Władze Bielska-Białej wiedzą o planach Beskidzkiego Związku Powiatowo-Gminnego, które zamierza sprzedać część dworca PKS. Urzędnicy oczekują na przedstawienie koncepcji wykorzystania dolnej płyty obiektu po której podjęta ostanie decyzja o modelu ewentualnej współpracy.

Na październikowej sesji Rady Miejskiej Bielska-Białej radni Janusz Buzek i Marcin Litwin z klubu PiS poinformowali, że BZP-G chce sprzedać prawo do użytkowania wieczystego dworca PKS i zbudować nowy węzeł komunikacyjny na tzw. dolnej płycie. Zdaniem radnego Buzka, bielski samorząd powinien opracować koncepcję wykorzystania górnej płyty dworca dla celów miejskich, nabyć prawo użytkowania wieczystego tego terenu oraz partycypować w budowie dworca autobusowego na dolnej płycie.

Do interpelacji radnych pisemnie odniósł się wiceprezydent Przemysław Kamiński. Urzędnik poinformował, że 12 sierpnia zebrały się wspólnie komisje gospodarki miejskiej i mieszkalnictwa Rady Miejskiej oraz rozwoju gospodarczego Rady Powiatu Bielskiego. - Podczas dyskusji spółka PKS w Bielsku-Białej poinformowała o braku zainteresowania przyszłym użytkowaniem tzw. górnej płyty, jak również budynku dworcowego - czytamy.

Obecnie władze miasta oczekują na koncepcję wykorzystania nieruchomości, w tym dolnej płyty, którą opracować mają PKS oraz BZP-G. - Stanowisko jest kluczowe dla możliwości rzetelnej oceny sytuacji, odniesienie się również dla modelu potencjalnej współpracy oraz ukierunkowania prac planistycznych związanych z przyszłym układem komunikacyjno-drogowym w tym rejonie - pisze wiceprezydent Kamiński.

bak