Forum Bielsko.Biala.pl

Miasto tworzą ludzie

Wychowanie seksulane

Tematy niekoniecznie zwiazane z naszym miastem - także towarzyskie.

Postprzez CórkaOgnia » niedziela, 17 cze 2007, 19:51

che givera napisał(a):I bądź uprzejmy nie "uwalać" na dzień dobry nowej dyskutantki.
Skąd wiesz, ile ma lat?
Przecież każdy z nas jest czyimś dzieckiem.

Dzięki, za "obronę". Ma racje, dopiero 17 wiosen za mną. Z tymże mnie nie da się tak łatwo "uwalić", oj nie!
Rewolucja! Prochy, dziwki, strzały na ulicach.
A ja się wyrwę z tego bagna.
Ja się nie dam systemowi.
Ja będę ta ostatnia.
Avatar użytkownika
CórkaOgnia
użytkownik
 
Posty: 23
Na forum od: 17 cze 2007, 15:14
Lokalizacja: Bierna

Postprzez che givera » niedziela, 17 cze 2007, 21:34

Miło mi. Błąd olka polega na tym, że zamiast "przytargać" na powitanie bukiet róż, zaczyna od sprawdzania metryki.
XXI wiek a ludzie nadal wierzą w bogów.
che givera
użytkownik
 
Posty: 1010
Na forum od: 1 wrz 2006, 07:00
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Postprzez olek » poniedziałek, 18 cze 2007, 05:35

Che Givera,
nie bylo to sprawdzenie - z checia wymuszenia podania wieku - tylko mgliste przypuszczenie, ktore zreszta okazalo sie trafne.
A jesli chodzi o faktyczne sprawdzanie, to widze ze ona ma 17 lat, a twoj ostatni wpis ma numer 17... Moze cos miedzy wami...?

Corko Ognia,
masz racje, gdy piszesz: "niektórzy z nas myślą bardziej dojrzale, konstruktywnie i perspektywistycznie, niż niejeden dorosły." Sa rzeczywiscie wyjatki wsrod mlodziezy, dojrzale przed czasem, bardzo rozwiniete czy to fizycznie czy intelektualnie czy moralnie, ale te wyjatki potwierdzaja regule. Trzeba wiec rzeczywiscie wysluchac co te wybitne elementy mlodziencze maja do powiedzenia, konsultowac je, ale ostateczna decyzja powinna nalezec do doroslych, gdy wystepuje rozbieznosc, gdyz dorosli w swojej wiekszosci sa madrzejsi od mlodziezy w jej wiekszosci.
olek
użytkownik
 
Posty: 2588
Na forum od: 1 wrz 2006, 07:00

Postprzez miro » poniedziałek, 18 cze 2007, 06:42

CórkaOgnia napisał(a):Bo niektórzy z nas myślą bardziej dojrzale, konstruktywnie i perspyktywistycznie, niż niejeden dorosły.

No wlasnie CO, niektorzy nie znaczy wszyscy. A posadanie dobrego samochodu nie oznacza byc dobrym kierowca, czy w ogole kierowca.
Jak juz wyzej wspomnialem seksuologia nie jest nuka uprawiania seksu, a zabezpieczeniem sie przed roznego z tego wynikajacych niemilych konsekfencji w postaci smiertelnych chorob, chorob prowadzacych do bezplodnosci i niechcianych ciazy. Znane sa tez przypadki molestowania nieletnich nie zdajacych sobie sprawy z tego.
Sadze, ze pomysl takich uswiadamiajacych lekcji jest dobry, ale nie musowy, gdyz kazdy rozwija sie w inny sposob i ma inne potrzeby korzystania z tej wiedzy.
Takie lekcje powinny byc otwarte dla zainteresowanych ucznow majacych jakies troski z tym zwiazane, a malo ufnosci do rozmow z rodzicami.
Honest differences of views and honest debate are not disunity. They are the vital process of policy-making among free men.
miro
użytkownik
 
Posty: 3057
Na forum od: 1 wrz 2006, 07:00

Postprzez Sheena » poniedziałek, 18 cze 2007, 12:44

Pozwólicie,że odniosę się do kilku postów,ponieważ w ostatnich dniach nie miałam czasu zajmować się tym na bieżąco.

olek napisał(a):A moze by zaczac od rzetelnej wiedzy na temat seksualnosci zwierzat?
Ciekawe, jaka seksualnosc mial wspolny przodek czlowieka i malpy? ;)

Rzetelna wiedza na temat seksualności zwierząt powinnam być przedstawiona na lekcjach biologii.I mam nadzieję,że jest przynajmniej od strony technicznej,tzn.uczniowie wiedzą jak rozmnażaja sie poszczególne gatunki.Ale jeśli ktos chciałby dowiedzieć sie wiecej,musi tej wiedzy sam poszukać.Wątpię,by w jakiejkolwiek szkole nauczyciel mówił o homoseksualizmie wśród zwierząt,o tym,ze wśród małp występują zjawiska identyczne jak u ludzi,z tym,że w ludzkim spółeczeństwie zupełnie słusznie uznane za patologie:pedofilia i kazirodztwo-szympansy na przykład kopulują ze swoim potomstwem dopóki nie osiągnie ono dojrzałości płciowej i będzie zdolne do zapłodnienia.Wśród zwierząt występuje nawet pewna forma prostytucji-samice wzamian za pożywienie oddają się partnerom niższej rangi,czego bez "zapłaty" nie chciałyby uczynić.Przykładów analogii jest mnóstwo,także teorii na temat seksualności wspólnego przodka człowieka i małpy.Zainteresowanych odsyłam do odpowiednich źródeł :)
olek napisał(a):Miro, wytlumacze Ci o co tu chodzi, z tym powiazaniem miedzy wychowaniem seksualnym a teoria Darwina, chociaz jako "Amerykanin" powinienes sie polapac w tym w lot. Otoz konserwatysci amerykanscy, tzw. "ultrakonserwatysci chrzescijanscy", sa znani, i we Francji rowniez, glownie z dwu przyczyn:
1° Mowia, ze stosunki plciowe wolno dopiero nawiazywac po slubie, w malzenstwie.
2° Mowia, ze teoria Darwina, ewolucji, nie jest prawdziwa, a sa przywiazani do "kreacjonizmu", czyli wyniesionego ze Starego Testamentu przekonania, ze swiat zostal stworzony (wykreowany) za jednym razem, a u jego poczatku wszystkie gatunki juz byly obecne, tak jak w dzisiejszej postaci.

I teraz, powniewaz rzad Kaczynskich uwaza sie za rzad "ultrakonserwatywny", mocno powiazany z Amerykanami i rygorystycznie religijnym Bushem, droga do zestawienia tych dwu pozornie odleglych tematow jest juz krotka i prosta.

miro napisał(a):No ale w jaki to sposob wytlumaczyc dzieciom seksualnosc, bo nie o to idzie, ze dwie malpki sie dymaly az czlowieka wydmuchaly. Juz nie mowiac, ze to jest biologia, a nie seksuologia.
Dobrze rozumujac amerykanskich ortodyksyjnych chrzescijan, to w calym tym metliku idzie im o uwzglednienie ich wierzen ( nie wykluczajac teorii Darwina), a nie jeden, jedyny malo im zrozumialy poglad.

Z tego co pamiętam z lekcji religii,KK wcale nie odrzuca teorii Darwina,jest nawet skłonny sie z nią zgodzić.Kreacjonizm według współczesnych teologów odnosi się do duszy,nie do materialnego świata.Stworzenie świata,które wg Biblii trwało 7 dni też należy rozumieć symbolicznie i da się to odnieść do ewolucyjnej teorii powstania życia na Ziemi.Czyli jak Olek stwierdził,dopasowano teorie do życia.Chyba jedynie ludzie pokroju obu Giertychów nie są w stanie przyjąć tego do wiadomości.
Co do ortodoksyjnyh chrześcijan i ultrakonserwatystów-o ile na całym swiecie ich działania są wyważone i faktycznie mozna pomysleć,że chodzi im tylko o uwzględnienie ich wierzeń,o tyle w Polsce ich pomysłów należy się obawiać,ze względu na to,że uwzględniają tylko i wyłącznie swoje wierzenia a wszystkie inne kategorycznie odrzucają-korzystając z tego,ze akurat przypadkiem dorwali sie do rządzenia,mogą narobić wiele szkód.W czasach gdy na świecie robi sie wszystko,by zwiekszać dostęp do pewnych metod antykoncepcji,w Polsce co jakiś czas pojawiają się pomysły jej delegalizacji i, o zgrozo,pochodzą od ludzi,którzy mają obecnie realny wpływ na to,co dzieje się w kraju.
CórkaOgnia napisał(a):I zapewne nikogo na tych lekcjach nie będzie. A jeżeli już, to skończy się na jednej wielkiej kpinie i wyśmiewaniu. Młodzież nie chce czegoś takiego! To tylko dodatkowa godzina siedzenia w szkole. Szkoda, że wczesniej nikt nie zapytał o zdanie nas - uczniów!

Chyba właśnie dlatego postanowiono o obowiązkowości tych zajęć.Do tej pory były nieobowiązkowe,uczestniczyło się w nich na podstawie pisemnego oświadczenia rodziców o checi udziału w nich ich pociech.Z mojej klasy na 32 uczniów chodziło jakieś 10 osób,2 z nich są już matkami,w tym jedna wychowuje dziecko sama.
MEN kierowało się chyba ekonomią a nie dobrem dzieci-niezależnie czy na zajęciach jest 5 osób czy 25,zapłacić nauczycielowi trzeba,więc jak już edukować to wszystkich, niezależnie czy tego chcą czy nie.
To,że niektórzy ludzie w wieku szkolnym myślą bardziej "dojrzale,konstruktywnie i perspektywicznie" niż niektórzy dorośli napawa optymizmem.To ci młodzi ludzie,dziś jeszcze niepełnoletni,otrzymają niedługo prawo głosu w wyborach,staną się specjalistami w różnych dziedzinach,będą-mam nadzieję-dążyć do rozwoju Polski,zmieniać ją na lepsze.Obysmy mieli jak najwięcej takich młodych-myślących.
miro napisał(a):Jak juz wyzej wspomnialem seksuologia nie jest nuka uprawiania seksu, a zabezpieczeniem sie przed roznego z tego wynikajacych niemilych konsekfencji w postaci smiertelnych chorob, chorob prowadzacych do bezplodnosci i niechcianych ciazy. Znane sa tez przypadki molestowania nieletnich nie zdajacych sobie sprawy z tego.
Sadze, ze pomysl takich uswiadamiajacych lekcji jest dobry, ale nie musowy, gdyz kazdy rozwija sie w inny sposob i ma inne potrzeby korzystania z tej wiedzy.
Takie lekcje powinny byc otwarte dla zainteresowanych ucznow majacych jakies troski z tym zwiazane, a malo ufnosci do rozmow z rodzicami.

I w tym tkwi sedno sprawy i całej tej dyskusji.Cel tych zajęć jest bardzo istotny,o tym mówiło się od dawna.Tylko obowiązkowe zajęcia bardziej zniechęcą niż zachęcą,ich treść dobierana przez Giertycha i jego ludzi budzi poważne wątpliwości co do obiektywizmu prezentowanych treści.I jak wspomniałeś,Miro-nauką która się tym zajmuje jest seksuologia i seksuolodzy powinni zajmować się nauczaniem.Nie katecheci po kursach.To,że ktoś ma prawo jazdy i jeździ samochodem nie znaczy,ze nadaje się na instruktora jazdy,nawet jeśli przeczyta ksiażkę na ten temat i zda egzamin-to jeszcze nie czyni z niego dobrego instruktora,który bedzie szkolił dobrze i bezpiecznie jeżdżących kierowców,zwłaszcza,jesli przedstawi im tylko te zasady ruchu,które sam uzna za stosowne.
Sheena
użytkownik
 
Posty: 204
Na forum od: 1 sty 1970, 01:00
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Postprzez che givera » poniedziałek, 18 cze 2007, 17:33

"Jeśli chcesz wychować zagorzałego ateistę, musisz mu udzielać surowych lekcji religii".
XXI wiek a ludzie nadal wierzą w bogów.
che givera
użytkownik
 
Posty: 1010
Na forum od: 1 wrz 2006, 07:00
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Postprzez kasius » poniedziałek, 18 cze 2007, 21:58

Zasadność wychowania seksualnego w szkołach? Hmm... Przytocze przykład znany mi z autopsji. Do Działu Marketingu jednego z większych producentów artykułów higienicznych w naszym kraju przychodzi mail od 17-letniej dziewczyny, w którym krytykuje ona jakość i działanie produkowanych tam tamponów. Dziewczyna straszy firmę sądem i ..."procesem na skalę światową, ponieważ tampony nie spełniły swej funkcji i ONA ZASZŁA W CIĄŻĘ!!!!!!!!!!"
Anegdota?
Nie! XXI wiek, internet, telewizja, prasa.
Rzeczywistość

Forma wychowania na lekcjach? Część rodziców i dzieci byłaby zachwycona, gdyby wychowanie seksualne prowadzone było przez katechetki czy księdza. Z jednej strony Kościół reprezentuje przecież jakiś system wartości, ładu i porządku.
Częśc dzieci i ich wyzwoleni rodzice zachwyceni byliby, gdyby takie lekcję prowadziła np. para odjechanych punków, która współzyć zaczęła w wieku 16 lat, nie zaliczyła wpadki, a dziś są np. wspaniałymi partnerami, chociaż żyją dalej na "kocią łapę".

Złotego środka nie znajdziemy, bo złotego środka chyba w tym przypadku nie ma
A w gruncie rzeczy wystarczyłoby przecież, żeby rodzice, biorąc na siebie odpowiedzialność jaką jest dziecko i cud stworzenia, potrafili wykazać się też odpowiedzialnością w wychowaniu takiego dziecka. Wystarczyłoby, żeby taka "tabula rasa" została w prawidłowy sposób zapisana.
Wtedy pewnie wychowanie seksualne w szkołach nie było potrzebne.
kasius
użytkownik
 
Posty: 295
Na forum od: 18 gru 2006, 14:09
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Postprzez olek » poniedziałek, 18 cze 2007, 23:03

Ksiadz, wychowujac w temacie seksualnosci, moze miec mieszane odczucia.
1. Jesli przyjac, ze wychowanie seksualne bedzie nakierowane na unikniecie ciazy, to zaraz pojawi sie w jego umysle watpliwosc: "No ale przeciez stosunki plciowe sluza do rozmnazania sie, a nie do czerpania przyjemnosci, podczas gdy antykoncepcja ma na celu uzyskanie przyjemnosci, bez skutku rozmnozenia sie..."

2. "Uniknac ciazy, uniknac ciazy...", no ale skoro Bog powiedzial: "Idzcie i rozmnazajcie sie, zapelniajcie Ziemie i czyncie ja sobie poddana", to jak mozna sprzeciwiac sie woli Boga i hamowac swoja wlasna aktywnosc rozrodcza?".

3. "Srodki antykoncepcyjne...", hmm. Anty-koncepcja znaczy zapobieganie poczeciu... Ale jak tu uniemozliwiac poczecie, gdy kobieta i mezczyzna maja sie ku sobie? Dwoje zupelnie obcych ludzi nagle czuje ku sobie pociag... Czyz za tym nie kryje sie wola Boza, ktora doprowadzila do ich spotkania sie i zblizenia? I ze niesmiertelna duszyczka juz tylko czeka, azeby wcielic sie w zarodka czy plod, i doprowadzic go do szczesliwych narodzin?

Mysle, ze nalezaloby oszszczedzic ksiezom tego typu dylematow moralnych.
olek
użytkownik
 
Posty: 2588
Na forum od: 1 wrz 2006, 07:00

Postprzez joe25 » wtorek, 19 cze 2007, 16:11

kasius napisał(a):Forma wychowania na lekcjach? Część rodziców i dzieci byłaby zachwycona, gdyby wychowanie seksualne prowadzone było przez katechetki czy księdza. Z jednej strony Kościół reprezentuje przecież jakiś system wartości, ładu i porządku.
.

Byleby czarne mamby nie angażowały sie w to !!!!!
joe25
użytkownik
 
Posty: 46
Na forum od: 31 sty 2007, 22:13

Postprzez CórkaOgnia » wtorek, 19 cze 2007, 16:17

joe25 napisał(a):
kasius napisał(a):Forma wychowania na lekcjach? Część rodziców i dzieci byłaby zachwycona, gdyby wychowanie seksualne prowadzone było przez katechetki czy księdza. Z jednej strony Kościół reprezentuje przecież jakiś system wartości, ładu i porządku.
.

Byleby czarne mamby nie angażowały sie w to !!!!!

Popieram!!! Moja cudowna katechetka wysnuła nowe teorie dotyczace seksu, ciazy itp, a jakie ciekawe informacje nam przekazuj na religii...
1.Życie dziecka w łonie matki nie wpływa na jej zdrowie, tak samo jak matka na dziecko, po prostu zadnych zaleznosci.
2.Nie mozemy stosowac antykoncepcji, zadnej (ta, lepiej zajsc w ciaze w liceum, ona bedzie nakładac na dziecko)
3. Dowiedzielismy sie jakie jest jej pozycie seksualne z własnym mezem i jak to ona codziennie modli sie o dziecko (jak sie modli, a nie przechodzi "do rzeczy", to dziwic sie, ze dziecka jak nie było tak nie ma)
4. Seks to w ogóle samo zlo jest i tyle.

I to katechetka! A niby osoba swiecka... Nie chce myslec jakie wartosci i teorie beda wpajac "czarne mamby"
Rewolucja! Prochy, dziwki, strzały na ulicach.
A ja się wyrwę z tego bagna.
Ja się nie dam systemowi.
Ja będę ta ostatnia.
Avatar użytkownika
CórkaOgnia
użytkownik
 
Posty: 23
Na forum od: 17 cze 2007, 15:14
Lokalizacja: Bierna

Postprzez joe25 » wtorek, 19 cze 2007, 16:20

xD xD xD xD xD xD xD
joe25
użytkownik
 
Posty: 46
Na forum od: 31 sty 2007, 22:13

Postprzez CórkaOgnia » wtorek, 19 cze 2007, 16:45

Tu sie nie ma z czego smiac, tu trzeba płakac xD
Rewolucja! Prochy, dziwki, strzały na ulicach.
A ja się wyrwę z tego bagna.
Ja się nie dam systemowi.
Ja będę ta ostatnia.
Avatar użytkownika
CórkaOgnia
użytkownik
 
Posty: 23
Na forum od: 17 cze 2007, 15:14
Lokalizacja: Bierna

Postprzez olek » wtorek, 19 cze 2007, 20:16

Corko ognia,
nie jest tak zle, przeciez, jak piszesz "dowiedzielismy sie jakie sa jej pozycje seksualne z wlasnym mezem"...
olek
użytkownik
 
Posty: 2588
Na forum od: 1 wrz 2006, 07:00

Postprzez CórkaOgnia » wtorek, 19 cze 2007, 20:44

A ty bys chciał usłyszec cos takiego z ust katechetki w młodosci? Trauma na całe zycie!
Rewolucja! Prochy, dziwki, strzały na ulicach.
A ja się wyrwę z tego bagna.
Ja się nie dam systemowi.
Ja będę ta ostatnia.
Avatar użytkownika
CórkaOgnia
użytkownik
 
Posty: 23
Na forum od: 17 cze 2007, 15:14
Lokalizacja: Bierna

Postprzez olek » wtorek, 19 cze 2007, 20:58

Nie zrozumialas chyba zartu.
Ja tez mialem lekcje "przystosowania do zycia w rodzinie" w okresie komunizmu. Dowiedzialem sie wtedy, ze przyjazn sie konczy, a zaczyna juz milosc, "gdy chlopak zaczyna chwytac dziewczyne za piersi".
olek
użytkownik
 
Posty: 2588
Na forum od: 1 wrz 2006, 07:00

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Pogaduszki

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron