Beczki w ogniu w trakcie pożaru byłej cukrowni w Chybiu widać na zdjęciu, które dziś przed południem pojawiło się w mediach społecznościowych. W sieci umieścili jest strażacy z OSP w Mnichu, którzy uczestniczyli w akcji gaśniczej. Jakie substancje znajdowały się w pojemnikach?

Jakie odpady płonęły we wczorajszym pożarze na terenie dawnej cukrowni w Chybu? To pytanie zadają sobie mieszkańcy regionu, którzy nie dają wiary w zapewniania służb, że spłonęły tylko odpady tekstylne i z tworzywa sztucznego (piszemy o tym w artykule WIOŚ: nie było zagrożenia dla Bielska-Białej. Nie płonęły odpady niebezpieczne).

Przed południem w mediach społecznościowych pojawiło się zdjęcie wykonane przez strażaków z jednostki OSP Mnich. Widać na nim kilkadziesiąt beczek, z których część topi się pod wpływem wysokiej temperatury. Jakie substancje znajdowały się w pojemnikach? Zdjęcie przesłaliśmy do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Katowicach z prośbą o komentarz.

- Dyżurni inspektorzy WIOŚ, którzy byli obecni na miejscu zdarzenia, nie mieli dostępu do miejsca pożaru i nie brali udziału w akcji gaśniczej. Informacje o tym, co konkretnie płonęło posiada straż pożarna. Dzisiaj na miejscu pożaru strażacy nadal prowadzą działania, dlatego inspektorzy nie mogli wejść na teren pogorzeliska. Jak tylko to będzie to możliwe - kiedy wejście na teren byłej cukrowni będzie bezpieczne - przeprowadzimy oględziny terenu - zapewniła portal Małgorzata Zielonka-Alker, rzecznik WIOŚ w Katowicach.

Jak podkreśla urzędniczka WIOŚ, zgodnie z zapisami ustawy o odpadach, to gmina Chybie prowadzi postępowanie administracyjne dotyczące usunięcia odpadów magazynowanych nielegalnie w tym miejscu.

Zdaniem poseł Mirosławy Nykiel, w kwietniu pracownicy WIOŚ zdeponowali w magazynach dawnej cukrowni w Chybiu ok. 350 pojemników typu mauzer i beczki z ciekłymi odpadami niebezpiecznymi. - Wewnątrz hali wyczuwalny był chemiczny zapach. Wstępne rozpoznanie i oględziny nie wykazały wycieków z pojemników i bezpośredniego zagrożenia dla środowiska - precyzuje parlamentarzystka.

 

bak

Foto: OSP Mnich