Choć piłkarskie mistrzostwa świata do lat 20 zakończą się w niedzielę, to już możemy powiedzieć, że jednym z największych wygranych jest Bielsko-Biała. Organizacyjnie miasto spisało się na medal i wszystkie zainteresowane strony mogą być zadowolone. A pomyśleć, że mundialu w Bielsku-Białej mogło w ogóle nie być…

W 2017 roku stadion w Bielsku-Białej mógł gościć drużyny uczestniczące w Mistrzostwach Europy do lat 21. Ostatecznie magistrat nie zdecydował się wystąpić o organizację i szansa przepadła. Do maja 2018 wydawało się, że mistrzostwa świata do lat 20 także ominą nasze miasto. 

Bielsko-Biała lepsze od Lubina

Polska kandydatura zaproponowała światowej organizacji piłkarskiej (FIFA) sześć miast gospodarzy i tyleż samo stadionów. Okazało się jednak, że Lubin nie uzyskał pozytywnej weryfikacji wysłanników władz światowego futbolu. Eksperci FIFA uznali, że dolnośląskie miasto nie posiada odpowiedniego zaplecza hotelowego. Nawet wtedy większe szanse na organizację turnieju dawano Krakowowi i obiektowi Cracovii niż Bielsku-Białej. Jednak ponownie w Polsce pojawili się wysłannicy światowej federacji. Bielsko-Białą wizytowało aż 15 ekspertów, którzy dokładnie obejrzeli Stadion Miejski. - Po wizycie w Bielsku-Białej i Tychach możemy powiedzieć, że to są miasta, które będą gospodarzami zawodów - powiedział  we wrześniu poprzedniego roku Jaime Yarza, dyrektor mundialu U-20. 

Świetne widowiska podczas mundialu U-20

Ostatecznie na stadionie w Bielsku-Białej odbyło się na przełomie maja i czerwca aż osiem spotkań: sześć w fazie grupowej i dwa w fazie pucharowej. Fani piłki nożnej mieli szczęście, bo trafiły się pod Klimczokiem naprawdę świetne widowiska. Do Bielska-Białej zawitała drużyna, która oprócz reprezentacji Polski wzbudzała największe zainteresowanie - Argentyna. W przeszłości na mundialu U-20 wyróżniał się w jej ekipie sam Leo Messi, gwiazdor FC Barcelony. Nic dziwnego, że fani z ciekawością przyszli zobaczyć potencjalnych jego następców.

Mecz Argentyny z Portugalią zgromadził największą liczbę kibiców w turnieju, nie wliczając meczów gospodarzy, czyli biało-czerwonych. Spotkanie grupowe oglądało na żywo prawie 12 tys. widzów, czyli frekwencja trudna do osiągnięcia dla pierwszoligowego Podbeskidzia, które na co dzień rozgrywa swoje mecze na obiekcie przy ul. Rychlińskiego. Bardzo dobrą frekwencją cieszyły się także mecze Republiki Południowej Afryki z Portugalią, Argentyny z Mali oraz Korei Południowej z Senegalem.

Te dwa ostatnie mecze dostarczyły niesamowitych emocji i były wizytówką turnieju w Polsce. W obu meczach doszło do dogrywek i rzutów karnych, a fani przez ponad dwie godziny byli świadkami zwrotów akcji i dobrego futbolu. W sumie mecze przy Rychlińskiego obejrzało na żywo ponad 56 tys. widzów, co daje średnią 7 tys. kibiców na mecz.

Kibice zachwyceni 

Nie tylko poziom piłkarski i frekwencja dopisała w Bielsku-Białej. Pojawili się także zagraniczni kibice i to w sporej liczbie. Najbardziej rzucało się to w oczy w ostatnią sobotę, gdy w ćwierćfinale turnieju znaczną część widowni stanowili kibice z Korei Południowej. Azjaci byli dobrze przygotowani do wspierania swojej drużyny. Każdy miał koszulkę reprezentacji oraz flagę. Koreańscy fani imponowali także kreatywnością. Nie dość, że przygotowali specjalne balony, które tworzyły napis: KOREA, to jeszcze mieli swoją grupę, która  prowadziła doping. W trakcie dogrywki stworzyli także oprawę używając… latarek w telefonach komórkowych! Ich wysiłek został nagrodzony, bo reprezentacja Korei Południowej awansowała do półfinału mistrzostw świata.

Po raz kolejny okazało się, że stadion przy ul. Rychlińskiego jest idealnie „skrojony” na tego typu imprezy. Widoczność z trybun jest bardzo dobra z każdego miejsca, dostanie się na widownię jest komfortowe i łatwe. Akustykę także można zaliczyć na plus, a pozytywnym zaskoczeniem był catering, a raczej jego ceny. Piwo, które na stadionie w Tychach kosztowało 10 zł, w Bielsku-Białej było dostępne za 6 zł. Podobnie wyglądały różnice w cenach jedzenia, czyli zapiekanek, hot dogów czy kiełbasek. Nic więc dziwnego, że punkty gastronomiczne były oblegane do tego stopnia, że w dogrywce ostatniego meczu cześć artykułów spożywczych była już… wyprzedana! 

Wielki finał mistrzostw świata U-20 w Łodzi

Mistrzostwa świata dla bielskiego stadionu i miejscowych fanów co prawda się zakończyły, ale turniej wchodzi w decydującą fazę. We wtorek rozegrano mecze półfinałowe. W piątek na stadionie w Gdyni o godz. 20.30 odbędzie się mecz o trzecie miejsce. Wielki finał mistrzostw świata U-20 będzie miał miejsce w sobotę w Łodzi, gdzie najważniejszy mecz mundialu rozpocznie się o godz. 18.00. Bukmacherzy już mają swoich faworytów do zdobycia tytułu mistrzów świata do lat 20.  Czy takie też będą ostateczne rozstrzygnięcia? Przekonamy się już za kilka dni. 

Frekwencja na meczach mundialu U-20 w Bielsku-Białej:

Ukraina - USA 4310 widzów
Portugalia - Korea Południowa 6344 widzów
USA - Nigeria 3427 widzów
Portugalia - Argentyna 11874 widzów
Nigeria - Ukraina 3143 widzów
Republika Południowej Afryki –-Portugalia 7429 widzów
Argentyna - Mali 9146 widzów
Korea Południowa - Senegal 10627 widzów
Suma: 56300 widzów
 
Artykuł sponsorowany