Forum Bielsko.Biala.pl

Miasto tworzą ludzie

Dlaczego?

Tematy niekoniecznie zwiazane z naszym miastem - także towarzyskie.

Postprzez Majora » niedziela, 22 lip 2007, 16:10

Dlaczego Bóg tak karze biednych pielgrzymów.Niedawno katastrofa pielgrzymów z naszego rejonu a dziś kolejna tragedia.Jak to wierzącym i nie wytłumaczyć.Czy nie wystarczą nam nasze sanktuaria?Czy te pielgrzymki to nie czasem szybkie zarobki dla organizatorów.Szczere wyrazy współczucia dla ich bliskich.
Majora
użytkownik
 
Posty: 196
Na forum od: 9 gru 2006, 17:49

Postprzez Barth » niedziela, 22 lip 2007, 19:12

Brzmi to jak komentarz z onetu. Ma to jakieś znaczenie dla wypadkowości że była to pielgrzymka? Niewierzący nie wierzą w Boga więc co im tu tłumaczyć jego wpływ na wypadkowość, wierzący zaś wierzą że ma jakiś cel w tym co robi więc po co im tlumaczyć coś w co wierzą. Czemu mają odwiedzać tylko nasze sanktuaria? Chcą jechać do Francji to ich wola, czas i pieniądze. jest sens ludzi pytać czemu nie spędzają wakacji w Polsce? Szybkie zarobki? A jest jakaś informacja że organizatorzy na czymś oszczędzali? Wyrazy współczucia dla bliskich i mniej tanich spekulacji. Lepiej książkę poczytać, film oglądnąć lub krzyżówkę rozwiązać.
Barth
użytkownik
 
Posty: 459
Na forum od: 10 lis 2006, 16:32

Postprzez garnoo » niedziela, 22 lip 2007, 19:34

widac kiepsko sie modlili....
a na powaznie, pielgrzymek jest teraz chyba tyle co wycieczek, z ta roznica ze pielgrzymi to starsze osoby, naiwne itp - nie patrza jaki kierowca, jaki autobus itp...
przy wycieczkach i koloniach opiekunowie lub (mlodzi) podrozni sie interesuja stanem nusa, wezwa policja do kontroli itp itd...
garnoo
użytkownik
 
Posty: 83
Na forum od: 21 mar 2007, 20:33
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Postprzez KRZYSZTOF T » poniedziałek, 23 lip 2007, 14:06

Każdy musi umrzeć.
Za nich nawet prezydent pojechał sie modlić,rodziny dostaną pomoc i to nie tylko duchową a nawet materialną po 110 tyś zł .
W pewnym sensie zostali wybrani.
KRZYSZTOF T
użytkownik
 
Posty: 125
Na forum od: 5 gru 2006, 10:59
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Postprzez slawekbr » poniedziałek, 23 lip 2007, 20:35

Dlaczego? Odpowiedzi są znane wszystkim.Zawiódł układ hamulcowy,którego kierowca nie potrafił obsługiwać.Mówiąc trywialnie...spalił hamulce.Oto odpowiedź.Boga w to nie mieszać.
slawekbr
użytkownik
 
Posty: 210
Na forum od: 17 kwi 2007, 09:50

Postprzez slawekbr » poniedziałek, 23 lip 2007, 22:20

PIELGRZYMI POJECHALI SZUKAĆ BOGA I... PRZEKONALI SIĘ, ŻE GO NIE MA,

a właściwie nie zdążyli się przekonać, bo w chwili śmierci nie spotkali się ani z Bogiem, ani z nikim i niczym innym, nie poszli do nieba, piekła, czy gdziekolwiek, po prostu zakończyli żywot i zostaną teraz ponownie włączeni w obieg materii. W dzisiejszym świecie jakikolwiek Bóg staje się coraz mniej potrzebny i coraz więcej ludzi zaczyna to rozumieć. Ludzie dawno temu wymyślili Boga, żeby wytłumaczyć zjawiska, rzeczy czy zdarzenia dla nich niezrozumiałe, bo nie umieli wyjaśnić podstawowych praw rządzących światem, naturą i człowiekiem, a to, że części z nich nie zgłębiliśmy do tej pory wcale nie wskazuje na istnienie boskiej istoty. Teraz, w obliczu dokonań nauki, ciężko jest wierzyć w coś czy kogoś niematerialnego, kto jest "wszechmogący" i "wszechwiedzący" i rządzi nami "z góry". Ludzie modlą się, a statystycznie rzecz biorąc nie ma żadnego związku pomiędzy gorliwością, częstotliwością, szczerością czy samym odmawianiem modlitwy a tym, czy życzenia w niej zawarte się spełnią, czy nie. Obecnie wiara chrześcijańska nie ma już argumentów, aby się bronić.
slawekbr
użytkownik
 
Posty: 210
Na forum od: 17 kwi 2007, 09:50

Postprzez carly » wtorek, 24 lip 2007, 19:05

Nie można udowodnić ani że Bóg jest ani że go nie ma. Slawkubr nie możesz udowodnić, że dusze pielgrzymów nie spotkały się z Bogiem, a ja nie moge udowodnić, że się z Nim spotkały.
Ile waży Twoja woskowa maska?
carly
użytkownik
 
Posty: 76
Na forum od: 1 wrz 2006, 07:00

Postprzez slawekbr » środa, 25 lip 2007, 05:46

Mój komentarz w tym temacie dotyczy cały czas pierwszej wypowiedzi.Dlaczego Bóg karze pielgrzymów?Jeśli ktoś ma prawo powiedzieć,że coś istnieje,to ja mam prawo powiedzieć,że nie istnieje...A tak na poważnie...
Można by długo tu pisać...Ale napiszę ci Carly w skrócie: te wszystkie "fanaverie" które się wyprawia po takich "zbiorowych spektaklach" to już nasza wiekowa tradycja.Do czego to się sprowadza?Ciągle Polska idzie do przodu z bagażem męczennika narodów.Bo Bóg...Tak taprawdę nie o takiego Boga tu chodzi,o jakim myśli zdecydowana większość narodu,bo nie wszyscy,i dobrze.
slawekbr
użytkownik
 
Posty: 210
Na forum od: 17 kwi 2007, 09:50

Postprzez olek » środa, 25 lip 2007, 06:44

slawekbr napisał(a):Ludzie modlą się, a statystycznie rzecz biorąc nie ma żadnego związku pomiędzy gorliwością, częstotliwością, szczerością czy samym odmawianiem modlitwy a tym, czy życzenia w niej zawarte się spełnią, czy nie. (...)

Nie jest to prawda. Takie badania statystyczne, dobrej jakosci, przeprowadzono, i rezultat jest pozytywny.
Wniosek podsumowujacy jeden przeglad takich badan w USA:
"What is clear is that there are sufficient studies now to show that prayer can work, and the evidence suggests that the presence of prayer groups in a hospital setting should be considered."
olek
użytkownik
 
Posty: 2588
Na forum od: 1 wrz 2006, 07:00

Postprzez slawekbr » środa, 25 lip 2007, 07:36

Badania statystyczne bardzo często nijak mają się do rzeczywistości.Bo...odpowiadający na pytanie niekoniecznie musi je zrozumieć...albo odpowiadać będzie z przekonaniem,że trzeba odpowiadać tak jakby mogła odpowiedzieć większość badanych (psychologia tłumu).Badani mogą wstydzić się swoich przekonań i mogą odpowiadać także w ten sposób,by ich odpowiedzi były zgodne pewnym obowiązującym jakimś kanonem.
Inna kwestia...Ludzie przekonujący,że po zmarłych w autokarze przyszedł Bóg i poszli do lepszego świata,bo Bóg tak chciał...Dlaczego są więc smutni,jest żałoba,skoro są teraz w innym lepszym świecie?
Na świecie nie ma jednego Wszechmogącego Demiurga,który się nudzi i uśmierca wszystkich (jednych wcześniej,drugich później)by im sprawić lepsze bytowanie...
Ludzi nauczono,by za młodu - dzieciństwa słuchać się dorosłych...a gdy będą dorosłymi - słuchać się znowu innych - czyli księdza (to nad wyraz uogólnienie,ale zrozumiałe).
Czy całe życie trzeba mieć nad sobą kogoś,kto ma mówić,jak żyć?Człowiek nie jest do tego stworzony,by być ciągle uległym,w dodatku "czemuś,czego nie widać".
slawekbr
użytkownik
 
Posty: 210
Na forum od: 17 kwi 2007, 09:50

Postprzez Majora » środa, 25 lip 2007, 10:53

slawekbr wlasnie o takie spojrzenie jak Twoje chodzilo mi w moim poscie.gdzies w rodio
kk slyszala moja znajoma ze w miejsowosciach skad pochodza poszkodowani glosowano na lewice.Tak sie wlasnie otumania zwl kk.
Majora
użytkownik
 
Posty: 196
Na forum od: 9 gru 2006, 17:49

Postprzez slawekbr » środa, 25 lip 2007, 20:05

Cieszę się że się zgadzamy w tej kwestii.
slawekbr
użytkownik
 
Posty: 210
Na forum od: 17 kwi 2007, 09:50

Postprzez carly » środa, 25 lip 2007, 20:24

slawekbr napisał(a):Jeśli ktoś ma prawo powiedzieć,że coś istnieje,to ja mam prawo powiedzieć,że nie istnieje.

Oczywiście, że masz takie prawo!!!
Ile waży Twoja woskowa maska?
carly
użytkownik
 
Posty: 76
Na forum od: 1 wrz 2006, 07:00

Postprzez carly » środa, 25 lip 2007, 20:38

slawekbr napisał(a):Ludzi nauczono,by za młodu - dzieciństwa słuchać się dorosłych...a gdy będą dorosłymi - słuchać się znowu innych - czyli księdza (to nad wyraz uogólnienie,ale zrozumiałe).
Czy całe życie trzeba mieć nad sobą kogoś,kto ma mówić,jak żyć?Człowiek nie jest do tego stworzony,by być ciągle uległym,w dodatku "czemuś,czego nie widać".

Tu też w zasadzie się z Tobą zgadzam, ale widzisz, może się zdarzyć, że człowiek dorosły, który słucha sam siebie, a nie innych, człowiek, który poszukuje, który się zbuntował, który wiele doświadczył, sam dojdzie do wniosku, że ta "Istota nad nim" miała rację, że mu wskazywała właściwą drogę. Wówczas jest to jego świadomy wybór wiary, a nie podążanie za resztą stada jak bezmózgowiec. Przecież można wierzyć i nie stacić przy tym zdrowego rozsądku ani zdolności osądu, które treści mówione przez księży są ewidentną głupotą (jak w przykładzie podanym przez Majorę). Pozdrawiam i dzięki za ciekawą dyskusję.
Ile waży Twoja woskowa maska?
carly
użytkownik
 
Posty: 76
Na forum od: 1 wrz 2006, 07:00

Postprzez carly » środa, 25 lip 2007, 20:51

slawekbr napisał(a):Bóg...Tak taprawdę nie o takiego Boga tu chodzi,o jakim myśli
zdecydowana większość narodu,bo nie wszyscy,i dobrze.

To chyba dobre podsumowanie tej rozmowy.
Ile waży Twoja woskowa maska?
carly
użytkownik
 
Posty: 76
Na forum od: 1 wrz 2006, 07:00

Następna strona

Powrót do Pogaduszki

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości