Forum Bielsko.Biala.pl

Miasto tworzą ludzie

Konformiści?

Tematy niekoniecznie zwiazane z naszym miastem - także towarzyskie.

Postprzez tren_d » czwartek, 30 sie 2007, 22:04

Czy żyjemy w kraju w którym duża grupa społeczeństwa daje się omamiać propagandzie opozycji ? Czy żyjemy w kraju w którym jak mantra ludzie powtarzają konformistyczne, zachowawcze, "oparte na plotkach" treści w dodatku pełne krytykanctwa? I najsmutniejsze jest to że tkwi w tym również duża grupa młodych ludzi wykształconych poddających się temu wszystkiego, czy żyjemy w kraju w którym wielu ludziom nie zapala się (!) lampka w głowach - a może warto czasem pomyśleć , niż tkwić w konformiźmie, może jednak warto mieć inne zdanie niż wszyscy "objawieni" mówiący o końcu demokracji za sprawą Pis ? Pis jaki jest taki jest przynajmniej nie są konformistami.
tren_d
użytkownik
 
Posty: 1000
Na forum od: 1 sty 1970, 01:00

Postprzez Barth » piątek, 31 sie 2007, 02:20

No właśnie - precz z konformizmem - gdzie są spełnione obietnice wyborcze PiS? Tylko bez propagandy.
Swoją drogą - cóż to za nowa jakość "warto mieć inne zdanie niż wszyscy "objawieni"..."?
To znaczy że lepiej mieć inne zdanie niż ogół? Demokracja z rządów większości zmienia się na rządy mniejszości? Jak mi się w takich chwilach przypomina Bohdan Smoleń: "...a to dziwne bo dawniej normą był ogół, a nie margines..."
Nonkonformiści? I to ma "załatwiać sprawę"? Koledzy Osamy też nie są konformistami co nie podnosi jednak ogólnego wrażenia.
Mylisz omamienie z obrzydzeniem do polityków - w tej obecnie chwili do konkretnej formacji politycznej. Nie wierzysz? Przypomnij sobie frekwencję ostatnich wyborów - prawie 60% uprawnionych nie chciało wybierać żadnego reprezentanta od parlamentu. Najciekawsze jest jednak to iż sam promujesz swych ulubieńców w stylu "mogło być gorzej". A co jeśli jednak udowodnić że są nawet konformistami? Ktoś przecie zawierał raz i drugi koalicję z LPR i SO. Krasnoludki?
Barth
użytkownik
 
Posty: 459
Na forum od: 10 lis 2006, 16:32

Postprzez che givera » piątek, 31 sie 2007, 08:37

tren_d. Dlaczego nie zapaliła ci się lampka w głowie, gdy słyszałeś lewicowe hasła, głoszone w kampani wyborczej przez prawicową, konserwatywną partię? Przecież od początku było pewne, że państwo solidarne to pic na wodę. Tanie państwo też okazało się lipą, po rozbudowaniu administracji do monstrualnych rozmiarów.
Dlaczego zaufałeś komuś, kto mówił, że oczyści kraj z afer, a sam ma niewyjaśnioną aferę FOZZ i Telegraf, prywatyzację RSW Prasa "zamiecione pod dywan"?
Dlaczego ufasz człowiekowi, który mówił o odnowie moralnej, a zawarł koalicję z ludźmi z prawomocnymi wyrokami z jednej, a faszyzującymi ekstremistami z drugiej strony?
Dlaczego ufasz człowiekowi, który, zamiast napluć w twarz osobnikowi, obrażającemu mu brata i bratową, zawiera z nim kolejne układy? Jak ktoś, kto nie dba o swoją rodzinę, zadba o społeczeństwo?
Dlaczego nadal ufasz ludziom, których kolejne afery wychodzą na światło dzienne? Zastanów się nad sobą, a później krytykuj innych.
Ostatnio edytowano piątek, 31 sie 2007, 08:40 przez che givera, łącznie edytowano 1 raz
XXI wiek a ludzie nadal wierzą w bogów.
che givera
użytkownik
 
Posty: 1010
Na forum od: 1 wrz 2006, 07:00
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Postprzez tren_d » piątek, 31 sie 2007, 16:58

che givera:

Upraszczasz....
1. Państwo solidarne właśnie staje się faktem, jak ktoś tego nie widzi to już jego sprawa.
W końcu widać kraj prawdziwie odwrócony przodem do obywatela. Napiszę swoje odczucia, gdy rządziło Sld czułem się jakbym żył w kraju w którym wszystko jest ukrywane. A teraz nastała normalność w końcu.
2. Tanie państwo - mogę się zgodzić, ale nic się nie stało że państwo "nie jest tak tanie"
patrząc po wskaźnikach gospodarczych. Poza tym te założenia z kampanii
wyborczej dotyczą sytuacji gdy partia ma 100% swoich ludzi w rządzie.
3. Nie jestem w temacie co do tych afer - można się spierać w tym względzie choć
jak powiedział Ziobro: "Jesteśmy uczciwi do bólu" - niektórzy mu wierzą inni nie ja
tak na podstawie faktów.
4. To są tylko głosy tylko GŁOSY w sejmie celem realizacji ustaw głosy które były potrzebne Pisowi do realizacji jego programu i potrzebowali głosy LPR i Samoobrony za sprawą PO kiedy proponowali im wybory A PO SIĘ NIE ZGODZIŁO I NIE MIELI WYBORU.
Poza tym nie ocenia się pojedynczych ministrów z partii po opinii o całej partii bo mogą być dobrymi fachowcami. W tym miejscu uprawiasz najczystszej maści konformizm.
5. A wolałbyś żeby za obrazę brata zrobił to co piszesz? Pytanie od dbanie o rodzinę bez
komentarza. Obrażasz kawalerów.
6. Rzekome afery Pis to kropla w morzu innych afer, i jeśli chodzi o polityków Pis nie dotyczą korupcji w ich przypadku tylko mniejszych wiele przewinień, jak by zachowywała się opozycja gdyby Pis nie ujawnił tych afer, nie zatrzymał "swoich" - a więc nie był uczciwą partią?
Ostatnio edytowano piątek, 31 sie 2007, 17:06 przez tren_d, łącznie edytowano 1 raz
tren_d
użytkownik
 
Posty: 1000
Na forum od: 1 sty 1970, 01:00

Postprzez che givera » piątek, 31 sie 2007, 17:29

tren_d. Możesz być zwolennikiem PiS-u, twój problem. Nie powinieneś jednak być bezkrytyczny. O ustawionych przetargach na budowę oczyszczalni ścieków w Białymstoku słyszałeś? To zapytaj wicemarszałka senatu, pana KP.
"Kropla w morzu innych afer", jak powiadasz. Ile ich wykryto w ciągu dwóch lat? Policzysz chyba na palcach jednej ręki.
Według ciebie nie jest konformizmem zdobywanie głosów za każdą cenę, skoro wybaczasz tę nieszczęsną, byłą koalicję.
Państwo solidarne najlepiej poznały pielęgniarki, lżone i poniżane przez blisko miesiąc pod Kancelarią Premiera. Napewno państwo do bólu jest solidarne z Kościołem, gdyż takiej klerykalizacji życia publicznego jeszcze nie było.
Dziwnie rozumujesz. Wg. ciebie bycie kawalerem oznacza brak rodziny? A ja myślałem, że brata ma się dożywotnio.
Co do niedoszłej koalicji PiS-PO to daj spokój. Wyobraź sobie że PO raczej nie pozwoli na pomiatanie sobą, tak jak to miało miejsce w przypadku LPR i Samoobrony.
Dla jasności. Jak już zaznaczyłem w innym wątku, sam nie głosuję od 1991 roku i nie popieram nikogo. Pozwalam sobie tylko na ocenę, gdyż jako płatnik podatku utrzymuję cały ten bałagan.
XXI wiek a ludzie nadal wierzą w bogów.
che givera
użytkownik
 
Posty: 1010
Na forum od: 1 wrz 2006, 07:00
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Postprzez miro » sobota, 1 wrz 2007, 17:21

Dopoki korupcja w Polsce bedzie utrzymywac sie na obecnym poziomie, Polska nigdy nie bedzie panstwem wierzytelnym i silnym miedzynarodowym partnerem. Pierwsze nalezy sie pozbyc tego typu naduzyc, a dopiero wtedy zaczac odbudowac Polske.
Trudne to bedzie w kraju, w ktorym zwyczaj wykorzystania slabszego jest tak bardzo rozpowszechniony. Tu, gdzie cwaniakow darzy sie powazaniem, a z uczciwych sie wysmiewa za slabosc o nazwie „zaufanie”.
Honest differences of views and honest debate are not disunity. They are the vital process of policy-making among free men.
miro
użytkownik
 
Posty: 3057
Na forum od: 1 wrz 2006, 07:00

Postprzez Barth » sobota, 1 wrz 2007, 21:16

1. Państwo solidarne...

"Państwo solidarne" to propaganda. Co takiego "solidarnego" dla całego narodu lub jego większości zrobiono? Z kim lub czym się solidaryzuje to państwo? Jawność w polityce? Możemy za to dziękować tylko dziennikarzom - nikomu innemu. Normalność? Większość zdolnych ludzi woli pracę za granicą, zwalczanie "układów' "korupcji" i innych "patologii" przysłania inne "zwykłe" problemy państwa. Czy to normalne że w przeciągu 2 lat mamy już 2 rządy oraz karuzele wicepremierów i ministrów? A każdy miał być taki świetny...
2. Tanie państwo...

Sugerujesz że "Tanie państwo" to brzydkie kłamstwo w stylu "obietnica wyborcza"? Co znaczy że jak są dobre wskaźniki gospodarcze to rząd ma prawo przejeść więcej środków z budżetu? Nie trzeba nic emerytom, nauczycielom, lekarzom, pielęgniarkom... Czy my mamy taką świetną sytuację gospodarczą że nie trzeba przejmować się przyszłością? 4 lata a potem potop?
Poza tym te założenia z kampanii wyborczej dotyczą sytuacji gdy partia ma 100% swoich ludzi w rządzie.

Cóż to za idiotyzm? Na jakiej to zasadzie zwalnia z obietnic wyborczych - zakładając że się chce je dotrzymywać? Sugerujesz że słuchając sondaży przedwyborczych które nie dawały PiSowi szans na samodzielne rządzenie - okłamywał już wtedy w swych obietnicach? Przecież już wtedy był targi o koalicji z PO. Odpowiedzialność to słowo którego nienawidzą - odpowiedzialność za obietnice, za wybór koalicjantów, za decyzje i ich brak, nieudolność. Na prawdę nie chce mi się szukać danych na temat wzrostu wydatków choćby na samą administrację - bo choć to nie jest dużo pracy to mierzi mnie gdy uświadamiam sobie ile z moich podatków jes marnowane.
3. Nie jestem w temacie co do tych afer - można się spierać w tym względzie choć jak powiedział Ziobro: "Jesteśmy uczciwi do bólu" - niektórzy mu wierzą inni nie ja tak na podstawie faktów.

Czemu nic nie zrobiono dla przejrzystości życia publicznego? Czemu panuje mania utajniania informacji które normalnie byłyby dostępne mediom - ergo społeczeństwu? Czemu zamiast robić show z pojedynczymi przypadkami korupcji nie stosuje się sprawdzonych w innych krajach rozwiązań? Czemu ci "uczciwi do bólu" ludzie tylko mówią o tym a nie postępują tak aby dać temu świadectwo? Paskudny eseldowiec Oleksy naiwnie podał się do dymisji kiedy go oskarżono - jak się potem okazało fałszywie. Teraz dzięki panu Ziobrze już wiadomo że lepiej zostać tam gdzie łatwiej się "bronić". Ważna nauka dla przyszłych parlamentarzystów. Pani Gilowska wróciła na stanowisko więc czym się pan Ziobro martwi?
4. To są tylko głosy tylko GŁOSY w sejmie celem realizacji ustaw głosy które były potrzebne Pisowi do realizacji jego programu i potrzebowali głosy LPR i Samoobrony

Sugerujesz że umowa koalicyjna była kłamstwem ze strony PiSu? Że zawarte tam postulaty SO i LPR miały być i tak niespełnione? Że przyjęte w umowie koalicyjnej ich punkty programu oraz ich ministrowie to tylko drobny "koszt rządzenia"? Sugerujesz że stanowiska przyznane koalicjantom to przekupstwo - kupowanie głosów za stanowiska? Czy taka korupcja jest czymś "normalnym"? Co to za relatywizm moralny?
za sprawą PO kiedy proponowali im wybory A PO SIĘ NIE ZGODZIŁO I NIE MIELI WYBORU.

MIELI WYBÓR - ZAWSZE JEST. PRZYKŁADOWO TAKI JAK TERAZ - CZYLI NOWE WYBORY. Jaką winą PO jest wola brania odpowiedzialności za rządzenie? Co za partia zdecyduje się na posłuszne głosowanie według czyjegoś dyktatu? Przecież to czyste chamstwo względem czyjegoś elektoratu! Żądać aby ich partia wykonywała polecenia innej partii na którą się nie głosowało! Zresztą niewiele się i tak zmieniłoby - PO i tak byłoby "chłopcem do bicia" a wszelkie winy by na nią zwalano - jak to robią do dziś i jak to ty właśnie zrobiłeś.
Poza tym nie ocenia się pojedynczych ministrów z partii po opinii o całej partii bo mogą być dobrymi fachowcami. W tym miejscu uprawiasz najczystszej maści konformizm.

Bzdura. Na co mi dobra opinia o jednym ministrze jak cały rząd jest do bani? Na tej zasadzie wystawiono przed szereg pana Religę i on zbiera całe błoto, a pan Piecha może robić za jego plecami to co mu się podoba. Opinie o ministrach? A był czas aby sobie wyrobić dobrą opinię o którymś? Bo złą opinię się szybko zdobywa - na dobrą trzeba zapracować - lecz aby zapracować to trzeba trochę tym ministrem być.
6. Rzekome afery Pis to kropla w morzu innych afer, i jeśli chodzi o polityków Pis nie dotyczą korupcji w ich przypadku tylko mniejszych wiele przewinień, jak by zachowywała się opozycja gdyby Pis nie ujawnił tych afer, nie zatrzymał "swoich" - a więc nie był uczciwą partią?

O tak... to co pani poseł Beger nagrała na taśmę to było nieporozumienie. Pan Sośnierz odszedł z PO i nagle został szefem NFZ - ciekawe że w normalnym kraju (czytaj Stany Zjednoczone) koncern który wspomógł fundację pana Sośnierza "oberwał" od sądu grzywną w wysokości 500 tysięcy dolarów za "nakłanianie do zakupu". O interesach związanych z ropą szkoda wspominać, a strach ruszać. Lepiej wstawić społeczeństwu że jeden lekarz to morderca a potem "wykryć" następną aferę.
Barth
użytkownik
 
Posty: 459
Na forum od: 10 lis 2006, 16:32

Postprzez che givera » niedziela, 2 wrz 2007, 17:15

tren_d. Ponieważ masz trudności, pozwól że powołam się na encyklopedię:

Konformizm (z łaciny conformo – nadaję kształt), zachowanie lub postawa polegająca na przyjęciu i podporządkowaniu się wartościom, zasadom, poglądom i normom postępowania obowiązującym w danej grupie społecznej. Konformizm utożsamiany jest na ogół z nadmiernym, bezkrytycznym przyjmowaniem i stosowaniem się do owych norm, zbyt intensywnym identyfikowaniem swoich celów z celami grupy, mechaniczną akceptacją wszelkich zasad i wartości, biernej uległości, bezmyślnej aprobacie reguł głoszonych przez innych.

Postawa konformizmu w tej interpretacji wynika z obawy przed formułowaniem jakichkolwiek własnych poglądów, propozycji rozwiązań, czy też prezentowania wzorów zachowań.

Wypisz, wymaluj, jest to twój stosunek do PiS-u!
XXI wiek a ludzie nadal wierzą w bogów.
che givera
użytkownik
 
Posty: 1010
Na forum od: 1 wrz 2006, 07:00
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Postprzez miro » poniedziałek, 3 wrz 2007, 06:46

Przygadal kociol garnkowi :)
Honest differences of views and honest debate are not disunity. They are the vital process of policy-making among free men.
miro
użytkownik
 
Posty: 3057
Na forum od: 1 wrz 2006, 07:00

Postprzez che givera » poniedziałek, 3 wrz 2007, 08:47

miro. Wyskoczyłeś jak goły z pokrzyw. Piszesz po to, by cokolwiek napisać,
XXI wiek a ludzie nadal wierzą w bogów.
che givera
użytkownik
 
Posty: 1010
Na forum od: 1 wrz 2006, 07:00
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Postprzez tren_d » niedziela, 9 wrz 2007, 21:50

a czy to nie jest bierna uległość, bezkrytyczne akceptowanie wszystkiego co mówi opozycja tak jak w tej definicji? Właśnie bezkrytyczne powtarzanie wszystkiego przeciwko temu co robi rząd. Wszyscy są dumni bo krytykują rządzących czują się super niezależni bo krytykują władzę i solą w oku jest właśnie ta bezkrytyczność, przyjmowanie wszystkiego co mówi opozycja za fakt. Rozmowy ludzi w tym względzie często przypominają "plotkowanie przekupek na targu", kiedyś już chyba to pisałem.
Jeśli my młodzi ludzie wykształceni zajmujemy się tego typu "plotkowaniem" to jaki kraj stworzymy w przyszłości?
che givera: gdyby rząd był bezkrytyczny w stosunku do siebie, trwałby nadal przy władzy i bronił swoich
Ostatnio edytowano niedziela, 9 wrz 2007, 21:55 przez tren_d, łącznie edytowano 1 raz
tren_d
użytkownik
 
Posty: 1000
Na forum od: 1 sty 1970, 01:00

Postprzez Barth » poniedziałek, 10 wrz 2007, 02:22

Deja Vu... wróciliśmy to tego samego - szkoda było wcześniejszego pisania.
tren_d napisał(a):a czy to nie jest bierna uległość, bezkrytyczne akceptowanie wszystkiego co mówi opozycja tak jak w tej definicji?

Skąd wiedza że bezkrytycznie zaakceptowaliśmy to co mówi opozycja? Skąd wiedza że to co ona mówi nie potwierdza się - i nawet będąc hiper sceptycznym nie trzeba przyznać im racji? Czemu nie polemizujesz z przytoczonymi wcześniej przykładami używając faktów jako kontrargumentów? Łatwiej jest rzeczywiście teoretyzować biorąc pod uwagę liczbę osiągnieć tego rządu i partii.

tren_d napisał(a):Właśnie bezkrytyczne powtarzanie wszystkiego przeciwko temu co robi rząd. Wszyscy są dumni bo krytykują rządzących czują się super niezależni bo krytykują władzę i solą w oku jest właśnie ta bezkrytyczność, przyjmowanie wszystkiego co mówi opozycja za fakt.

Prawo do wyrażania opinii i przekonań jest zapisane w konstytucji - "wara" od niego. Mam takie prawo, zaś zarzucanie mnie (lub innym) że robię to bezkrytycznie - wymaga poparcia czymś więcej niż swoim "widzimisię". Inaczej, może nieświadomie, próbujesz mnie obrazić. Jeśli zaś opozycja podaje fakty to "dziwnym nie jest" że za fakty się je bierze. Koniec kropka. Chcesz dyskutować - podważ fakt - nie wiarę w niego.

tren_d napisał(a):Rozmowy ludzi w tym względzie często przypominają "plotkowanie przekupek na targu", kiedyś już chyba to pisałem.
Jeśli my młodzi ludzie wykształceni zajmujemy się tego typu "plotkowaniem" to jaki kraj stworzymy w przyszłości?

Ludzie mają różne skojarzenia - jednemu posłowi tej kadencji wszystko co go podniecało kojarzyło się z pornografią - ale to taka dygresja. To że uważasz ludzi za przekupki to już twój problem - nie tych ludzi. Jak już pisałem, mamy prawo do wypowiadania poglądów i to że ci się nie podoba ten fakt jest twym prywatnym problemem. Takim też zostać musi póki jest demokracja i wolność wypowiedzi.
Chciałbym ci na koniec przypomnieć że standardem rządów (dotąd) było tłumaczenie się z decyzji i działań oraz sprostowania mylnych informacji - nie zaś zabranianie krytykowania i wyrażania opinii. Standardem także było nie używanie aparatu władzy do rozstrzygania sporów ale oddawanie tego ocenie niezawisłych sądów. Teraz czasy się widocznie zmieniają - problem w tym że myślenie nadal jest "po staremu". Z resztą wolę "stare myślenie" bo to nowe to mam zaraz u sąsiadów na Białorusi.

P.S. Ten rząd jest bezkrytyczny w stosunku do siebie - widać to po poziomie fachowości wicepremierów, ministrów, wiceministrów, doradców i całej reszty menażerii która wzbudzała przez dwa lata same kontrowersje - już przy ogłaszaniu kandydatury.
Barth
użytkownik
 
Posty: 459
Na forum od: 10 lis 2006, 16:32

Postprzez che givera » środa, 12 wrz 2007, 12:08

Reasumując - dlaczego nie zagłosuję na PiS? Moim zdaniem to partia perfidnych politycznych graczy, owładniętych spiskową obsesją, którzy dla realizacji swojej abstrakcyjnej wizji dziwacznego państwa mamią prostych, zgorzkniałych ludzi obietnicą, że przy okazji sprawią, iż każdy Polak będzie zdrowy, syty i szczęśliwy... Ja jestem człowiekiem małej wiary i w cuda nie wierzę, o szczęście swoje i najbliższych staram się zadbać sam.
XXI wiek a ludzie nadal wierzą w bogów.
che givera
użytkownik
 
Posty: 1010
Na forum od: 1 wrz 2006, 07:00
Lokalizacja: Bielsko-Biała


Powrót do Pogaduszki

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości