Oko mieszkańca Bielska-Białej wypatrzy wszystko. Najszybciej i najchętniej dziurę w drodze i chodniku, przetrącony znak drogowy, ale też martwego szczura tudzież pijaka pociągającego z butelki za rogiem. Z liczby zgłoszonych awarii i zdarzeń w mieście jasno wynika, że nie jesteśmy obojętni na wspólne dobro, jakim jest tzw. miejska infrastruktura. Czy służby odpowiednio szybko reagują na nasze zgłoszenia?

Nie jesteśmy obojętni na wspólne dobro - to pozytywne zjawisko i wniosek, który płynie po prawie dziesięciu miesiącach od momentu uruchomienia miejskiej strony zgłoszeniabb.pl. Strona cieszy się sporym zainteresowaniem, bo w tym czasie bielszczanie dokonali ponad 3,8 tys. zgłoszeń, z czego wynika, że dziennie robiono to średnio 13 razy. Można więc powiedzieć, że naprawdę mamy oczy dookoła głowy, a w dodatku chce się nam o tym co zauważamy kogoś poinformować.

Służby się ślimaczą?

- Najwięcej zgłoszeń wpłynęło jak do tej pory w kategorii dotyczącej uszkodzonej nawierzchni dróg - informuje Tomasz Ficoń, rzecznik prasowy Ratusza. - Równie dużo spostrzeżeń dotyczyło awarii oświetlenia ulicznego, następnie uszkodzonych barierek i znaków drogowych.

Po przyjęciu uwag i ich weryfikacji odpowiednie służby miejskie starały się usunąć powody zgłoszeń. Jak dotąd, udało się to w połowie przypadków, nie wszystko bowiem da się naprawić natychmiast. Dla jednych będzie to odpowiedni czas reakcji, inni zaś stwierdzą, że służby się ślimaczą. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że zgłoszenia nie dotyczą sytuacji nagłych, zagrażających bezpośrednio życiu czy naszemu zdrowiu, a sporo zauważonych awarii wymaga przed ich usunięciem różnego rodzaju uzgodnień administracyjnych.

Oprócz wspomnianych wyżej uwag, mieszkańcy zgłaszali m.in. połamane konary leżące w miejscach utrudniających poruszanie się, obecność gryzoni, brak koszy na śmieci, porzucone wraki samochodów czy też powstające dzikie wysypiska odpadów. Sporo było też w tym czasie zgłoszeń o osobach bezdomnych, a także piciu alkoholu w miejscach publicznych i powtarzających się w związku z tym awanturach i zakłócaniu ciszy nocnej.

Wypadki na numery alarmowe

Tak było w ciągu ostatnich miesięcy. A co zgłosiliśmy w ostatnich dniach? Oto kilka przykładów: na ul. Leszczyńskiej w pobliżu budynku nr 6 - „martwy szczur na chodniku, pod płotem”, Morskie Oko 15 - „przydałaby się lampa na rogu bloku jak po drugiej stronie przy wejściu do przedszkola”, skwerek Ludwika Waryńskiego - w godzinach wieczorowo-nocnych osoby nagminnie spożywają alkohol w miejscu publicznym”, Milusińskich 4 - „ciągle na ławce siedzą osoby bezdomne, piją alkohol, zaśmiecają teren”, ul. Chopina 6 - „uszkodzone schody”, ul. Romana Dmowskiego 14 - „zapadnięty właz studzienki kanalizacyjnej”.

Przypomnijmy, teleinformatyczny system zgłoszeniabb.pl, którego administratorem jest Urząd Miejski, umożliwia zgłaszanie informacji dotyczących nieprawidłowości funkcjonowania elementów infrastruktury i przestrzeni publicznej Bielska-Białej. System nie służy do przekazywania zgłoszeń o nagłych zdarzeniach, np. wypadkach, pożarach, katastrofach oraz o innych sytuacjach zagrażających zdrowiu lub życiu, które powinny być zgłaszane na numery alarmowe.

KJ