Forum Bielsko.Biala.pl
http://www.bielsko.biala.pl/forum/

Szukam antyreligijnych chrześcijan
http://www.bielsko.biala.pl/forum/viewtopic.php?f=6&t=73189
Strona 1 z 2  Następna strona »
Autor:  eres [ wtorek, 5 wrz 2006, 11:34 ]
Tytuł: 

Przed paru laty była na tym forum grupka antyreligijnych. Gdzie jesteście?
Autor:  Celt_ [ wtorek, 5 wrz 2006, 14:03 ]
Tytuł: 

eres napisał(a):Przed paru laty była na tym forum grupka antyreligijnych. Gdzie jesteście?

A co oznacza pojęcie antyreligijny? To po polsku?
Autor:  Żyła [ wtorek, 5 wrz 2006, 14:51 ]
Tytuł: 

Chyba po polsku. Ale co przez to rozumiesz, eres? Czy to niechęć do obłudy, klepania zdrowasiek, świntuszenia z medalikiem na szyi i spowiadania sie raz w miesiacu, zeby se potem znów robić różne miłe sercu rzeczy, no bo sie najwyzej za kare zmówi pare litanii i da stówe na tace? Przeciez widze to na codzień. Do d... z taka religijnoscią.
Autor:  GeN [ wtorek, 5 wrz 2006, 15:05 ]
Tytuł: 

Żyła napisał(a):Chyba po polsku.

Dla mnie nie. Temat mówi o antyreligijnych chrześcijanach, a to mi zalatuje oksymoronem. Co prawda to też funkcjonująca figura retoryczna, lecz z kolei z kontekstu wynika, że autor co innego miał na myśli, co innego napisał był. A chodzi o to by jezyk giętki dotarł wszędzie tam, gdzie pomyśli głowa... e... Ojej! :rolleyes:
Autor:  no nick [ wtorek, 5 wrz 2006, 16:40 ]
Tytuł: 

GeN, sorry. To paralogizm. To nie jest oksymoron! NON SEQUITUR. Potraktowałeś to twierdzenie jako tautologię, a przecież jest jest to nieuprawnione założenie, ze religijnośc to chrześcijaństwo. Religijni są tez mahometanie, hinduisci, animiści itd. Religijna może być także spora część tzw. "chrześcijan".
__________________________________________________________________________________________ I nic z tego nie wynika. Bo oni takze nie mają kontaktu z Bogiem, tylko próbują - tak jak inni poganie - zdobyć sobie przychylność jakiegos bóstwa przez przestrzeganie jakichś tam przepisów i obrządków, CZYLI PRZEZ RELIGIĘ - przymus bez serca.
TYLKO w chrześcijaństwie NIE MA RELIGII - Boga mamy za darmo i dlatego nie mieści się to nam w głowie, bo pozbawia nas to satysfakcji ze zrobienia wrażenia na jakims bóstwie i KUPIENIA SOBIE JEGO ŻYCZLIWOŚCI.
Autor:  Merlin [ wtorek, 5 wrz 2006, 17:18 ]
Tytuł: 

oksymoron...
MŁODZIEŻOWE MEBLE Z KALWARII...
he he he
Autor:  chrześcijanin [ wtorek, 5 wrz 2006, 17:25 ]
Tytuł: 

To prawda. Mnie się też kiedyś nie mieściło w głowie, ze BÓG zrobił ZA MNIE to, czego ja nie byłem w stanie zrobić całe moje życie: sam poniósł skutki mojego postępowania. Nie muszę już fałszywie Mu się podlizywać i sprężać się bezustannie, żeby zarobić na Jego życzliwość. Już nie wydzielam Mu niechętnie minut czy godzin z M O J E G O życia. Oddałem Mu całe moje serce. Jeśli ktoś nie spróbuje tak zaskakująco prostego rozwiązania, to nadal będzie się męczył w swych "religijnych" wysiłkach przypodobania się Bogu.
Autor:  Ja [ wtorek, 5 wrz 2006, 18:17 ]
Tytuł: 

GeN napisał(a):
Żyła napisał(a):Chyba po polsku.

Dla mnie nie. Temat mówi o antyreligijnych chrześcijanach, a to mi zalatuje oksymoronem. Co prawda to też funkcjonująca figura retoryczna, lecz z kolei z kontekstu wynika, że autor co innego miał na myśli, co innego napisał był. A chodzi o to by jezyk giętki dotarł wszędzie tam, gdzie pomyśli głowa... e... Ojej! :rolleyes:

Chodzi o autorów religijnych wątków znajdujących się w archiwum... można ręcznie poszukać ale to nic ciekawego moim zdaniem.
Autor:  olek [ wtorek, 5 wrz 2006, 19:05 ]
Tytuł: 

Mysle, ze wyrazenie "antyreligijny chrzescijanin" nie ma sensu. Gdyz kazdy chrzescijanin jest czlowiekiem religijnym. Religia to nawiazywanie albo utrzymywanie wiezi z Bogiem (z laciny: religo = ja wiaze sie). No bo czy ktos widzial chrzescijanina ateiste? Nonsens. Mysle, ze nie nalezy dac sie zlapac w pulapke: mozliwe, ze niektorzy najpierw zaatakuja religie, zmieszaja z blotem pojecie religii, a potem dobiora sie do chrzescijanstwa. "Chrzescijanstwo" ma na razie pozytywny wydzwiek...
Autor:  miro [ środa, 6 wrz 2006, 07:30 ]
Tytuł: 

Po co tyle emocji? eres poszukuje tylko antyreligijnych chrześcijan i tyle. Jesli takowych nikt nie zna, to po co sobie glowe zawracac? :)
Autor:  eres [ środa, 6 wrz 2006, 09:50 ]
Tytuł: 

Dla uścislenia: w dyskusjach zdarzają się zbyteczne spory w wyniku niejednoznacznego zdefiniowania jakiegoś pojęcia.
""Religia jest próbą, którą podejmuje człowiek chcąc dostąpić zbawienia bez Boga"" (Barth 2003) ---- {czyli SAMOzbawienie w wyniku WłASNYCH zabiegów --- po co mi jakaś upokarzająca łaska? (przypisek mój)}
http://216.239.59.104/search?q=cache:Dy ... lr=lang_pl
Autor:  eres [ środa, 6 wrz 2006, 09:57 ]
Tytuł: 

Olek, proponuję chwile refleksji nad ogolnie znanym faktem, ze w kosciołach jest mnóstwo ludzi praktykujacych (tak na wszelki wypadek), ale nie bardzo wierzacych we wszystko, co powiedział Chrystus.
Autor:  Żyła [ środa, 6 wrz 2006, 18:38 ]
Tytuł: 

A ja se przekleje starego posta z archiwum, bo to samo życie:
"Nawiedzeni chrześcijanie nie powinni denerwować ludzi gadaniem o Bogu. Ten świat jest super! Można se nakupować dużo fajnych rzeczy, zakosztować przeróżnych przyjemności, przelecieć stado panienek (a może i chłopców), mieć super bryki, dużo szmalu, być ważnym, podziwianym, popisywać sie przed ludźmi i mieć błogie uczucie, że to PEŁNIA ŻYCIA. Szkoda, że na tak krótko."
Autor:  GeN [ czwartek, 7 wrz 2006, 12:22 ]
Tytuł: 

no nick napisał(a):GeN, sorry. To paralogizm. To nie jest oksymoron! NON SEQUITUR. Potraktowałeś to twierdzenie jako tautologię, a przecież jest jest to nieuprawnione założenie, ze religijnośc to chrześcijaństwo.

Nie, nie. Odwrotnie - że chrześcijanin to człek religijny. I w tym kontekście dodanie przedrostka "anty" tworzy oksymoron jak się patrzy. Wiele zależy od kontekstu i na ten przykład "wojskowa inteligencja" to też jest oksymoron ;)
Autor:  Richard [ czwartek, 7 wrz 2006, 21:22 ]
Tytuł: 

A może ludzi Antyklerykalnych,bo jak tak to ja się piszę na to!
Strona 1 z 2 Strefa czasowa: UTC + 1