Forum Bielsko.Biala.pl

Miasto tworzą ludzie

Dlaczego tak wiele kobiet stawia pieniądze nad uczuciem?

Tematy niekoniecznie zwiazane z naszym miastem - także towarzyskie.

Postprzez che givera » czwartek, 19 kwi 2007, 16:47

B_B. Ja mam stawkę zbliżoną do średniej krajowej wynagrodzenia. Żona ma 2,5 raza wyższą. Zinterpretuj to po swojemu.
XXI wiek a ludzie nadal wierzą w bogów.
che givera
użytkownik
 
Posty: 1010
Na forum od: 1 wrz 2006, 07:00
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Postprzez B_B » piątek, 20 kwi 2007, 09:35

OK. Rozumiem, że tak się po prostu w życiu ułożyło, ale czy w związku z tym dokładasz jednak ile możesz do domowej kasy, stawiasz na partnerstwo, uzgadnianie zakupów i wspólnych celów, pomagasz np. fizycznie w domu i wspierasz żonę gdy musi zostać dłużej w pracy, czy po prostu korzystasz bez skrępowania z jej konta zaspakajając swoje potrzeby posiadania np. nowej MP3 tudzież "komórki" z wszelkimi "bajerami", planujesz zakup "plazmy" uwzględniając wyłącznie jej zarobki, nie łożysz na dom zostawiając swoje pieniądze dla siebie uznając, że i tak z jej pensji wystarczy na wszystko czyli wspólne wakacje, wspólny samochód, wspólne mieszkanie itp.
Pytania są oczywiście retoryczne. Chcę tylko pokazać jakie zaobserwowane postawy niektórych mężczyzn budzą mój niesmak i rozgoryczenie. Tym większe, że coraz częściej spotykane.
B_B
użytkownik
 
Posty: 91
Na forum od: 2 paź 2006, 10:14

Postprzez che givera » piątek, 20 kwi 2007, 09:59

B_B. Miło mi, że to dostrzegasz. Wiedząc, że dobra koniunktura, również w budżetach rodzinnych, nie jest dana raz na zawsze, inwestujemy w swoją przyszłość. Trudno bowiem liczyć na bankrutujący ZUS, a Fundusze Emerytalne i wypłata zgromadzonych tam środków, to jedna wielka niewiadoma. Nie chcemy obudzić się "z ręką w nocniku".
XXI wiek a ludzie nadal wierzą w bogów.
che givera
użytkownik
 
Posty: 1010
Na forum od: 1 wrz 2006, 07:00
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Postprzez Mel » piątek, 20 kwi 2007, 22:07

tren_d. Wracając do podstawowego Twojego pytania. Wydaje mi się, że problem polega na tym w jakim kobiecym środowisku zwykle bywasz. To kwestia doboru towarzystwa.
Avatar użytkownika
Mel
użytkownik
 
Posty: 209
Na forum od: 22 mar 2007, 18:52
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Postprzez tren_d » sobota, 21 kwi 2007, 19:41

obracam się w dużym stopniu w świecie bardzo zmotywowanych kobiet dążących zaciekle do celu napinających się chwilami do granic możliwości
tren_d
użytkownik
 
Posty: 1000
Na forum od: 1 sty 1970, 01:00

Postprzez olek » niedziela, 6 maja 2007, 10:13

Postawa kobiet wydaje sie zrozumiala w obecnym systemie kapitalizmu, po wyjsciu z komunizmu. W komunizmie nie musiales martwic sie o jutro, nawet jesli "na dzien dzisiejszy" nie przelewalo sie. Tak czy siak, panstwo zapewnialo prace dla wszystkich, a nawet zapedzalo do pracy tych nielicznych "niebieskich ptakow", rzedu 2%, ktorym nie chcialo sie pracowac (stopa bezrobocia, mozna by powiedziec, byla wiec ujemna, (-)2%.
Kobiety mogly wtedy abstrahowac od swego bezpieczenstwa materialnego.

To sie zmienilo teraz. Pieniadze sa wartoscia stosunkowo trwala (zawsze mozna wlozyc na konto oszczednosciowe albo w akcje, ktore przynosza staly dochod, z niewielkim ryzykiem).
Natomiast uczucia sa niestale, szczegolnie w naszej epoce, gdy pojecie meskosci wyraznie podupadlo. Dawniej byly yakie pojecia jak meska decyzja, meski honor, meska sila woli, meska prawosc, podczas gdy kobiety uwazane byly za niestale (mowilo sie "la donna è mobile") i plochliwe, slabe i zdradliwe.
Ta sytuacja sie teraz odwrocila, mezczyzni zniewiescieli, a kobiety zmeznialy. Od mezczyzny kobieta oczekuje teraz bardziej konkretow, oraz zapewnienia jej bezpieczenstwa materialnego w dobie mniej lub bardziej dzikiego kapitalizmu.

Oczywiscie, jest pewien procent kobiet, ktore chca sie pochwalic przed kolezankami, ze maja bogatego meza, albo bogatym wnetrzem swego domu czy stroju, ale chyba nie sa one w wiekszosci, zwlaszcza w spoleczenstwie katolickim, ktore nie uwaza, w swych wartosciach, przepychu za zalete.
olek
użytkownik
 
Posty: 2588
Na forum od: 1 wrz 2006, 07:00

Postprzez keti » niedziela, 6 maja 2007, 20:31

hmm, tak się przyglądam tym wypowiedziom i powiem Wam tak,
mam 27 lat, od 9 lat męża ( nie mamy dzieci ), wyższe wykształcenie, świetną pracę i kierownicze stanowisko w międzynarodowej firmie ( tyle, że zarobki nie są aż tak międzynarodowe, jadnak przekraczają znacząco średnią krajową ). Mój mąż jest po zawodówce, 3 lata spędził na bezrobociu, potem po prywaciarzach. Dopiero teraz, z kredytem na karku zaczyna stawać na nogi. Jak go poznałam nie miał nic, ja dużo. W związku postawiłam na miłość i kompromis. Wiem, że było mu trudno widząc, że żona zarabia i to dużo więcej. Wszystko zależy od człowieka i od tego co się chce od życia. Jeśli ktoś postawi na pieniądze to faktycznie, będzie szukał drugiej połówki z kasą. Trzeba bardzo dużo samo zaparcia by nie dać się zapachowi pieniędzy. Ale wszystko tak jak wspomniałam zależy od człowieka i wychowania, bo jeśli rodzice stawiali na pieniądze to dzieci siłą rzeczy będą czerpać wzorzec ze swoich rodziców.Tempo życia, reklamy, chęć pokazania się to są wartości dzisiejszego świata i to od nas samych zależy jak to wszystko będzie nadal wyglądać...KETI
keti
użytkownik
 
Posty: 235
Na forum od: 29 kwi 2007, 15:32

Postprzez tren_d » sobota, 12 sty 2008, 12:17

Lecimy my faceci na pieniądze, lecą kobiety na pieniądze i mamy efekt : 1/3 małżeństw się rozwodzi.
tren_d
użytkownik
 
Posty: 1000
Na forum od: 1 sty 1970, 01:00

Postprzez maxiqueen... » wtorek, 29 sty 2008, 22:29

Nie zawsze babki lecą na kase. A to właśnie niektórzy faceci nie wytrzymują tej presji, jaką wywiera na nich fakt, że to ich kobieta zarabia więcej niż oni sami. Mój nie wytrzymał. Nigdy nie robiłam mu żadnych wymówek, że zarabia mniej, jakoś nam starczało na wspólne wydatki, ja p[o prostu miałam wiecej zaoszczędzonych na swoje przyjemności.
Najlepiej chyba byłoby sie dobrac będac na tym samym poziomie, o ile to w ogóle dzisiaj mozliwe...
maxiqueen...
nowicjusz
 
Posty: 3
Na forum od: 29 sty 2008, 22:15

Postprzez slawekbr » środa, 30 sty 2008, 10:37

Panie trencie..... co jak co,ale do wypowiadania się za ogół społeczeństwa nie dostał Pan uprawnień,więc ostrożnie z takimi wnioskami.Najpierw popatrzyć na siebie.
Bynajmniej...pieniądze to nie główny powód rozwodów.Kiedyś to może zrozumiesz.
slawekbr
użytkownik
 
Posty: 210
Na forum od: 17 kwi 2007, 09:50

Postprzez tren_d » niedziela, 3 lut 2008, 21:58

Nie musisz mi mówić żebym się wziął w garść, bo sam wiem najlepiej czy to już zrobiłem czy nie, poza tym pisanie o tym kto jest zaradny jest nieco dziwne bo w sumie wielu młodych ludzi pracuje, czy oni są zaradni? Czy Ci co nie pracują są zaradni? Słowo "zaradny" może mieć bardzo szerokie tłumaczenie, np. ktoś może uważać jesteś zaradny bo umiesz mi zapewnić moje potrzebny a dlatego umiesz bo zarabiasz 4000 brutto. Ktoś może powiedzieć nie nie jesteś zaradny bo choć się starasz 1600 brutto nie zapewni na moje potrzeby więc nie zakocham się w Tobie ;). Spójrzmy prawdzie w oczy. prawdziwe uczucie jest albo go nie ma, nie można się zakochać ponieważ ktoś zarabia minimum 4000 brutto. Nie można powiedzieć, zakocham się w Tobie pod warunkiem że zapewnisz mi na wszystkie moje potrzeby. Może kiedyś podejście ludzi w tym względzie się zmieni.
tren_d
użytkownik
 
Posty: 1000
Na forum od: 1 sty 1970, 01:00

Postprzez slawekbr » poniedziałek, 4 lut 2008, 09:36

"Może kiedyś podejście ludzi w tym względzie się zmieni."
Zostaw ludzi,zmieniaj własne.Do kobiet.Od dzisiaj.Nic więcej.Generalizujesz świat.Błąd.
Pozdrawiam.Powodzenia.
slawekbr
użytkownik
 
Posty: 210
Na forum od: 17 kwi 2007, 09:50

Postprzez tren_d » środa, 6 lut 2008, 17:55

"Widzę to co widzę i w ogóle się nie wstydzę niech się wstydzi ten kto robi, nie ten co widzi"
tren_d
użytkownik
 
Posty: 1000
Na forum od: 1 sty 1970, 01:00

Postprzez slawekbr » czwartek, 7 lut 2008, 11:39

Niech się wstydzi ten,kto nie robi.Ha.
slawekbr
użytkownik
 
Posty: 210
Na forum od: 17 kwi 2007, 09:50

Poprzednia strona

Powrót do Pogaduszki

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości