a Połatyńska o jedną mniej, ale miała ich 142. Co warte odnotowania, oboje radni w mijającej kadencji kierowali pracami jednej komisji Rady Miejskiej: Rodak - bezpieczeństwa i samorządności, Połatyńska - gospodarki przestrzennej i ochrony środowiska.

Sprawdziliśmy również aktywność radnych pod względem składanych interpelacji. Najczęściej z tego środka kontrolno-interwencyjnego skorzystał Bronisław Szafarczyk (PiS) - 93, a tylko o jedną mniej złożył jego klubowy kolega Roman Matyja. Podium zamyka kolejny radny PiS - Maurycy Rodak (84 interpelację). Na przeciwległym biegunie uplasowało się czworo radnych PO: Monika Połatyńska (cztery), Adam Wykręt, Renata Gruszka i Jarosław Klimaszewski (po sześć interpelacji).

Bartłomiej Kawalec