Forum Bielsko.Biala.pl

Miasto tworzą ludzie

Małe dziecko i taksówka

Sprawy ważne i mniej ważne, zabawne i poważne, porady, opinie, dyskusje - wszystko o motoryzacji.

Re: Małe dziecko i taksówka

Postprzez SAMAEL66 » sobota, 21 wrz 2013, 14:45

Del_Rey napisał(a):Taryfiarze sami by sie nauczyli, gdyby raz, drugi, czy trzeci przyjechali pod jakiś odleglejszy od centrum wskazany adres, a musieliby wracać z pustym przebiegiem, bo matka nie wsiądzie do taryfy bez fotelika, czy poddupca.


to zależy od tego czy zamawiając taksówkę, zamawiający uprzedziłby że jedzie z dzieckiem które musi mieć fotelik. W przeciwnym wypadku to na miejscu taksówkarza bym się nieźle wkurzył. To tak samo jakby osoba niepełnosprawna zadzwoniła po taryfę i odmówiła jazdy z tego powodu że taksówka jest do tego nie przystosowana. Ja się dziwię że taksówkarze sami nie wyczaili jeszcze (chyba) niszy i np nie naklejają info na auto np. "mam fotelik" wtedy zyskaliby w porównaniu z tymi co nie mają. Ale nie można robić takiego wymogu bo zaraz zaczną się głosy że co z przewozem dwójki dzieci. Jeśli jeden fotelik musi być to co z drugim dzieckiem i tak dalej.
SAMAEL66
użytkownik
 
Posty: 1380
Na forum od: 30 gru 2008, 19:33
Lokalizacja: Złote Łany

Re: Małe dziecko i taksówka

Postprzez Kryspin » sobota, 21 wrz 2013, 19:58

staszeks napisał(a):Poczytaj jeszcze raz watek od początku.
Ja NIC NIE CHCĘ.
Mnie osobiście to nie interesuje ponieważ moje dzieci wyrosły.
Przeczytałem wiadomość, że w Rosji jest z tym problem więc zainteresowałem się jak to wygląda u nas.
Ktoś rzucił hasło, że aktualnie brak zapisu o obowiązku fotelików w taksówkach w Polsce i zaczęła się dyskusja (na temat obowiązku fotelików w taksówkach w POLSCE)
Dalej podtrzymuje to co napisałem TROCHĘ SERCA DLA SŁABSZYCH OD SIEBIE.

Gdyby u nas był taki obowiązek, nasi taksówkarze też by nie chcieli i wtedy nasza dyskusja byłaby trochę spóźniona, więc może lepiej teraz, aby mieć wyrobione zdanie gdyby naszym posłom przyszło głowy taki obowiązek wprowadzić.
P.S. gdzie ja pisałem o cenie fotelika
Ja pisałem o WOŻENIU BAGAŻY I FOTELIKA pociągiem lub innym środkiem komunikacji publicznej.
(Nawet tu podawałem konkretne choć nie jedyne przykłady - wyjazd samotnej matki z dzieckiem do sanatorium)


Alez chcesz Staisu, chcesz. Bardzo pragniesz by sie z twoim punktem widzenia zgodzic. Zamiast tupac noga, przeczytaj uwaznie co bylo napisane w poprzednim wpisie. Nie bylo dyskusji, jak piszesz, o obowiazkach fotelikow w Polsce tylko w Rosji, bo przeciez przyklad rosyjskich taksowkarzy tak Cie ujal, czyz nie? Gdzies w drugime paragrafie, mowisz, ze pisales o publicznej komunikacji. Wiec mam pytanie czy taksowki to publiczny srodek transportu? O ile sie nie myle, to foteliki lub siodelka nie sa wymagane w autobusie lub pociagu. Wiec pozostaje tylko kwestia taksowek. napomykasz tez, ze nasi taksowkarze by nie chcieli takich klijentow zabierac - moze, a czy aby napewno? Pewno gdyby to byl wymog to moze by podniesli taryfe I nie bylo by problemu? Jako przezorny rodzic, uwazam i to jest tylko moja opinia, kazdy powinien sie zopatrzyc w taki fotelik, chocby tylko dlatego zeby chronic zdrowie/zycie swojego dziecka, kropka. A argument, ze musialbys wozic fotelik w pociagu jadac do sanatrium mnie nie przekonuje, bo w pociagu takiego wymogu nie ma, no chyba ze chcialbys wziac taksowke ze stacji do sanatrium, a wtedy to jak najbardziej musisz w taki fotelik sie zapatrzyc. Last but not least, podalem linka na allegro, zeby udowodnic, iz taki zakup nawet, jak sie wyarazasz, slabszych nie powinien oslabic.
Avatar użytkownika
Kryspin
użytkownik
 
Posty: 973
Na forum od: 1 wrz 2006, 07:00

Re: Małe dziecko i taksówka

Postprzez staszeks » sobota, 21 wrz 2013, 21:35

Ja o kozie on o wozie.
Cały czas piszę
Postaw się na miejscu samotnej matki która musi dojechać pociągiem i resztę taksówką
(do punktu docelowego dociera nocą).
Wiezie bagaże na miesięczny pobyt i jeszcze fotelik?
Jak to sporadyczne przypadki to lepiej udać, ze czegoś takiego nie ma?
A jak ma małą siłę przebicia i nie stać ja na samochód to sama sobie winna?
Ależ oczywiście ciebie ten problem nie dotyczy bo ty jeździsz swoim samochodem więc problem nie istnieje.
staszeks
użytkownik
 
Posty: 7368
Na forum od: 13 lis 2006, 19:20

Re: Małe dziecko i taksówka

Postprzez Kryspin » sobota, 21 wrz 2013, 22:47

staszeks napisał(a):Ja o kozie on o wozie.

Postaw się na miejscu samotnej matki która musi dojechać pociągiem i resztę taksówką
(do punktu docelowego dociera nocą).
Wiezie bagaże na miesięczny pobyt i jeszcze fotelik?


Tak, takie powinno byc prawo. Dlaczego ktos ma z matke myslec lub obarczac go to odpowiedzilnoscia.


Jak to sporadyczne przypadki to lepiej udać, ze czegoś takiego nie ma?
A jak ma małą siłę przebicia i nie stać ja na samochód to sama sobie winna?
Ależ oczywiście ciebie ten problem nie dotyczy bo ty jeździsz swoim samochodem więc problem nie istnieje
.



Jeszcze raz, masz dziecko chcesz wozic go taksowka, to powinienes o fotelik zadbac. Nie jezdze tylko swoim samochodem, jeszcze raz lecialem samolotem wiedzialem, ze bede musial brac taryfe wiec zabralem ze soba siodelko.
Avatar użytkownika
Kryspin
użytkownik
 
Posty: 973
Na forum od: 1 wrz 2006, 07:00

Re: Małe dziecko i taksówka

Postprzez YoShi » sobota, 21 wrz 2013, 23:26

Kryspin napisał(a):Jeszcze raz, masz dziecko chcesz wozic go taksowka, to powinienes o fotelik zadbac. Nie jezdze tylko swoim samochodem, jeszcze raz lecialem samolotem wiedzialem, ze bede musial brac taryfe wiec zabralem ze soba siodelko.


Nawet, jesli znajomy obiecał przyjechać w nocy na dworzec, a mu sie samochód zepsuł i nie dał rady? Na wszelki wypadek ktoś ma balast nosic?
Sasiadka ma "swojego taksówkarza", do którego dzwoni poza korporacją i on akurat wozi fotelik dla 1,5 roczniaka w bagazniku, bo wie ze od niej ma przynajmniej 3 kursy w dwie strony w tygodniu.
A czy by woził, gdyby nie ona? Tego nie wiem.
YoShi
użytkownik
 
Posty: 270
Na forum od: 3 gru 2009, 19:41

Re: Małe dziecko i taksówka

Postprzez Kryspin » sobota, 21 wrz 2013, 23:53

YoShi napisał(a):
Kryspin napisał(a):Jeszcze raz, masz dziecko chcesz wozic go taksowka, to powinienes o fotelik zadbac. Nie jezdze tylko swoim samochodem, jeszcze raz lecialem samolotem wiedzialem, ze bede musial brac taryfe wiec zabralem ze soba siodelko.


Nawet, jesli znajomy obiecał przyjechać w nocy na dworzec, a mu sie samochód zepsuł i nie dał rady? Na wszelki wypadek ktoś ma balast nosic?
Sasiadka ma "swojego taksówkarza", do którego dzwoni poza korporacją i on akurat wozi fotelik dla 1,5 roczniaka w bagazniku, bo wie ze od niej ma przynajmniej 3 kursy w dwie strony w tygodniu.
A czy by woził, gdyby nie ona? Tego nie wiem.


Smieszne jest ta mowa o balascie. Sa kraje, juz wczesniej o tym wspomnialem, gddzie podczas wypisu dziecka ze szpitala musisz pokazac nosidelko bo inaczej go pielegniarka nie wypisze ze szpitala. Nie dbaja o to czy masz samochod lub nie. Panstwo dba o zdrowie noworodka/dziecka dlatego rodzice musza zadbac o to co jest potrzebne. Nie rozumiem dlaczego taksowkarze mieliby myslec za rodzicow...
Avatar użytkownika
Kryspin
użytkownik
 
Posty: 973
Na forum od: 1 wrz 2006, 07:00

Re: Małe dziecko i taksówka

Postprzez YoShi » niedziela, 22 wrz 2013, 00:36

tu nikt nie pisze o takich jednorazowych sytuacjach jak zabieranie noworodka ze szpitala. Tylko o zwykłym życiu. Juz widzę jak kobieta z torba w jednej ręce, drugą pcha wózek, a nosidelko, wcale nie ultralekkie, które może się przydać albo nie, niesie sobie zamiast kapelusza na głowie.
Wydaje mi się ze nawet najtansze badziewie przeznaczone do przewozu dzieci jest lepsze, niż wożenie malucha w samochodzie na rękach czy kolanach. i tu ustawodawca powinien pomyśleć i nakazać, kto chce mieć taryfę, to wyposażenie takie i takie. Sprawa prosta. Przynajmniej miałoby to większy sens niż np wożenie gaśnicy.
YoShi
użytkownik
 
Posty: 270
Na forum od: 3 gru 2009, 19:41

Re: Małe dziecko i taksówka

Postprzez staszeks » niedziela, 22 wrz 2013, 09:11

Kiedyś słyszałem taki wierszyk w którym powtarzały się słowa:
".....swoja koszula bliżej ciała....."
Szkoda , ale zapamiętałem tylko tyle.
staszeks
użytkownik
 
Posty: 7368
Na forum od: 13 lis 2006, 19:20

Re: Małe dziecko i taksówka

Postprzez Kryspin » niedziela, 22 wrz 2013, 17:45

YoShi napisał(a):tu nikt nie pisze o takich jednorazowych sytuacjach jak zabieranie noworodka ze szpitala. Tylko o zwykłym życiu. Juz widzę jak kobieta z torba w jednej ręce, drugą pcha wózek, a nosidelko, wcale nie ultralekkie, które może się przydać albo nie, niesie sobie zamiast kapelusza na głowie. Wydaje mi się ze nawet najtansze badziewie przeznaczone do przewozu dzieci jest lepsze, niż wożenie malucha w samochodzie na rękach czy kolanach. i tu ustawodawca powinien pomyśleć i nakazać, kto chce mieć taryfę, to wyposażenie takie i takie. Sprawa prosta. Przynajmniej miałoby to większy sens niż np wożenie gaśnicy.



W "zwyklym zyciu" przypuszczam, ze ta kobieta nie jedzie taksowka tylko komunikacja miejska, gdzie najprawdopodobnie bedzie brala wozek.
Avatar użytkownika
Kryspin
użytkownik
 
Posty: 973
Na forum od: 1 wrz 2006, 07:00

Re: Małe dziecko i taksówka

Postprzez Del_Rey » niedziela, 22 wrz 2013, 19:38

Kryspin napisał(a):W "zwyklym zyciu" przypuszczam, ze ta kobieta nie jedzie taksowka tylko komunikacja miejska, gdzie najprawdopodobnie bedzie brala wozek.

A jednak. Kolezanka chodzi sobie spacerkiem z dzieckiem w wózku z Piekarskiej do Klimczoka i okolic na zakupy i potem idzie z siatkami i na taryfe na pl. Wojska Polskiego i wraca z z dzieckiem na kolanach , a robi to bardzo czesto, bo łączy spacer do centrum z zakupami.
Wysocy urzędnicy - to ludzie, którzy za nasze pieniądze kradną nasze pieniądze.
Avatar użytkownika
Del_Rey
użytkownik
 
Posty: 2784
Na forum od: 14 lis 2006, 14:01
Lokalizacja: B-B

Re: Małe dziecko i taksówka

Postprzez Kryspin » niedziela, 22 wrz 2013, 20:23

Del_Rey napisał(a):
Kryspin napisał(a): Wojska Polskiego i wraca z z dzieckiem na kolanach , a robi to bardzo czesto, bo łączy spacer do centrum z zakupami.



Aha, czyli jak policja zlapie, to taksowkarz zaplaci mandat i tak sie to skonczy. Plus, caly argument Stasia byl o wspieraniu slabych, a twoja znajoma skoro na taksowke ja stac to do tych slabych chyba raczej chyba nie nalezy...
Avatar użytkownika
Kryspin
użytkownik
 
Posty: 973
Na forum od: 1 wrz 2006, 07:00

Re: Małe dziecko i taksówka

Postprzez staszeks » niedziela, 22 wrz 2013, 22:18

Ja podawałem tylko JEDNĄ Z WIELU możliwych sytuacji.

Poza tym jak pisałem może chodzić o porę, kiedy komunikacja miejska nie chodzi i JEDYNĄ możliwością dotarcia
na miejsce jest taksówka (albo własne nogi).
staszeks
użytkownik
 
Posty: 7368
Na forum od: 13 lis 2006, 19:20

Re: Małe dziecko i taksówka

Postprzez Del_Rey » poniedziałek, 23 wrz 2013, 00:18

Kryspin napisał(a):twoja znajoma skoro na taksowke ja stac to do tych slabych chyba raczej chyba nie nalezy...

staram się, ale nie odnajduje sensu w tym zdaniu.
Fakt. Może slaba nie jest, bo potrafi mężowi walnąć w gębę. Ale co ma do rzeczy, ze stać ją na przejazd za10-12 zł do chaty, z tym ze nie jest słaba?
Akurat coś te twoje argumenty są slabe.. Żeby nie było. Rozmawiałem z nią i przy okazji rzuciłem ten temat. Powiedziała ze żaden taryfiarz na pl.WP nie wozi nic dla dzieci, bo nie ma takiej potrzeby, bo nikomu nic się nie stało. A ten ktoś, kto każe jej oprócz wózka tachać fotelik 2 km w jedną stronę na wszelki wypadek, jest trzepnięty.Bo jak ona nastawi się na zakupy,a kupi pieczywo to nie będzie jechała taxi, tylko wróci na nogach i znów kolejne 2 km z nosidelkiem?Niech sobie sam nosi.

Sam chodzę często po mieście z małą w foteliku, bo nie chce mi się wózka pakować do auta.Ani to poręczne,ani wygodne. Nawet jak puste.A ty chcesz żeby dziewczyna pchająca wózek jeszcze coś takiego nosiła? Tak sobie myślę ze zwyczajnie jaja sobie robisz i masz niezły polew przed kompem.
Wysocy urzędnicy - to ludzie, którzy za nasze pieniądze kradną nasze pieniądze.
Avatar użytkownika
Del_Rey
użytkownik
 
Posty: 2784
Na forum od: 14 lis 2006, 14:01
Lokalizacja: B-B

Re: Małe dziecko i taksówka

Postprzez Kryspin » poniedziałek, 23 wrz 2013, 09:32

Del_Rey napisał(a):
Kryspin napisał(a):twoja znajoma skoro na taksowke ja stac to do tych slabych chyba raczej chyba nie nalezy...

staram się, ale nie odnajduje sensu w tym zdaniu.
Fakt. Może slaba nie jest, bo potrafi mężowi walnąć w gębę. Ale co ma do rzeczy, ze stać ją na przejazd za10-12 zł do chaty, z tym ze nie jest słaba?
Akurat coś te twoje argumenty są slabe.. Żeby nie było. Rozmawiałem z nią i przy okazji rzuciłem ten temat. Powiedziała ze żaden taryfiarz na pl.WP nie wozi nic dla dzieci, bo nie ma takiej potrzeby, bo nikomu nic się nie stało. A ten ktoś, kto każe jej oprócz wózka tachać fotelik 2 km w jedną stronę na wszelki wypadek, jest trzepnięty.Bo jak ona nastawi się na zakupy,a kupi pieczywo to nie będzie jechała taxi, tylko wróci na nogach i znów kolejne 2 km z nosidelkiem?Niech sobie sam nosi.

Sam chodzę często po mieście z małą w foteliku, bo nie chce mi się wózka pakować do auta.Ani to poręczne,ani wygodne. Nawet jak puste.A ty chcesz żeby dziewczyna pchająca wózek jeszcze coś takiego nosiła? Tak sobie myślę ze zwyczajnie jaja sobie robisz i masz niezły polew przed kompem.


Czyli twoja znajoma nie ma pojecia (a ty tez z tego wynika), ze istnieje taka potrzeba a taryfiarze sie po prostu sie nie przejmuja, lub nie znaja przepisow. Wymagania i potrzeby sa:

Art.39
3. W pojeździe samochodowym wyposażonym w pasy bezpieczeństwa dziecko w wieku do 12 lat, nieprzekraczające 150 cm wzrostu, przewozi się w foteliku ochronnym lub innym urządzeniu do przewożenia dzieci, odpowiadającym wadze i wzrostowi dziecka oraz właściwym warunkom technicznym.


Czy jeszcze twierdzisz, ze brak potrzeby? Co do "slabej" to bylo okreslenie Staszka, ktory sie w ten sposob odnosil do ludzi/rodzicow, ktorych by nie bylo stac na fotelik.Co do taszczenia zbednego balastu po miescie, to sa juz takie systemy gdzie mozesz fotelik przyczepic do wozka, a jak jestes juz przy samochodzie, to go po porstu przenosisz do samochodu.
Avatar użytkownika
Kryspin
użytkownik
 
Posty: 973
Na forum od: 1 wrz 2006, 07:00

Re: Małe dziecko i taksówka

Postprzez staszeks » poniedziałek, 23 wrz 2013, 09:56

Kryspin napisał(a):.....................................

..................... Co do "slabej" to bylo okreslenie Staszka, ktory sie w ten sposob odnosil do ludzi/rodzicow, ktorych by nie bylo stac na fotelik.Co do taszczenia zbednego balastu po miescie, to sa juz takie systemy gdzie mozesz fotelik przyczepic do wozka, a jak jestes juz przy samochodzie, to go po porstu przenosisz do samochodu.


Kilka postów wyżej pisałem:
".....P.S. gdzie ja pisałem o cenie fotelika
Ja pisałem o WOŻENIU BAGAŻY I FOTELIKA pociągiem lub innym środkiem komunikacji publicznej.
(Nawet tu podawałem konkretne choć nie jedyne przykłady - wyjazd samotnej matki z dzieckiem do sanatorium)....."


A słabej dlatego, ze ma mniejszą siłę przebicia i nie posiada SAMOCHODU.
Oraz oczywiście ktoś, komu brak wsparcia kogoś mocniejszego.

jeszcze mały cytat
Co do taszczenia zbednego balastu po miescie, to sa juz takie systemy gdzie mozesz fotelik przyczepic do wozka, a jak jestes juz przy samochodzie, to go po porstu przenosisz do samochodu.

To może teraz - cena takiego systemu i uwzględnij proszę fakt, że dziecko szybko rośnie.
Ktoś kto pozwala sobie na taki system ma zapewne tez i samochód więc jego problem nie dotyczy.
Ostatnio edytowano poniedziałek, 23 wrz 2013, 16:30 przez staszeks, łącznie edytowano 3 razy
staszeks
użytkownik
 
Posty: 7368
Na forum od: 13 lis 2006, 19:20

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Motoryzacja

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

cron