Obie kwestują w Bielsku-Białej od wczesnych godzin porannych. Wcześniej można je było spotkać przy Boboli, a teraz zbierają nieopodal katedry św. Mikołaja. Klaudia i Joanna, podobnie jak wielu innych wolontariuszy, od lat biorą udział w WOŚP i wciąż czerpią z tego wielką radość i satysfakcję.

- Przyjechałyśmy z Kóz. Od lat bierzemy udział w Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Zawsze razem. Gdy córka była mniejsza, brałam wózek i kwestowałam niezależnie od pogody - mówi pani Joanna, która do Bielska-Białej przyjechała z córką Klaudią, dziś uczennicą szkoły podstawowej.

- Jestem nauczycielką chemii i uważam, że tego typu działania są naprawdę wspaniałe i wiele uczą. Empatii, dobra i tego, że można się dzielić tym, co się posiada. Cieszę się, że tutaj jestem. Ludzie są bardzo hojni, uśmiechnięci i życzliwi - dodaje nasza rozmówczyni.

Matka i córka należą do grupy 500 wolontariuszy z trzech bielskich sztabów, którzy zbierają datki na rzecz WOŚP. Pieniądze z tegorocznej akcji charytatywnej kierowanej przez Jerzego Owsiaka zostaną przekazane na rzecz dziecięcej medycyny zabiegowej, o czym piszemy TUTAJ.

Niektóre bielskie kawiarnie przygotowały dla wolontariuszy darmowy poczęstunek oraz ciepłą kawę czy herbatę. Zaliczają się do nich Piwnica Zamkowa oraz Chmielowe Podcienia. - Wciąż także można oddawać przedmioty na licytację, która odbędzie się o godz. 20.30 w Chmielowych Podcieniach - zachęca Krzysztof Łukaszewski z Piwnicy Zamkowej. - Otrzymaliśmy już na np. kolekcję miniaturowych autobusów. To egzemplarze kolekcjonerskie. Można je oglądać do godz. 19.00 na naszym stanowisku przy placu Chrobrego - dodaje.

KGO