Ceny wielu produktów pełzną wciąż w jedną stronę. W górę. Tempo nie jest - na szczęście - skokowe, ale uszczerbek w portfelach widać. Strach pomyśleć co będzie pod koniec roku, jeśli ta tendencja się utrzyma. Nadejdzie pogoda dla bogaczy? 

Aktualną sytuację na lokalnym rynku przeanalizowała „Kronika Beskidzka”. Jak się dowiaduje nasz portal, w jutrzejszym - środowym -  wydaniu tego tygodnika można będzie przeczytać co o aktualnych cenach sądzą bielszczanie, czy stać ich - jak dawniej - na zapełnianie sklepowych wózków. „Kronika Beskidzka” wyjaśnia też jaki wpływ na to, co kupujemy codziennie (choćby pieczywo) ma wzrost cen produkowanych w Bielsku... sznurków.

bb

Foto: Piotr Wysocki