Jest połowa maja, ale w górach zima nie odpuszcza. Minionej nocy Szyndzielnia pokryła się śniegiem, a na przełęczy Salmopol rano nadal padał śnieg. Na terenach niżej położonych synoptycy nie spodziewają się śniegu, ale i tak będzie zimno oraz deszczowo.

W nocy z poniedziałku na wtorek śnieg spadł m.in. na Szyndzielni oraz Salmopolu. Zdaniem synoptyków, w Bielsku-Białej prószyć nie powinien, ale będzie chłodno i przez cały dzień deszczowo. - Musimy się przyzwyczaić do aktualnej pogody za oknem, bo przez najbliższe 3-4 dni właśnie taki typ aury nas czeka. Będzie zimno, będzie padać. Na szczęście, suma opadów nie będzie groźna. Do piątku spodziewamy się, że spadnie maksymalnie 40-60 litrów wody na mkw. - prognozują Łowcy Burz Podbeskidzie.

Poprawa pogody spodziewana jest dopiero w weekend. Jeśli sprawdzą się obecne modele, w sobotę i niedzielę temperatura wzrośnie do ok. 20 st. C, ale pojawić się mogą deszcze i burze.

bak

Foto: widok z kamery umieszczonej na schronisku na Szyndzielni