Brak dialogu i wsłuchiwania się w głos mieszkańców - to najczęściej powtarzająca się opinia krytyczna naszych Czytelników o wieloletnich rządach prezydenta Jacka Krywulta w Bielsku-Białej. Odejście od takiego stylu sprawowania władzy zapowiada Jarosław Klimaszewski, który w porównaniu do obecnego prezydenta miasta nie tylko posiada konta w mediach społecznościowych, ale chętnie z nich korzysta. Nierzadko mocno mu się za to obrywa.

Posiadanie profilu w mediach społecznościowych przez różnego rodzaju instytucje i osoby to nie tyle dotrzymanie kroku duchowi czasu, ale konieczność. Konta w mediach społecznościowych nie posiada obecny prezydent Bielska-Białej, choć na korzystanie z tego typu kontaktu z mieszkańcami zdecydowali się burmistrzowie Żywca, Czechowic-Dziedzic czy wójt niewielkiego Jaworza. Wkrótce może się to zmienić.

Problemy za zdjęcie z kotem

Jarosław Klimaszewski „płaci” za aktywność w mediach społecznościowych. Trudno nie odnieść wrażenia, że mieszkańcy miasta głównie na nim jako koalicjancie prezydenta Jacka Krywulta odreagowują swoje złości i żale. Ostatnio kandydatowi na prezydenta miasta kilkukrotnie dostało się za zdjęcie z… kotem wrzucone na facebookowy profil z okazji Światowego Dnia Zwierząt.

- Szkoda, że tylko w ten dzień się Pan pofatygował. Proszę się przyjrzeć dokładnie działalności tego schroniska, przedstawia dużo do życzenia. Personel niedokształcony, nie potrafi się profesjonalnie zająć zwierzętami w potrzebie (widziałam na własne oczy). Niech się w tej sprawie coś zmieni, będę wdzięczna! - napisał jeden z użytkowników Fb.

Klimaszewski jest cierpliwy i mimo czasem brutalnych anonimowych ataków, spokojnie odpowiada. W tym przypadku poinformował, że „wiele razy był w schronisku i jest w stałym kontakcie z wolontariuszami - jest parę rzeczy do poprawy i wspólnie się tym zajmiemy”.

Uszczypliwość politycznych oponentów

W jego obronie stanęli również wolontariusze, którzy zapewnili, że w ciągu dwóch lat Jarosław Klimaszewski często prywatnie gościł na terenie schroniska i zapewnili, że jego zainteresowanie losem zwierząt nie ma związku z kampanią samorządową. Na dowód swoich słów zamieścili zdjęcie z prywatnej wizyty.

Kandydat KO na prezydenta Bielska-Białej nie pozostaje dłużny na zaczepki ze strony politycznych rywali. Gdy radny Bronisław Szafarczyk wyraził zadowolenie z faktu, że przewodniczący Rady Miejskiej wspiera Budżet Obywatelski wprowadzony kilka lat temu z inicjatywy radnych PiS, odpisał: - Dobre pomysły zawsze wspieram - mało tego, rozwijam je i kolejne budżety funkcjonują jeszcze sprawniej. Dlatego cieszę się, że radni PiS poparli moją (inicjatywę - przyp. red.) o dwukrotnie zwiększenie puli środków finansowych przeznaczonych na BO. Wspólnie możemy więcej!

Nie zawsze jest miło

O tym, że w mediach społecznościowych nie zawsze jest miło przekonuje się także aktywny w tym sposobie komunikacji z wyborcami Przemysław Drabek. - Nie wtrącam się ze swoją polityką do Ogrodnika..., szkoły maja być od tego wolne..., 90 lat zobowiązuje..., przetrwaliśmy sanacje, PRL, przetrwamy i PiS - pisze użytkownik komentujący (pisownia oryginalna) pod postem o obchodach 90-lecia Zespołu Szkół Ogrodniczych w Bielsku-Białej, w których trzy tygodnie temu uczestniczył kandydat PiS.

Odpowiedział mu Przemysław Drabek: - Ło matko Marek. Jako syn absolwentki i gość zaproszony na uroczystości spędziłem miło czas, spotkałem wielu znajomych, ale polityki tam nie było. Pod innym postem komentujący domaga się, by radny przestał obiecywać i „oceniać ludzi”, ale pokazał, co zrobił dla miasta. W odpowiedzi otrzymał link do strony Rady Miejskiej i zakładki z interpelacjami Drabka.

W social media znajdziemy również konto Janusza Okrzesika. 54-letni kandydat regularnie publikuje posty na swoim profilu, ale nie jest tak aktywny we wchodzeniu w interakcje, jak jego dwaj przeciwnicy. Okrzesik stara się odpowiadać na komentarze, jednak nie robi tego regularnie i najczęściej dziękuję za głosy poparcia.

xxx

Niezależnie od wyników zbliżających się wyborów samorządowych mamy nadzieję, że przyszły prezydent Bielska-Białej będzie chętnie kontaktował się z mieszkańcami miasta także za pomocą mediów społecznościowych. Nie wątpimy, że znajdzie czas również na codzienną lekturę naszego portalu, gdzie bielszczanie często wypowiadają się o sprawach miasta.

Bartłomiej Kawalec