Przez co najmniej kilka godzin zamknięty był wczoraj Szpitalny Oddział Ratunkowy w Szpitalu Wojewódzkim w Bielsku-Białej. Ludzie odchodzili z kwitkiem instruowani przez telefon, że pomocy mogą szukać np. w Cieszynie. Sytuacja najprawdopodobniej ma związek z przypadkiem zakażenia koronawirusem u pracownika oddziału - nieoficjalnie ustalił nasz portal.

- Około godz. 19.30 udałam się z synem w celu konsultacji lekarskiej na SOR w Szpitalu Wojewódzkim. Kilka osób w tym samym czasie również odchodziło z kwitkiem. Przez dłuższy moment dzwoniliśmy, lecz nikt nie raczył zareagować. Pani, która trzy godziny wcześniej przywiozła męża i czekała przed wejściem, powiedziała nam, że półtorej godziny wcześniej wszystkich wyproszono i odesłano na inne SOR-y. Dodała, że nikogo nie przyjmują z powodu COVID - poinformowała portal kobieta.

Identycznie sytuacja wyglądała kilka godzin później, gdy na miejsce udał się nasz fotoreporter. Pacjentów informowano, że trwa dezynfekcja SOR i przygotowanie do jego ponownego otwarcie.

- Chcę podkreślić, że z danych pogotowia ratunkowego wynika, że SOR Szpitala Wojewódzkiego ma przerwy w funkcjonowaniu najrzadziej i są one najkrótsze wśród tego typu oddziałów w województwie śląskim - tłumaczy rzecznik prasowa placówki Anna Szafrańska. - Szpital nie zamyka SOR. Jedynie na czas dekontaminacji wstrzymujemy przyjęcia. Pacjenci, którzy zostali wczoraj przyjęci, przechodzili pełną procedurę diagnostyki na SOR.

Jak wyjaśnia nasza rozmówczyni, częściowa funkcjonalność SOR została przywrócona po godz. 24.00, a o godz. 5.00 oddział wrócił do normalnej pracy. - Wczoraj po raz pierwszy doszło do sytuacji, że musieliśmy dekontaminować cały SOR. Do tej pory były to pojedyncze pomieszczenia. Powodem był dodatni wynik na SARS-CoV-2 - przyznaje rzeczniczka placówki.

- Zawsze potrzebny jest bezpieczny czas, aby pomieszczenia zdekontaminować. Robimy to dla bezpieczeństwa pacjentów. Szpitalny Oddział Ratunkowy pracuje przez całą dobę siedem dni w tygodniu. W ciągu 24 godzin pomoc udzielana jest od 100 do 140 potrzebującym. Dla bezpieczeństwa pacjentów oraz personelu medycznego, w związku z zagrożeniem SARS-CoV-2, oddział musi być poddawany m.in. dekontaminacji - podkreśla Anna Szafrańska.

bak