Forum Bielsko.Biala.pl

Miasto tworzą ludzie

Nauczyc sie przestrzegac znakow drogowych, rowniez we Francj

Tematy niekoniecznie zwiazane z naszym miastem - także towarzyskie.

Postprzez olek » poniedziałek, 23 lip 2007, 09:11

Polacy duzo podrozuja. Jest to jeden z najbardziej podrozujacych narodow. Ale chyba podrozowanie nie swiadczy o stalosci, raczej o sklonnosci do ucieczki, do wyswobodzenia sie.
Mimo tej sklonnosci do swobody, nalezaloby jednak umiec ograniczac sie, na przyklad przestrzegac ograniczen predkosci, innych znakow drogowych, ktore ograniczaja chcac nie chcac nasza wolnosc. Nawet jesli jedzie sie z pielgrzymka do jakiegos swietego, by zlozyc mu hold i dziekczynienie, to trzeba tez liczyc sie po drodze z Szatanem i przestrzegac jego ograniczen, stosowac sie do jego zakazow.

Wedlug wierzen Katarow, ktorzy zamieszkiwali poludnie Francji, okolice miasta Albi, gdzie teraz przejechal dopiero co Tour de France, dusza ludzka jest wolna, ciagnie ja do wolnosci, a Szatan stworzyl swiat, po to zeby ja uwiezic.
olek
użytkownik
 
Posty: 2588
Na forum od: 1 wrz 2006, 07:00

Postprzez che givera » poniedziałek, 23 lip 2007, 10:25

olek. Ładnie to ująłeś. Napisz jeszcze, dla pełnej informacji, co się stało z Katarami?
XXI wiek a ludzie nadal wierzą w bogów.
che givera
użytkownik
 
Posty: 1010
Na forum od: 1 wrz 2006, 07:00
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Postprzez olek » poniedziałek, 23 lip 2007, 20:18

Katarzy, odlam religijny podajacy sie za chrzescijanski, zostali wybici przez innych, potezniejszych, podajacych sie za chrzescijan. nIe znam dobrze tej historii i niewiem, jaki byl rozklad win. Z tego co wiem, to w przeszlosci bito sie na potege, a zycie ludzkie na ziemi nie bylo wiele warte, bo liczylo sie glownie zycie w niebie.
olek
użytkownik
 
Posty: 2588
Na forum od: 1 wrz 2006, 07:00

Postprzez Barth » wtorek, 24 lip 2007, 13:55

Podać link do wikipedii? Choć ciekawe jest to zdanie o jednym i drugim odłamie religijnym podającym się za chrześcijan. Można by pomyśleć że nie miało to nic wspólnego z chrześcijanami, kościołem i Europą. Pewnie jakieś były sekty kamikaze z Japonii... przecie na "swoich" nie napuszczono by krucjaty...
Z drugiej strony jak ktoś utrzymuje że ma obecność fizyczna na świecie to grzech...
Barth
użytkownik
 
Posty: 459
Na forum od: 10 lis 2006, 16:32

Postprzez olek » wtorek, 24 lip 2007, 23:55

Mimo kuszenia Jezusa przez Diabla w Ewangelii i wyraznym zasugerowaniu, ze to On rzadzi swiatem, tak jak to utrzymywali Katarzy, lekcewazy sie u nas role i znaczenie tej Postaci.
"Wówczas wyprowadził Go w górę, pokazał Mu w jednej chwili wszystkie królestwa świata i rzekł diabeł do Niego: "Tobie dam potęgę i wspaniałość tego wszystkiego, bo mnie są poddane i mogę je odstąpić, komu chcę. Jeśli więc upadniesz i oddasz mi pokłon, wszystko będzie Twoje".

Prawdopodobnie bierze sie to z tego, ze bezrefleksyjnie przyjeto starozakonny monoteizm, gdzie Yahve otrzymal monopol na wszelki hold, i wedlug prawa Mojzeszowego zakazane byly kontakty z wszelkim konkurencyjnym bostwem, wrozenie, czary, itd.

Moim zdaniem, kazdy Polak i nie tylko, udajacy sie na pielgrzymke w swiete miejsce, powinien rowniez zabiegac o przychylnosc zlych mocy, a zwlaszcza poddac sie ich zakazom i nakazom: przestrzegac znakow zakazu i nakazu, ktore wprawdzie ograniczaja nasza boska wolnosc, ale za to pozwalaja na unikniecie dodatkowych nieprzyjemnosci na tym padole lez, czyli inaczej mowiac ziemskim Piekle.
olek
użytkownik
 
Posty: 2588
Na forum od: 1 wrz 2006, 07:00

Postprzez Barth » środa, 25 lip 2007, 15:58

Oczywiście powinno się zacząć od zjednania sobie skrzatów domowych. Widzę że Jesteś w bardzo dobrym humorze bo dowcipy ci nad wyraz świetnie wychodzą.
Niestety wkradło sie trochę błędów logicznych. Jeśli zakładamy że chodzi o pielgrzymkę to uczestnikami w przypadku Polaków będą katolicy. Jeśli zaś mają poddać się i przestrzegać swych zakazów i nakazów (nigdzie w piśmie św. nie ma o nieprzestrzeganiu znaków drogowych a wręcz na odwrót - maja szanować swe zdrowie i życie - czyli także przestrzegać znaków drogowych) to nie mogą zabiegać o przychylność złych mocy. Co do wolności - jeśli dobrze pamiętam nie jest to wolność czynienia tylko wyboru. Można by to zobrazować na przykładzie Sodomy - mieli wolność wyboru, niestety czynienia musieli zaprzestać przez czynniki nadprzyrodzone. A na koniec sam diabeł - skąd ta wiara w jego prawdomówność? Czyż nie nazywa się go ojcem kłamstwa? Katarzy nie przyjęli refleksyjnie "starozakonnego monoteizmu". Oni bezrefleksyjnie wywalili większość Starego Testamentu. Dziw tylko że nie popełniali masowego samobójstwa.
Ostatnio edytowano środa, 25 lip 2007, 15:58 przez Barth, łącznie edytowano 1 raz
Barth
użytkownik
 
Posty: 459
Na forum od: 10 lis 2006, 16:32

Postprzez slawekbr » niedziela, 29 lip 2007, 10:13

Podróżowanie owszem nie świadczy o stałości,ale bynajmniej nie świadczy o tym,że ktoś chce od czegoś uciec.Może i chce uciec...ale właśnie od stałości.Stałość to może była,w poprzednim systemie.Popatrzmy na Amerykanów...kilka razy w życiu zmieniają pracę i miejsce zamieszkania.
Turystyka...ruch związany z przemieszczaniem się...nie świadczy o ucieczce.Tylko o tym,że człowiek ma różne potrzeby,choćby ciekawość świata...jak to jest w innyc miejscach.
W kwestii stałości...polecam Alvin Toffler "Szok przyszłości".Wiele wyjaśni.
slawekbr
użytkownik
 
Posty: 210
Na forum od: 17 kwi 2007, 09:50

Postprzez olek » poniedziałek, 30 lip 2007, 19:26

Barth napisał(a):Jeśli zakładamy że chodzi o pielgrzymkę to uczestnikami w przypadku Polaków będą katolicy. Jeśli zaś mają poddać się i przestrzegać swych zakazów i nakazów (nigdzie w piśmie św. nie ma o nieprzestrzeganiu znaków drogowych a wręcz na odwrót - maja szanować swe zdrowie i życie - czyli także przestrzegać znaków drogowych) to nie mogą zabiegać o przychylność złych mocy.

Pismo Swiete, Nowego Testamentu, na ktorym bazuja sie katolicy, nie ma w zbyt duzym powazaniu wszelkiego rodzaju zakazow i nakazow. Na przyklad Jezus w wielu miejscach nie przestrzegal zakazu pracy w dzien wolny, sobote, czyli szabatu, a jego uczniowie nie myli rak przed jedzeniem, pod pretekstem, ze prawdziwie istotna byla czystosc wewnetrzna, a nie zewnetrzna. Tak mi sie cos wydaje, ze katolicy, czy to beda Francuzi czy Wlosi, nie maja wiekszego poszanowania dla prawa...
Wiare mozna rozwijac, wzbogacac, i szukac innego wsparcia czy oparcia, oprocz monoteistycznego Yahve, co zreszta katolicy juz czesciowo zrobili, wierzac w trzy osoby boskie, zamiast jednej... Stad droga do czwartej juz bliska... Co by potwierdzalo wierzenia dalekowschodnie (Japonia), gdzie czworka jest symbolem zlych mocy...
olek
użytkownik
 
Posty: 2588
Na forum od: 1 wrz 2006, 07:00

Postprzez Barth » wtorek, 31 lip 2007, 16:29

Świetnie - zjeżdżamy na manowce dyskusji. Może być - chwilowo.
Jezus i uczniowie nie przestrzegali kategorycznie Tory. To po co się w ogóle pojawiał w historii? Jeśli miałby tylko umrzeć za nasze grzechy to po co to całe nauczanie i nowe ewangelie. Ot ukrzyżowanie i koniec, a zostajemy przy starym zakonie i jego przepisach. Żadnych zmian, żadnych nowych przykazań - żydzi narodem wybranym reszta niech sobie dalej żyje tak samo. Ni nowego kościoła ani nowej idei. Olać ewangelizacje a apostołowie niech sobie zostaną rabinami. Tyle z sensu pojawiania się postaci rewolucjonizującej religię. Luter też był w takim razie błędem.

Wracając do Pisma Św. - pardon ale nie jestem w stanie podążyć twym tokiem rozumowania... Jeśli katolicy - obojętnie z jakiego kraju - grzeszą, oznacza to że przykazania zawarte w piśmie świętym dozwalają na to? O tym ono mówi? - Łam przepisy wszelakie tak pan Bóg nakazał?

I jak na Croma ma się to wszystko do nielogiczności twych wywodów która zapoczątkowała ten poboczny wątek dyskusji? Zasłona dymna? Jeśli mamy sobie tak skakać z tematu na temat to jaki ma sens dyskutowanie z tobą? Po kiego argumenty, po co podawać dowody, odnośniki do źródeł, dane - gdyby nie kultura dyskusji zostałoby tylko pisać - "nie masz racji", "mylisz się".

Co do Japonii i liczby cztery (nie tylko Japonii ale reszty krajów których język i pismo wywodzi się z chińskiego) to akurat rozpowszechniasz bzdurę - na zasadzie "słyszał że dzwoniło, ale nie wie w którym kościele". Jeśli chcesz wiedzieć dokładnie o co chodzi z tą liczbą 4 to odsyłam do wikipedii w wersji angielskiej. Punkt 7 "In other fields". Jest duża różnica między pechem a złymi mocami.
Barth
użytkownik
 
Posty: 459
Na forum od: 10 lis 2006, 16:32

Postprzez olek » wtorek, 31 lip 2007, 18:14

Trzeba byloby odroznic manowce dyskusji od chwilowego odstepstwa od tematu, czyli dygresji, a i rowniez odroznic dygresje od bycia w temacie.
Osobiscie mysle, ze jestesmy w temacie.

Barth pisze: "Oczywiście powinno się zacząć od zjednania sobie skrzatów domowych. Widzę że Jesteś w bardzo dobrym humorze bo dowcipy ci nad wyraz świetnie wychodzą."

Skrzaty? ... "A dlaczego by nie?": to ostatnie pytanie zadaje sobie ja, kiedy spotykam sie z diabelska, zgryzliwa uwaga, i wtedy staram sie wyciagnac z niej maksimum wiedzy, w mysl powiedzonka: "Uczyc sie chocby od diabla".

"A dlaczego by nie?"
Uczony J. Darmesteter uważał, że u podstaw ogólnoindoeuropejskiego mitu o boju herosa ze smokiem leży po prostu walka słońca z czarną chmurą.
Smoki natomiast to taki sam typ stworzeń jak krasnoludki, elfy, gnomy, wilkołaki, jednorożce i Bóg jeden wie, ile jeszcze tworów ludzkiej wyobraźni!
Smok zawiera w sobie całą symbolikę węży - zarówno negatywną (jad, śmiertelne ukąszenie, ewidentny symbol zła), jak i pozytywną, dobroczynną. Na Bliskim Wschodzie i w Europie przeważała symbolika negatywna. Smok to zło, grzech , szatan, piekło, okrucieństwo, potęga, despotyzm, bałwochwalstwo, ciemność, nieuctwo, herezja, wróg, mord, nieczystość i kłamstwo. U Greków i Rzymian istniało również jego wyobrażenie pozytywne. Drakones były chtonicznymi istotami, żyły pod ziemią, czuwały nad urodzajem i głosiły na żądanie wyrocznie. Jednakże, głównie pod wpływem Biblii, z czasem przeważyła negatywna reputacja smoka. W wierzeniach chrześcijańskich smok (wąż) jest jednoznacznym synonimem diabła, przeciwnika Boga.
Obraz węża – smoka - szatana, strąconego anioła, stał się w chrześcijaństwie symbolem błędu, pogaństwa i herezji.
Ostatniego smoka w naszym kraju miał "widzieć" w r. 1789 miejscowy proboszcz pod Strzeżowem w Małopolsce. Potwór ów - co skrzętnie odnotowano - miał cztery nogi i tyleż skrzydeł. Był długi na półtora łokcia i swym tchem sprawiał ból oczu, a nawet ślepotę, podobnie jak miały czynić to smoki irańskie.

Psychoanalityk szwajcarki, Carl Gustav Jung, badal znaczenie symboliczne Boga i Trojcy i porownywal je z innymi systemami, w ktorych boskosc przedstawia sie za pomoca czterech elementow. Brakujacym czwartym elementem w naszej doktrynie religijnej jest wedlug Junga diabel, co nie przeszkadza temu, ze dzieki podswiadomosci przejawia sie on nam w licznych postaciach.
olek
użytkownik
 
Posty: 2588
Na forum od: 1 wrz 2006, 07:00

Postprzez Barth » wtorek, 31 lip 2007, 20:46

Och gdzieżby tam złośliwość - po prostu pasujący (moim skromnym zdaniem) dowcip - jak widać jest w dalszym zdaniu wyjaśnienie że nie uważałem że piszesz o zabieganiu o przychylność złych mocy przez katolików, poważnie tylko jak się to mówi potocznie "jaja sobie robisz". Co do osobistych myśli nadal twierdze że trafiliśmy na manowce. Dziękuje postoję - dalej nie idę. Nie bawi mnie dyskusja której główny wątek zmienia się co chwila i jest na dodatek jednostronna.
Barth
użytkownik
 
Posty: 459
Na forum od: 10 lis 2006, 16:32

Postprzez olek » środa, 1 sie 2007, 09:08

Przestrzeganie znakow drogowych ma duzo wspolnego ze stosowaniem sie do przepisow, a stosowanie sie do przepisow ma duzo wspolnego z poddawaniem sie pewnemu porzadkowi, rytualowi, obrzadkowi.

Oczywiscie, jesli nie przestrzega sie znaku ograniczenia predkosci, na przyklad zamiast 90 km/godz jedzie sie 110 km/godz, to w 95% przypadkow nie bedzie zadnych konsekwencji. Ale wlasnie trzeba wziac pod uwage te 5% ryzyka. I wziac to pod uwage w sposob niemalze obsesyjny, rytualny.

Rytual czy obrzadek, czy tez przestrzeganie pewnego przepisu, przykazania, kojarzy mi sie ze zjednywaniem sobie przychylnosci zlych mocy. Cos na ksztalt ofiary ofiary calopalnej, gdzie kazdy szczegol jest obsesyjnie dograny, a wszystko odbywa sie w przepisanym porzadku czasowym.
olek
użytkownik
 
Posty: 2588
Na forum od: 1 wrz 2006, 07:00

Postprzez Barth » środa, 1 sie 2007, 12:32

olek napisał(a):Rytual czy obrzadek, czy tez przestrzeganie pewnego przepisu, przykazania, kojarzy mi sie ze zjednywaniem sobie przychylnosci zlych mocy.

No cóż obrządek nazywany gdzie indziej liturgią jest ściśle związany z katolicyzmem - mówimy np: obrządek grekokatolicki lub rzymskokatolicki.
Barth
użytkownik
 
Posty: 459
Na forum od: 10 lis 2006, 16:32

Postprzez olek » środa, 1 sie 2007, 12:47

Obrzadki to mniej wiecej to samo co rytualy. Czy rytualy sa tylko w katolicyzmie, na pewno nie. Na przyklad na Google wystukalem slowa: rytualy egipskie i na pierwszym miejscu pojawil sie portal z tekstem:

W tej budowli mogły natomiast odbywać się dolnoegipskie rytuały pogrzebowe. Wywodzić miały się z prastarego rytuału, przestrzeganego w Sais i Buto. Według tej teorii [u]cztery[u/] wschodnie kaplice przeznaczone były do odprawiania rytuału z Buto, a każda kaplica przeznaczona była dla jednego z Czterech Synów Horusa - opiekunów wnętrzności zmarłego. Dwie ostatnie kaplice przeznaczone były na dwie korony i odprawiano tam rytuał z Sais. Być może ceremonie pogrzebowe górnoegipskie odprawiane były w świątyni górnej. (podkreslenie moje)
olek
użytkownik
 
Posty: 2588
Na forum od: 1 wrz 2006, 07:00


Powrót do Pogaduszki

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości