TS Podbeskidzie uratowane przed katastrofą! W piątek akcjonariusze podjęli decyzję o dokapitalizowaniu spółki kwotą 5 mln zł, która pozwoli na uregulowaniu wszystkich zobowiązań. Prawdopodobnie do połowy grudnia kibice poznają nazwisko nowego prezesa klubu, przed którym postawione zostaną dwa zadania: odbudowa marki i awans do ekstraklasy. Samorząd przystąpi do prywatyzacji „Górali”.

Sytuacja finansowa TS Podbeskidzie jest już opanowana. W ostatnich dniach spółka wyemitowała nowe akcje, które objęli miasto Bielsko-Biała oraz firma Edwarda Łukosza. To pierwsza tak duża pomoc finansowa dla klubu w tym roku. Jeszcze przed wakacjami radni podjęli uchwałę, zgodnie z którą TS Podbeskidzie miało otrzymać w dwóch konkursach łącznie ok. 2,5 mln zł. Ostatecznie na konto klubu wpłynęło tylko 1,5 mln zł, a drugi z konkursów - na „promocję miasta przez sport” - nie został rozstrzygnięty.

Prezydent na walnym zgromadzeniu

W miniony piątek odbyło się Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie spółki akcyjnej TS Podbeskidzie, na którym bielską gminę reprezentował prezydent miasta Jarosław Klimaszewski. Akcjonariusze podjęli uchwałę o podwyższeniu kapitału zakładowego spółki o 5 mln zł poprzez emisję 50 tys. akcji (każda o wartości 100 zł). 32,5 tys. akcji za kwotę 3,25 mln zł obejmie bielska gmina, a 17,5 tys. akcji o wartości 1,75 mln zł drugi akcjonariusz - spółka Polskie Mięso i Wędliny ŁUKOSZ.

Pieniądze były potrzebne, bo klub pod koniec października miał na koncie… 1141 zł. Tymczasem „suma przeterminowanych zobowiązań do natychmiastowej zapłaty” wynosiła 4,63 mln zł. Zgodę na objęcie nowych akcji w spółce podjęła Rada Miejska poprzedniej kadencji, która na ostatniej sesji przyjęła stosowną poprawkę w budżecie. Była to jedna z ostatnich decyzji prezydenta Jacka Krywulta.

Tym samym na niezmienionym poziomie pozostanie akcjonariat w spółce - 65 proc. wszystkich akcji posiada bielski samorząd, a pozostałe są w rękach firmy należącej do Edwarda Łukosza. W najbliższych dniach biznesmen zakończy trwającą od czerwca misję porządkowania finansów klubu. Poprzedni prezes, Tomasz Mikołajko odszedł ze spółki po tym, gdy nie uzyskał absolutorium rady nadzorczej.

Nowy prezes ze stowarzyszenia?

Jak dowiedział się portal, najpóźniej w połowie grudnia opinia publiczna powinna poznać nazwisko nowego prezesa Podbeskidzia. W ciągu 1,5 roku zostanie przeprowadzona operacja prywatyzacji klubu piłkarskiego. Wcześniej niezbędne będzie m.in. wycenienie wartości TS Podbeskidzie. Samorząd będzie chciał zachować pakiet mniejszościowy w spółce. Nowy prezes ma podjąć się misji zbudowania drużyny, której celem jest awans do ekstraklasy.

Niemal przesądzone jest, że 1 proc. akcji spółki TS Podbeskidzie wróci do stowarzyszenia o tej samej nazwie. To organizacja, która jest organem założycielskim klubu i nośnikiem jego tradycji. We władzach stowarzyszenia znajdują się nadal osoby, które swoim doświadczeniem mogą pomóc odbudować utraconą w ostatnich latach markę „Górali”. Są to m.in. były dyrektor klubu Władysław Szypuła czy Jarosław Zięba.

Bartłomiej Kawalec