Każdy z nas ma w pamięci miejsca, które przypominają o dzieciństwie, młodości i latach minionych. Takie wspomnienia budzą zazwyczaj ciepłe uczucia. Czasem zakłuje w sercu, gdy miejsce znika lub ulega zmianie. Jakby gdzieś w nicość przepadała nasza cząsteczka, a dzieciństwo na dobre odchodziło w przeszłość. Tak właśnie czują się mieszkańcy Jaworza, którzy od kilku dziesiątek lat zaopatrują się w lokalnym sklepiku.

Skąd takie przywiązanie do ciasnego, pamiętającego czasy PRL sklepiku? Stąd niedaleko jest przecież do marketów, hipermarketów i innych sieciówek z bardzo bogatą ofertą towarów. Dlaczego tak strasznie żal, gdy malutki osiedlowy sklep nagle ma zniknąć? Dlaczego wzbudza tyle emocji, że zaglądający do niego od lat klienci gotowi są o niego walczyć?

Kupisz pyszny chleb, porozmawiasz z sąsiadem

Cofnijmy się czterdzieści lat w przeszłość. Zaledwie 5-letnia Ania po raz pierwszy samotnie przemierza drogę z domu do sklepiku, aby wykonać ważne zadanie zlecone przez babcię - musi kupić mleko, chleb i masło, a i coś słodkiego w nagrodę. Sklep widoczny z okien domu babci oddalony jest od niego niespełna 15 m, ale dla małej Ani to prawdziwa wyprawa. Odtąd „w sklepie w konzumie”, jak mówią o nim starzy bywalcy, będzie już częstym gościem.

Sklep nr 10 był tu od zawsze, zawsze też był dobrze zaopatrzony. W czasach PRL rano można było porozmawiać z sąsiadami, stojąc w kolejce po ciepłe pieczywo. - Mój dziadek Bolesław stał po mleko i chleb, czasem mu towarzyszyłam - wspomina dorosła już Anna. - W okolicy mieszka sporo starszych osób. Zaopatrują się tu w chleb od lat pyszny i ciepły, w świeżo wędzone wędliny przywożone od zawsze raz w tygodniu.

To nie jest tylko miejsce zakupów. Tu spotykają się sąsiedzi, ekspedientki pracujące od lat są już na stałe wpisane w krajobraz tego miejsca. Trudno sobie wyobrazić, aby magiczne miejsce miało zniknąć, zostać przekształcone w lokale socjalne.

Stanowisko władz gminy Jaworze

- Tak, lokal docelowo przeznaczony będzie na realizację obowiązków gminnych, tj. zapewnienie lokali socjalnych - mówi zastępca wójta gminy Jaworze Anna Skotnicka-Nęcka. - Zapewnienie mieszkań socjalnych jest obowiązkiem gminy. Zatem podjęta została decyzja o przeznaczeniu tego lokalu na realizację obowiązków gminy. Zapytaliśmy panią wicewójt o to, czy były przeprowadzone konsultacje społeczne. - Nie, nie były. Gmina jako właściciel ma prawo do dysponowania lokalem oraz określania jego przeznaczenia.

Mieszkańcy jednoczą się, zbierając podpisy pod petycją do wójta. Chcą zablokować niezrozumiałą dla nich decyzję. Chodzi o lokal typowo usługowy, który przynosi zyski i funkcjonuje nieprzerwanie od kilkudziesięciu lat Jako taki jest potrzebny lokalnej społeczności. Teraz ma zostać zmieniony w lokale socjalne. - Sklepu nie zabiła komuna, ale może go zlikwidować dzisiejsza władza - żali się pani Anna.

Agnieszka Ściera-Pytel