Z inicjatywy jednego z radnych PiS Rada Powiatu Bielskiego przyjęła jednogłośnie uchwałę, w której sprzeciwia się postulatom środowiska LGBT. Rada apeluje do innych samorządów gminnych o podejmowanie działań mających na celu obronę tradycyjnego modelu rodziny. Na dziś nie wiadomo, czy Rada Miejska Bielska-Białej zajmie się sprawą na wzór inicjatywy powiatowej. Radni, których poprosiliśmy o opinię, uważają, że nie ma takiej potrzeby.

W uchwale radni powiatu bielskiego wyrazili „wielki szacunek i uznanie dla wszystkich rodzin, matek i ojców za ich codzienny trud włożony w wychowanie swoich dzieci oraz wszelką aktywność na rzecz naszej powiatowej wspólnoty. Zgodnie z Konstytucją Rzeczpospolitej Polskiej, rodzinę tworzy małżeństwo jako dobrowolny związek kobiety i mężczyzny, który stanowi podstawową komórkę społeczną i podlega szczególnej ochronie oraz opiece prawnej państwa”.

Na temat spraw ideowych

- Rada Powiatu opowiada się zdecydowanie za ochroną rodziny tradycyjnej, ukształtowanej przez wielowiekowe dziedzictwo chrześcijaństwa, która jest pierwszą i niezastąpioną szkołą życia oraz pełni ważną rolę w kształtowaniu właściwych postaw moralnych przyszłych pokoleń - czytamy w uchwale, w której znalazł się również apel do samorządów o podejmowanie działań mających na celu obronę i propagowanie modelu rodziny zgodnie z Konstytucją RP i tradycyjnymi wartościami.

Czy podobną uchwałę przyjmie Rada Miejska Bielska-Białej? - To inicjatywa radnych powiatu bielskiego, nie chcę i nie zamierzam się wypowiadać na temat spraw ideowych. Wolę, aby Rada Miejska Bielska-Białej skupiała się na merytorycznej działalności związanej wyłącznie z samorządem, a nie na kwestiach ideologicznych - powiedział nam radny Maksymilian Pryga z PiS.

LGBT jako temat zastępczy?

W podobnym tonie wypowiada się radny Janusz Buzek z partii Porozumienie: - Uczniowie Jezusa codzienną praktyką życia powinni dawać świadectwo swej wiary, w tym mówić w sferze publicznej o Bożej woli wobec modelu rodziny, seksualności człowieka i moralności. W moim odczuciu na szczęście podjęcie uchwały w Bielsku-Białej na wzór inicjatywy Rady Powiatu Bielskiego nie jest potrzebne.

Niezrzeszony radny Roman Matyja uważa, że Rada Miejska nie powinna być forum manifestacji ideologicznych: - To sprawy prywatne każdego z nas. Nie chcę wchodzić w rzeczy, które do mnie i samorządu nie należą. Rada Miejska powinna zajmować się sprawami samorządu, dobrym gospodarowaniem na rzecz mieszkańców. Zajmowanie się sprawami ideologicznymi nie leży w kompetencji samorządu.

- Według mnie, to zupełnie niepotrzebne i jeśli się pojawia, to tylko jako temat zastępczy - tłumaczy Rafał Ryplewicz z PO. - Samorządy są od tego, by realizować swoje zadania, a nie zajmować się sprawami światopoglądowymi. Jeśli Rada Miejska miałaby się w jakiejś sprawie wypowiedzieć, to przede wszystkim powinna się domagać od rządu zrekompensowania niższych wpływów z podatków. Szacuje się, że tylko w przyszłym roku nasze miasto zostanie pozbawione z tego tytułu ok. 42 mln zł.

Bartłomiej Kawalec