Forum Bielsko.Biala.pl

Miasto tworzą ludzie

Kultura na bielskich drogach a raczej antykultura!

Ważne sprawy, wydarzenia, polityka, architektura, ludzie - wszystko o Bielsku - Białej.

Postprzez tren_d » poniedziałek, 27 kwi 2009, 21:23

Chciałbym się wypowiedzieć na temat braku kultury na bielskich drogach. Ja rozumiem że duży procent bielszczan jeździ na zasadzie jadę ja i wszyscy uciekać bo jadę ja bo przyznajcie się że większość ludzi na naszych drogach miasta tak jeździ!
JADĘ JA I WSZYSCY UCIEKAĆ! TAK JEŻDZI ZNACZNY PROCENT BIELSZCZAN! Aż strach pomyśleć bo jeśli w życiu prywatnym też stosujecie takie "przepychanki" to tylko się wyprowadzać z tego miasta!
Ja rozumiem że tak jeździcie bo macie taką koncepcję na życie żeby wszędzie się przepychać no ale cóż to nie mój świat! Tymczasem nie tylko że tak jeżdzicie ale poza tym dajecie znać tym którzy jeżdzą zgodnie z przepisami o sobie znać!
Tymczasem jakże często słyszę od innych użytkowników drogi obelgi, wyzwiska za to że nieco później się wpisuję do ruchu, że jestem nieco ostrożniejszy!, już nie mówiąc o trąbieniu z powodu że zatrzymałem się na stopie (!!), trąbienie za to że zatrzymałem się na żółtym świetle a nie przejechałem na czerwonym!!! Obelgi za to że nie wpuściłem takiego jednego który natrętnie wymuszał pierwszeństwo! Niecierpliwość, chęć bycia za wszelką cenę przed tym przed którym muszą być, tylko przeć do przodu, bo jak będę za kimś moja duma pozostanie urażona! Tylko się uczyć kultury od bielszczan!
tren_d
użytkownik
 
Posty: 972
Na forum od: 1 sty 1970, 01:00

Postprzez ppiotr » poniedziałek, 27 kwi 2009, 22:02

Takie mamy realia (najbardziej mnie drażnią tacy co jadą za mną potem przed samym zjazdem wyprzedzają tylko po to żeby przede mną skręcić - częsta sprawa przy ślimakach na ekspresówkę za skrzyżowaniem na Tesco, cięcie zakrętu koło poczty głównej - kilka razy już musiałem tam uciekać bo jakiś baran jechał połową mojego pasa - swoją drogą powinni zamontować tam betony rozdzielające ).

Może wprowadzić takie coś (nie wiem jak to nazwać - przyjazna droga? Oczywiście udział dobrowolny) jadę do pracy rano to przynajmniej muszę zrobić jeden dobry uczynek na drodze w postaci np. puszczenia pieszego, czy kogoś z podporządkowanej i to samo w drodze z pracy. Może jak więcej kierowców zacznie takie coś praktykować to zmieni się kultura jazdy?

Całe szczęście, że nie wszyscy kierowcy jeżdżą na chama i zachowują jakąś kulturę jazdy.
ppiotr
użytkownik
 
Posty: 553
Na forum od: 10 kwi 2007, 22:22

Postprzez Pan Kazimierz » poniedziałek, 27 kwi 2009, 22:07

Niestety jaka kultura w życiu codziennym (po za drogą) taka kultura na drogach. A jaka kultura w życiu codziennym to chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć. Burak i prostak zawsze będzie burakiem nawet jak wsiądzie do nie wiadomo jak dobrego "wozu" .

P.S. Swoją drogą ja poluje na takiego cwaniaczka który wymusza pierwszeństwo ponieważ mam do zrobienia przód w samochodzie :) A miejsce już mam upatrzone - skrzyżowanie koło Lidla koło lotniska. Z moich obserwacji wynika że ludzi kompletnie nie znają przepisów - nagminne wymuszanie pierwszeństwa przez skręcających w lewo na jadącym na wprost.
Pan Kazimierz
użytkownik
 
Posty: 4919
Na forum od: 9 cze 2008, 12:03

Postprzez twardzik.m » poniedziałek, 27 kwi 2009, 22:07

Widzę ze jesteś bardzo sfrustrowaną osobą, po pierwsze proszę nie wsadzać wszystkich do jednego wora nie wszyscy są wulgarni i nie sympatycznie a po drugie jeśli się źle czujesz w Aucie w Bielsku to mam dla Ciebie dwie propozycje 1) wyprowadź się , 2) Mamy całkiem dobrze rozwiniętą komunikacje miejską nie będziesz nikomu przeszkadzał - jak to sam mówisz na drodze a zatroszczysz się o matkę naturę itp pozdrawiam. A jeśli nie jesteś z Bielska to nie przyjeżdżaj będzie mniejsze natężenie ruchu.
twardzik.m
użytkownik
 
Posty: 246
Na forum od: 12 lis 2006, 18:00

Postprzez Del_Rey » poniedziałek, 27 kwi 2009, 22:08

Cóż, każdy ma swoje zdanie. Bielsko się rozrasta, tempo życia też. Przez co agresywniejsza jazda na drodze.Ludziom się śpieszy,a irytujące korki tworzą się nie tylko w związku z wszelakimi budowami i remontami,ale także maruderami.Raczej nie pyskuję przez otwarte okno, ale w samochodzie sobie pogadam.Mi zdarza się "klaksnąć" gdy zielone w pełni, a koleś zastanawia się czy z jedynki, a moze z trójki próbować ruszyć.Z Wałowej na 3 Maja wjazd. Taki manewr powinien byc prosty,bo wczesniej są światła i samochody często stają by piesi mogli przejść.Więc droga wolna.A tu nie.Ruszy i znow sie zatrzyma, bo ma zwid,że czołg jedzie albo coś innego.Potem lamenty,że ktoś mu w dupe wjechał.Paranoja.Zamiast 8-10 aut wjechac, to wjezdzaja 2.I tak jest korek aż pod Sfere. Z tego co piszesz o swojej ostrożności, to przypuszczam,że o godz 14-15 wjazd z Sixta, na lewoskręt na Wałową, to dla ciebie Mission Impossible IV,bo trzeba przejechać przez dwa pasy i poczekać aż ktoś wpuści , na skręt w lewo.A najlepsze jest to,że z Lublina znajomi stwierdzili,że jaka u nas kultura, wpuszczają, kierunkowskazami podziekują itd. To ja nie wiem, Tam to pewnie byś się powiesił na pasku klinowym swojego auta. Mi sie po Bielsku dobrze jedzi.Mimo,że czasem jakiś koleś sie wryje, czy ktoś pomacha rękoma, bo inny znów podziękuje za wpuszczenie i jest równowaga.
Wysocy urzędnicy - to ludzie, którzy za nasze pieniądze kradną nasze pieniądze.
Avatar użytkownika
Del_Rey
użytkownik
 
Posty: 2784
Na forum od: 14 lis 2006, 14:01
Lokalizacja: B-B

Postprzez Pan Kazimierz » poniedziałek, 27 kwi 2009, 22:11

Del_Rey - wyjazd z Wałowej jest dlatego taki "wolny" ponieważ tam chyba jest STOP i wszyscy zwalniają prawie do 0.
Pan Kazimierz
użytkownik
 
Posty: 4919
Na forum od: 9 cze 2008, 12:03

Postprzez iwett81 » poniedziałek, 27 kwi 2009, 22:18

Pan Kazimierz napisał(a):Del_Rey - wyjazd z Wałowej jest dlatego taki "wolny" ponieważ tam chyba jest STOP i wszyscy zwalniają prawie do 0.

tam to na pewno jest STOP:)
iwett81
użytkownik
 
Posty: 164
Na forum od: 25 lut 2007, 22:39
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Postprzez Pan Kazimierz » poniedziałek, 27 kwi 2009, 22:22

iwett81 napisał(a):
Pan Kazimierz napisał(a):Del_Rey - wyjazd z Wałowej jest dlatego taki "wolny" ponieważ tam chyba jest STOP i wszyscy zwalniają prawie do 0.

tam to na pewno jest STOP:)

Nie byłem pewny to nie chciałem pisać że jest jak może nie ma ale jak jest to ok :)
Pan Kazimierz
użytkownik
 
Posty: 4919
Na forum od: 9 cze 2008, 12:03

Postprzez Del_Rey » poniedziałek, 27 kwi 2009, 22:24

Pan Kazimierz napisał(a):Del_Rey - wyjazd z Wałowej jest dlatego taki "wolny" ponieważ tam chyba jest STOP i wszyscy zwalniają prawie do 0.

To się rozumie samo przez się :).Ale prawie do zera, a trzy razy sie zatrzymać ciągle podjeżdzajac po mietrze, tak daleko,ze drugie auto już widzi,że droga wolna, a pierwsze dalej stoi, to już irytacja pełna. Jezdze tam codziennie i różne dziwy widzę. Ty widzisz mozliwosc zrobienia przodu koło Lidla, a ja tam własnie zrobienie tyłu :) Wystarczy ruszyć mocniej i stanać, bo zawsze coś sie mogło uroić.Na bank jakiś wojownik siedzi na kufrze.
Ale my nie o tem powinniśmy dyskursowac, tylko,wszelakich problemach kierowców nie umiejących odnaleźć i dostosować swojego stylu jazdy w B-B . Ja potwierdzam swoje wczesniejsze slowa,że mi sie po naszym miescie dobrze jezdzi, w porównaniu do innych "warszafskich".
Ostatnio edytowano poniedziałek, 27 kwi 2009, 22:29 przez Del_Rey, łącznie edytowano 1 raz
Wysocy urzędnicy - to ludzie, którzy za nasze pieniądze kradną nasze pieniądze.
Avatar użytkownika
Del_Rey
użytkownik
 
Posty: 2784
Na forum od: 14 lis 2006, 14:01
Lokalizacja: B-B

Postprzez lag » poniedziałek, 27 kwi 2009, 22:28

w sumie przepisy mowia o tym, ze nawet jak ten z przodu pojechal, to kolejny w kolejce winien sie zatrzymac na stopie.
:S tja...
troll bros
lag
użytkownik
 
Posty: 1623
Na forum od: 22 lip 2007, 21:01

Postprzez GP » poniedziałek, 27 kwi 2009, 22:41

tren_d napisał(a):Chciałbym się wypowiedzieć na temat braku kultury na bielskich drogach. (...)

W Bielsku, to jeszcze nie jest najgorzej - wystarczy pojechać choćby do Warszawy - tam to dopiero jest "kultura jazdy" :D

Ja osobiście staram się stosować zachodnioeuropejski styl jazdy, a więc wpuszczanie przed siebie po dwa samochody, przepuszczanie pieszych stojących przed przejściem dla nich stworzonym, powstrzymywanie się przed nerwowymi wywodami, gdy ktoś mi zajedzie drogę, bo agresja rodzi agresję ;).

Wręcz jestem zafascynowany stylem jazdy (i życia) krajów takich jak np. Grecja, gdzie klakson służy głównie do pozdrawiania znajomych, których się napotka gdzieś na lub przy drodze! Niestety w Polskich realiach lepiej tego typu pozdrowień nie stosować, bo jeszcze wyskoczy jakiś koleś z wypolerowanej limuzyny lub pseudoterenówy z wyrzutami, jak ja śmiem na niego trąbić :D.

Od dłuższego czasu też nie zawracam sobie głowy kierowcami, którzy się pieklą, jak jadę sobie 50km/h przez miasto, a oni "muszą" mi siedzieć na zderzaku. Po pewnym czasie, jak widzą, że nie przyśpieszę, odpuszczają sobie :).

Za to ostatnio nawet miałem taką sytuację, że gość (którego niniejszym pozdrawiam!) stał sobie na skrzyżowaniu czekając na miejsce do skrętu w lewo, ja natomiast chciałem skręcić w prawo, a że było trochę miejsca, to próbowałem się przecisnąć między nim, a krawężnikiem. Gdy kierowca ten zobaczył moje poczynania, podjechał kawałeczek do przodu, bym się spokojnie zmieścił, a jak się zrównaliśmy, to machnął przyjaźnie ręką, więc mu "odmachnąłem" i generalnie obaj z uśmiechem odjechaliśmy z tego skrzyżowania :). Można z kulturą? Można! :)
A zapewne niejeden stanąłby za nim i cisnął po klaksonie, aż by się facet odsunął...

W każdym bądź razie nie generalizowałbym - Bielszczanie są różni, więc nie można wszystkich wrzucić do jednego wora!
Moje zdjęcia Bielska oraz fotografia dla firm (i nie tylko).
Avatar użytkownika
GP
użytkownik
 
Posty: 3340
Na forum od: 1 wrz 2006, 07:00
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Postprzez celt » wtorek, 28 kwi 2009, 07:38

Nie ma się co dziwić nerwowej atmosferze na bielskich ulicach, skoro przejechanie przez miasto może trwać godzinę i dłużej. Korki, zatory i sygnalizacja świetlna tamująca wszelki ruch w mieście. Jedni chcą jechać zbyt szybko, a inni się wloką w miejscach, gdzie można jechać szybciej. Np. na obwodnicy w miejscach gdzie jest 70 takie zawalidrogi jada 45 km/h w dodatku lewym pasem, blokując drogę i trzeba ich prawym pasem wyprzedzać, który jest wolny. Ja myślę, ze tak jeżdżą te same wieśniaki, co na chodnikach ze ścieżką rowerową chodzą ścieżką, zamiast pustym chodnikiem i jeszcze mają pretensje, ze się im zwróci uwagę. Auta (i autobusy miejskie) nagminnie przejeżdżają na czerwonym świetle, kierowcy wymuszają pierwszeństwo na zielonym świetle dla pieszych, a piesi na przejściach bez świateł wchodzą wprost pod rozpędzone auta.
Jak nie muszę, to nie jadę i przemieszczam się piechotą, szkoda mi nerwów i benzyny. Niestety na chodnikach jest to samo chamstwo co na drodze. Ludzie się przepychają i wchodzą na oślep jeden na drugiego.
Jeśli jednak ktoś chce zobaczyć „przysłowiowe chamstwo” niech jedzie autem do Kielc…
celt
użytkownik
 
Posty: 3384
Na forum od: 1 wrz 2006, 07:00

Postprzez sweeper » wtorek, 28 kwi 2009, 10:35

a ja pamiętam kiedyś taką sytuację na Stojałowskiego - prawym pasem przede mną jechał sobie jakiś tam gość polonezem
z lewego szybki Pan stwierdził, że przed światłami wciśnie się jeszcze przez poldka
oczywiście miejsca już nie było więc odbyło się trąbienie (szybki Pan) oraz pisk opon (poldek)
jakież było moje zdziwienie kiedy kierowca poldka wysiadł na skrzyżowaniu z samochodu, wyciągnął gumową pałę i podszedł do szybkiego Pana
ten na szczęście w ostatniej chwili zamknął drzwi więc kierowca poldka nie wytargał gościa z samochodu ale pałą zdzielił mu drzwi :)

a drugie zdarzenie to jak stałem na przystanku - do świateł podjechał samochodu X, pasażer uchylił okno i wyrzucił na drogę wypaloną fajkę
zanim zatrzymał się samochód Y z którego wysiadł dość potężny gość, podszedł do samochodu X, wyciągnął pasażera siłą i kazał mu to zbierać ;)

być może takie praktyczne metody egzekwowania przepisów coś zmienią ;)
inna sprawa, że jazda staje się coraz bardziej uciążliwa a to może powodować wzrost ciśnienia

Pan Kazimierz napisał(a):A miejsce już mam upatrzone - skrzyżowanie koło Lidla koło lotniska. Z moich obserwacji wynika że ludzi kompletnie nie znają przepisów - nagminne wymuszanie pierwszeństwa przez skręcających w lewo na jadącym na wprost.

przejedź się Czerwoną na wysokości zamkniętej Wyzwolenia - jelenia znajdziesz jeszcze dziś
od strony Hałcnowa trzeba bardzo uważać aby nie zarobić od lewo skręcających z Czerwonej w Wyzwolenia i nie zmieni tego fakt, że masz pierwszeństwo D
Ostatnio edytowano wtorek, 28 kwi 2009, 10:39 przez sweeper, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
sweeper
użytkownik
 
Posty: 2970
Na forum od: 12 sie 2008, 16:33
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Postprzez lupus » wtorek, 28 kwi 2009, 15:50

Na wałowej jest STOP, w dodatku raz na jakis czas można zauwazyc patrol drogowki stojacy na poczatku przystanku autobusowego, zwykle spisujacych jakiegos kolesia, mysle, ze czekaja wlasnie na takich co nie zatrzymuja sie na stopie ;)

Generalnie w Bielsku nie jest tak zle, moim zdaniem najgorszymi kierowcami sa Ci z rejestracja SZY.
Jak widzicie, takiego kierowce łamiacego przepisy patrzcie na rejestracje, zauwazycie to wkrotce :P
Oczywiscie kolejna kategoria to ci w sluzbowych samochodach, glownie na warszawskich blachach, jak sucho to zasuwaja ile wlezie, trabia, wymuszaja, zajezdzaja droge.
A jak przyszla zima to jezdzili po 50 km/h a i tak ladowali w rowach :-)
lupus
użytkownik
 
Posty: 399
Na forum od: 12 sie 2008, 09:49

Postprzez iwett81 » wtorek, 28 kwi 2009, 16:10

lupus napisał(a):Generalnie w Bielsku nie jest tak zle, moim zdaniem najgorszymi kierowcami sa Ci z rejestracja SZY.

zgadzam się z tym też to już dawno zauważyłam, nie wiem czemu ale zawsze jak ktoś zrobi coś nie tak to zwykle jest to rejestracja SZY
iwett81
użytkownik
 
Posty: 164
Na forum od: 25 lut 2007, 22:39
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Następna strona

Powrót do Bielsko

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości