Forum Bielsko.Biala.pl

Miasto tworzą ludzie

Łapówa

Tematy niekoniecznie zwiazane z naszym miastem - także towarzyskie.

Postprzez Nikolas » piątek, 13 kwi 2007, 15:11

Jestem przedstawiciel jednej z firm, mniejszej czy większej nie ważne, ale praca jak praca zbieranie zamówień, spotkałem się w kilku punkatach z osobami mówiącymi że nie chcą zamawic towaru albo im się nie chce, po czym dowiedziałem się że wiele firm robi zamówienia ale wcześnij dają "coś" w prezencie zamawiającemu i w tedy jest inna rozmowa. Jak tu uczciwie pracowac, ja osobiście nie mam takich rzeczy aby rozdawac zamawiającym przecież nie wyciągne z własnej kieszeni! Pza tym tygodnowo tych punktów jest prawie 150....Czy pracownicy takich sklepów nie powinni samy dbac żeby ten towar był na sklepie, od tego również zależy wynik finansowy ich samych a co za tym idzie prowizja dla nich od sprzedanego towaru... A może to ja jestem dziwny????
Nikolas
użytkownik
 
Posty: 40
Na forum od: 16 mar 2007, 21:05

Postprzez vilgefortz » piątek, 13 kwi 2007, 15:34

Jesteś dziwny, a może brakuje Ci doświadczenia. Konkurencja daje na pewno różne gratisy, byłem przez kilka lat PH i wiem że, kierownikom sklepów lata koło du.. co ma półkach,byleby tylko to coś miało reklamę w TV albo on jakiś prezent. Opisz sytuację szefowi to on powinien o to zadbać, jak nie zadba to kiepski z niego handlowiec i lepiej zmień firmę na jakiegoś renomowanego producenta.
Avatar użytkownika
vilgefortz
użytkownik
 
Posty: 568
Na forum od: 1 wrz 2006, 07:00
Lokalizacja: śródmieście

Postprzez Nikolas » piątek, 13 kwi 2007, 16:05

Wiem wiem ale mimo wszystko tego nie popieram, ale cóż trzeba zagryźc zęby tańczyc jak grają, ale takie życie i do tego nas zmusza dzięki;))
Nikolas
użytkownik
 
Posty: 40
Na forum od: 16 mar 2007, 21:05

Postprzez miro » piątek, 13 kwi 2007, 17:21

Korupcja powalila na kolana juz nie jedna dobrze prosperujaca gospodarke. Wymuszanie lapowek nie zalicza sie do zasad wolnego rynku, jest to tylko stare postkomunistyczne przyzwyczajenie z ktorym powinno sie walczyc i w zadnym stopniu nie mozna sie przed tym ugiac. W swiecie interesu jest rzecza normalna przypominania sie w postaci prezentu, ale dotyczy to tylko wlascicieli i menagement firm, a nie ich pracownikow, wszystkie naduzycia powinny byc zgloszone do kierownictwa.
Niestety w Polsce nadal myli sie pojecia prezent z lapowka
Honest differences of views and honest debate are not disunity. They are the vital process of policy-making among free men.
miro
użytkownik
 
Posty: 3057
Na forum od: 1 wrz 2006, 07:00

Postprzez sylwo2 » piątek, 13 kwi 2007, 19:48

bedac przedstawicielem handlowym jednej z firm medycznych kolezanka poszla do jednej z bielskich przychodni z oferta pewnego leku, odpowiednikiem wielu drozszych i co jej powiedziala pani doktor? ze ona nie ma recznikow w lazience. Lepiej dalej przepisywac emerytom drozszy lek niz kilka razy tanszy. Skoro firma farmaceutyczna nie daje prezentow za przepisywanie swoich produktow to nie ma sensu w ogole oferowac go pacjentom.
sylwo2
użytkownik
 
Posty: 447
Na forum od: 1 wrz 2006, 07:00

Postprzez Nikolas » piątek, 13 kwi 2007, 23:29

Miro człowiek którego bardzo cenie za wiedze i poziom napisał " mylimy pojęcia prezent i łapówka" ja uważam za prezena coś niezobowiązującego, natomiast łapówke coś w zamian za coś, i nie ważne czy to pieniądze czy rzecz materialna, i jest to dla mnie nie fer w przypadku jaki opisuje sylwo 2, tu już nie chodzi o rzeczy związane z poprawą własnego dobrobytu jakie oferuje firma dla jakj pracuje, lecz zdrowie powiem więcej życie osób których nie stac na leki zachodnich firm a pania Magister ze względu na brak" ręczników" papierowych, bez których nie przyjmie tańszych polskich odpowiedników , będe z tym walczyc to nie jest sprawiedliwe!!!!!!!!!!!! Przepraszam ale nie zgadzam się z tym i nie chce się zgodzic
Nikolas
użytkownik
 
Posty: 40
Na forum od: 16 mar 2007, 21:05

Postprzez sylwo2 » piątek, 13 kwi 2007, 23:49

oczywiscie datki dla lekarzy w formie zwyczajowego prezentu po dobrze przeprowadzonej operacji sa u nas dopuszczalne i akceptowalne spolecznie. osobiscie nie mam nic przeciwko takiej formie wdziecznosci. mozna przeciez dac bukiet kwiatow czy pudelko czekoladek. ale nie w formie cos za cos. a co jesliby taki lekarz przed operacja sugerowal ze nalezy sie zwyczajowy prezent albo dawal bezposrednio do zrozumienia ze bez takiego prezentu operacja nie bedzie mozliwa do przeprowadzenia?
sylwo2
użytkownik
 
Posty: 447
Na forum od: 1 wrz 2006, 07:00


Powrót do Pogaduszki

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

cron