Forum Bielsko.Biala.pl

Miasto tworzą ludzie

Małe dziecko i taksówka

Sprawy ważne i mniej ważne, zabawne i poważne, porady, opinie, dyskusje - wszystko o motoryzacji.

Re: Małe dziecko i taksówka

Postprzez Del_Rey » poniedziałek, 23 wrz 2013, 11:43

Kilka postów wczesniej napisałem:
Del_Rey napisał(a):Taryfiarze sami by sie nauczyli, gdyby raz, drugi, czy trzeci przyjechali pod jakiś odleglejszy od centrum wskazany adres, a musieliby wracać z pustym przebiegiem, bo matka nie wsiądzie do taryfy bez fotelika, czy poddupca.

Potem powtorzyłem słowa kolezanki,ktore usłyszała od taryfiarzy na pl. WP
Del_Rey napisał(a):Powiedziała ze żaden taryfiarz na pl.WP nie wozi nic dla dzieci, bo nie ma takiej potrzeby, bo nikomu nic się nie stało.

Na to Ty mi piszesz, ze JA twierdze, ze nie ma wymagań i potrzeb.

Kryspin napisał(a):Czyli twoja znajoma nie ma pojecia (a ty tez z tego wynika), ze istnieje taka potrzeba a taryfiarze sie po prostu sie nie przejmuja, lub nie znaja przepisow. Wymagania i potrzeby sa.(...)
Czy jeszcze twierdzisz, ze brak potrzeby?.

w którym miejscu tak napisałem?
Twierdze, ze ich obowiązkiem,jako swiadczących usługi przewozowe mają zapewnić osobom wiezionym bezpieczenstwo.
Chyba, ze na taryfie sobie napisza, ze osob ponizej 150 cm nie przewozimy.
Tak samo jak sprawne pasy bezpieczenstwa, a nie ze gość mi daje kawałek plastiku imitującego klamrę pasa, bym włoźył do mocowania, żeby mu nie piszczała kontrolka niezapięcia pasów.
Cała Polska właśnie. Minimum obowiązków, maximum zysku.

A sam twierdzisz, ze taryfiarz nie musi byc obarczony obowiazkiem posiadania siodełka.

Kryspin napisał(a):Moim zdaniem to rodzice powinni zadbac o siodelko, dlaczego obarczac taksowkarza?
Wysocy urzędnicy - to ludzie, którzy za nasze pieniądze kradną nasze pieniądze.
Avatar użytkownika
Del_Rey
użytkownik
 
Posty: 2784
Na forum od: 14 lis 2006, 14:01
Lokalizacja: B-B

Re: Małe dziecko i taksówka

Postprzez Kryspin » poniedziałek, 23 wrz 2013, 16:26

Del_Rey napisał(a):
Kryspin napisał(a):Czyli twoja znajoma nie ma pojecia (a ty tez z tego wynika), ze istnieje taka potrzeba a taryfiarze sie po prostu sie nie przejmuja, lub nie znaja przepisow. Wymagania i potrzeby sa.(...)
Czy jeszcze twierdzisz, ze brak potrzeby?.

w którym miejscu tak napisałem?
[i]Twierdze, ze ich obowiązkiem,jako swiadczących usługi przewozowe mają zapewnić osobom wiezionym bezpieczenstwo.
Chyba, ze na taryfie sobie napisza, ze osob ponizej 150 cm nie przewozimy.
[/i]
Tak samo jak sprawne pasy bezpieczenstwa, a nie ze gość mi daje kawałek plastiku imitującego klamrę pasa, bym włoźył do mocowania, żeby mu nie piszczała kontrolka niezapięcia pasów.
Cała Polska właśnie. Minimum obowiązków, maximum zysku.

A sam twierdzisz, ze taryfiarz nie musi byc obarczony obowiazkiem posiadania siodełka.

Twierdze i potwierdzam, chyba po raz piaty LoL. Taksowkarz nie ma obowiazku wozenia kszeselka. Nie ma takiego paragrafu w kodeksie i co wazniejsze, nie jest to od niego wymagane. Sprawa jest prosta, tylko ty nie chcesz albo nie potrafisz zrozumiec. Fotelik lub siodelko musi byc dostarczone przez rodzica/opiekuna, kropka. Bo jezeli taksowkarz nie bedzie chcial, nie musi takowego miec. A tak juz na marginesie, to twoja znajoma, powinna sie zajac opieka socjalna bo naraza zycie swojego dziecka.
Avatar użytkownika
Kryspin
użytkownik
 
Posty: 973
Na forum od: 1 wrz 2006, 07:00

Re: Małe dziecko i taksówka

Postprzez Kryspin » poniedziałek, 23 wrz 2013, 16:28

Kryspin napisał(a):
Del_Rey napisał(a):
Kryspin napisał(a):Czyli twoja znajoma nie ma pojecia (a ty tez z tego wynika), ze istnieje taka potrzeba a taryfiarze sie po prostu sie nie przejmuja, lub nie znaja przepisow. Wymagania i potrzeby sa.(...)
Czy jeszcze twierdzisz, ze brak potrzeby?.

w którym miejscu tak napisałem?
[i][i]Twierdze, ze ich obowiązkiem,jako swiadczących usługi przewozowe mają zapewnić osobom wiezionym bezpieczenstwo.
Chyba, ze na taryfie sobie napisza, ze osob ponizej 150 cm nie przewozimy
.
[/i]
Tak samo jak sprawne pasy bezpieczenstwa, a nie ze gość mi daje kawałek plastiku imitującego klamrę pasa, bym włoźył do mocowania, żeby mu nie piszczała kontrolka niezapięcia pasów.
Cała Polska właśnie. Minimum obowiązków, maximum zysku.

A sam twierdzisz, ze taryfiarz nie musi byc obarczony obowiazkiem posiadania siodełka.[/i]

Twierdze i potwierdzam, chyba po raz piaty LoL. Taksowkarz nie ma obowiazku wozenia kszeselka. Nie ma takiego paragrafu w kodeksie i co wazniejsze, nie jest to od niego wymagane. Sprawa jest prosta, tylko ty nie chcesz albo nie potrafisz zrozumiec. Fotelik lub siodelko musi byc dostarczone przez rodzica/opiekuna, kropka. Bo jezeli taksowkarz nie bedzie chcial, nie musi takowego miec. A tak juz na marginesie, to twoja znajoma, powinna sie zajac opieka socjalna bo naraza zycie swojego dziecka.
Avatar użytkownika
Kryspin
użytkownik
 
Posty: 973
Na forum od: 1 wrz 2006, 07:00

Re: Małe dziecko i taksówka

Postprzez Del_Rey » poniedziałek, 23 wrz 2013, 17:14

Kryspin napisał(a): A tak juz na marginesie, to twoja znajoma, powinna sie zajac opieka socjalna bo naraza zycie swojego dziecka.

A łamie przepisy?
Wysocy urzędnicy - to ludzie, którzy za nasze pieniądze kradną nasze pieniądze.
Avatar użytkownika
Del_Rey
użytkownik
 
Posty: 2784
Na forum od: 14 lis 2006, 14:01
Lokalizacja: B-B

Re: Małe dziecko i taksówka

Postprzez Kryspin » poniedziałek, 23 wrz 2013, 17:48

Del_Rey napisał(a):
Kryspin napisał(a): A tak juz na marginesie, to twoja znajoma, powinna sie zajac opieka socjalna bo naraza zycie swojego dziecka.

A łamie przepisy?



A jak myslisz?
Avatar użytkownika
Kryspin
użytkownik
 
Posty: 973
Na forum od: 1 wrz 2006, 07:00

Re: Małe dziecko i taksówka

Postprzez Del_Rey » poniedziałek, 23 wrz 2013, 17:58

Kryspin napisał(a):
Del_Rey napisał(a):
Kryspin napisał(a): A tak juz na marginesie, to twoja znajoma, powinna sie zajac opieka socjalna bo naraza zycie swojego dziecka.

A łamie przepisy?

A jak myslisz?

Że nie.
Wysocy urzędnicy - to ludzie, którzy za nasze pieniądze kradną nasze pieniądze.
Avatar użytkownika
Del_Rey
użytkownik
 
Posty: 2784
Na forum od: 14 lis 2006, 14:01
Lokalizacja: B-B

Re: Małe dziecko i taksówka

Postprzez Kryspin » wtorek, 24 wrz 2013, 00:14

Del_Rey napisał(a):A łamie przepisy?

A jak myslisz?[/quote]
Że nie.[/quote]

Art. 160 kk § 1. ?Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.?
§ 2. ?Jeżeli na sprawcy ciąży obowiązek opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.?

Określenie ?człowiek? w rozumieniu tego artykułu interpretować należy jako byt od rozpoczęcia porodu, nie wcześniej (nie wchodzi tu zatem w grę okres prenatalny).

Art. 160 § 2 kk. ? obowiązek opieki ? przepis ten penalizuje przestępstwo sprowadzenia niebezpieczeństwa przez sprawcę, na którym ciąży obowiązek opieki (zwrot ten należy rozumieć odwołując się do interpretacji zwrotu ?obowiązek troszczenia się?). Ten obowiązek może wynikać z różnych źródeł: z ustawy (z Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego), z decyzji jakiegoś organu (najczęściej sądu przyznającego np. prawo do wychowania dziecka), ze stosunku pracy (nauczyciele, przedszkolanki), z okoliczności faktycznych (opiekunowie dzieci, nianie).

Jakie sytuacje życiowe podpadają pod ten artykuł ?
-przechowywanie trucizny przez nieroztropną pielęgniarkę obok powszechnie używanych leków;
-pozostawienie niezabezpieczonej studzienki odpływowej;
-nie oznakowanie nagłego spadku ulicy spowodowanego niwelowaniem terenu;
-trzymanie dziecka poza barierką balkonu dla żartów;
-przerwanie przez koparkę przewodów wysokiego napięcia i ich nie zabezpieczenie;
-odmowa przyjęcia przez lekarza na izbę przyjęć osoby, u której na pierwszy rzut oka widać postępujące zmiany chorobowe, ---które wykazują konieczność leczenia.

Przyjmuje się, że z art. 160 § 1 kk. może odpowiadać osoba, która dopuściła się czynu przez działanie. Interpretujemy ten przepis patrząc na art. 160 § 2 kk., gdzie mamy wskazany obowiązek ciążący na sprawcy ? i tu może czyn zostać popełniony także przez zaniechanie w sytuacji gdy ktoś nie dopełni swego obowiązku np. opieki

Link do filmiku, będącego prawdopodobnie częścią kampanii uświadamiającej rodzicom, jakie konsekwencje może nieść zaniechanie używania fotelika samochodowego.

Zalinkuję: filmik, ale lojalnie ostrzegam - jest bardzo sugestywny, a nawet drastyczny.

http://www.youtube.com/watch?v=1TR64Y1_2dY
Avatar użytkownika
Kryspin
użytkownik
 
Posty: 973
Na forum od: 1 wrz 2006, 07:00

Re: Małe dziecko i taksówka

Postprzez Del_Rey » wtorek, 24 wrz 2013, 02:24

nie wiem po co sie tak rozpisujesz,bo nikt tu nie neguje niezbednosci fotelika w samochodzie.
Wnioskuje, ze autobusem w ogole nie jezdzisz z dzieckiem?
W autobusie tez fotelika nie zapniesz , a wsiadanie do niego z dzieckiem nie traktuje sie jako narazanie na niebezpieczenstwo, mimo,ze jest w nim duzo wiecej miejsc o ktore dziecko moze sie uszkodzic .

Ustawodawca zrównał autobus i taryfe, jako transport publiczny. Do autobusu nikt nie chodzi z fotelikiem,to i do osobowej taryfy powinien.
Ciekawe ze u nas sie nie da, to co w innym kraju jest jakimś cudem normą i nie trzeba z PL do samolotu brac fotelika, zeby z lotniska dojechac na miejsce.


co na to policja? mozna posłuchac. audycja z wczoraj.

http://www.polskieradio.pl/7/686/Artyku ... z-fotelika
skoro sa korporacje,ktore same zaczynaja wychodzic do klienta, to z czasem to stanie sie w koncu standardem. Tak jak pisalem,ze jesli kilka razy taryfiarz straci przez to klienta, to sie odpowiednio zorganizuje.
Wysocy urzędnicy - to ludzie, którzy za nasze pieniądze kradną nasze pieniądze.
Avatar użytkownika
Del_Rey
użytkownik
 
Posty: 2784
Na forum od: 14 lis 2006, 14:01
Lokalizacja: B-B

Re: Małe dziecko i taksówka

Postprzez Kryspin » wtorek, 24 wrz 2013, 17:02

Del_Rey napisał(a):nie wiem po co sie tak rozpisujesz,.


Twierdziles, ze twoja znajoma nie lamie przepisow, wiec staralem sie zwiezle podac co na to KK.
Avatar użytkownika
Kryspin
użytkownik
 
Posty: 973
Na forum od: 1 wrz 2006, 07:00

Re: Małe dziecko i taksówka

Postprzez Del_Rey » wtorek, 24 wrz 2013, 17:03

a słuchałeś audycji?
Jest luka, jest ewidentna.
Ale nikt nie korzysta z transportu publicznego by narazić dziecko, czy siebie na niebezpieczenstwo.
Fizyka działa jednakowo na pasazerów autobusu i taryfy.
To nie mów, ze ona łamie przepisy.
A nawet policjant nie kaze chodzic ludziom z nosidełkami, tak na wszelki wypadek.
Taryfiarz swiadcząc usługe powinien zadbac o bezpieczenstwo pasazerow inaczej nie jest przygotowany do wykonania usługi. Jesli sie decyduje, to ze wszystkimi tego konsekwencjami. bo jest odpowiedzialny za bezpieczestwo pasazerów
Wysocy urzędnicy - to ludzie, którzy za nasze pieniądze kradną nasze pieniądze.
Avatar użytkownika
Del_Rey
użytkownik
 
Posty: 2784
Na forum od: 14 lis 2006, 14:01
Lokalizacja: B-B

Re: Małe dziecko i taksówka

Postprzez Kryspin » środa, 25 wrz 2013, 04:30

Del_Rey napisał(a):a słuchałeś audycji?

To nie mów, ze ona łamie przepisy.


Nie sluchalem bo bo to nie zmienia faktu (policja nie jest organem ustawodwczym). Wedlug konstytucji RP z 1997 roku wladze sadownicza sprawuja sady i trybunaly. A jezeli masz jakiekolwiek watliwosci (co do prawa) to przeczytaj sobie uwaznie zacytowany przeze mnie kk.
Avatar użytkownika
Kryspin
użytkownik
 
Posty: 973
Na forum od: 1 wrz 2006, 07:00

Poprzednia strona

Powrót do Motoryzacja

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości