Forum Bielsko.Biala.pl
http://www.bielsko.biala.pl/forum/

szczepić, czy nie szczepić niemowlaka
http://www.bielsko.biala.pl/forum/viewtopic.php?f=6&t=87502
« Poprzednia strona  Strona 3 z 3
Autor:  Del_Rey [ środa, 27 lut 2013, 22:33 ]
Tytuł:  Re: szczepić, czy nie szczepić niemowlaka

Ja lubię mieć wybór ;) I niecierpię obowiązków narzucanych przez państwo. Wystarczy ze jeszcze płacę podatki w pl. To powinni dać mi spokój. Ja dostałem 3 szczepionki plus zbędna gruźlica :)
Autor:  GrzegorzD [ środa, 27 lut 2013, 22:37 ]
Tytuł:  Re: szczepić, czy nie szczepić niemowlaka

widząc obłożenie szpitala w Bystrej nie powiedziałbym że taka zbędna
Autor:  Del_Rey [ środa, 27 lut 2013, 22:59 ]
Tytuł:  Re: szczepić, czy nie szczepić niemowlaka

No widzisz. Tu akurat wiem z pierwszej ręki, bo miałem osobę chora w bliskiej rodzinie na gruźlicę i wzywali cała rodzine na badania. Mówiłem ordynatorowi, ze po co mnie ściągaja i każą rentgen robić, skoro mnie szczepili. a on się roześmial, ze to nic nie dawało. I to właśnie było w szpitalu w Bystrej.
Autor:  joejoe [ piątek, 1 mar 2013, 11:01 ]
Tytuł:  Re: szczepić, czy nie szczepić niemowlaka

Znam osobiście kilka osób co bezpośrednio po szczepionce, ich dzieci miały skaze białkową. I długie i kosztowne leczenie było.
Jeden lekarz nawet powiedział, że to bardzo często się dzieje po szczepieniach. Mam znajonego lekarza, który osobiście jest przeciwko szczepieniom i mówi że część środowiska lekarskiego jest również tego zdania, tylko to jest ich prywatne zdanie (głośno nie mogą mówić, bo zostana ukarani..).
A lobbyści zacierają ręce za interesem i popychają pewne przekonania co do dobra kłucia...
Jestem przeciwny obowiązkowi szczepień
Autor:  tomeh [ czwartek, 7 mar 2013, 12:19 ]
Tytuł:  Re: szczepić, czy nie szczepić niemowlaka

Wiele osób ma ten dylemat, mi się wydaje że szczepić ale tylko tym co niezbędne i nie dawać za wiele tych igieł bo to tez nie wychodzi na dobre.
Autor:  agniecha [ środa, 24 lip 2013, 11:24 ]
Tytuł:  Re: szczepić, czy nie szczepić niemowlaka

Panika rodziców. W Polsce stosowano groźne szczepionki

Ro­dzi­ce ma­łych dzie­ci są w pa­ni­ce. Po wy­co­fa­niu z obie­gu dwóch serii po­pu­lar­nych szcze­pio­nek po­da­wa­nych dzie­ciom w pierw­szych mie­sią­cach życia go­rącz­ko­wo szu­ka­ją in­for­ma­cji o tym, czy ich ma­lu­chy za­szcze­pio­no fe­ral­nym pre­pa­ra­tem - do­no­si "Rzecz­po­spo­li­ta". ( http://wiadomosci.onet.pl/kraj/panika-r ... onki/bkyqf )
Autor:  tom.tom [ środa, 24 lip 2013, 16:06 ]
Tytuł:  Re: szczepić, czy nie szczepić niemowlaka

Nie ma co panikować. Wspomniane wadliwe szczepionki tak zgęstniały, że praktycznie nie dałoby się ich zaaplikować strzykawką. Poza tym kolor zupełnie inny niż zazwyczaj. Każda pielęgniarka zorientuje się w 2 sekundy że coś jest nie tak ze szczepionką. Zresztą to właśnie pielęgniarki zaalarmowały o całej sprawie.

P.S. Tytuł wątku mnie przeraża. Mam kilkoro zdrowych dzieci i nigdy nawet nie pomyślałem, żeby ich nie szczepić. W mojej rodzinie są lekarze pediatrzy (tacy z prawdziwego zdarzenia, mają po 30 lat praktyki w leczeniu dzieci) i śmieją się z tych wszystkich bredni na temat szkodliwości szczepień. To, że jednostki źle reagują na szczepienia nie oznacza, żeby nie szczepić pozostałych dzieci. Porozmawiajcie wpierw z ludźmi żyjącymi w poprzedniej epoce, kiedy nie było szczepień. Pooglądajcie zdjęcia dzieci, które zmarły na zapalenie opon mózgowych (praktycznie w każdej rodzinie kilkadziesiąt lat temu umierały dzieci z tego powodu). Porozmawiajcie z lekarzami, ale ze starymi lekarzami, którzy byli świadkami wielu tragedii małych dzieci, które umierały z powodu braku ogólnodostępnych szczepień na banalne choroby. Oczywiście że koncerny farmaceutyczne trzepią kasą na produkcji szczepionek. Po to są, żeby trzepać kasę, jak każda inna firma. Dziękujcie Bogu, że szczepionki są dziś tak tanie i ogólnodostępne. Większość groźnych chorób z przeszłości dziś nie jest groźna właśnie z powodu uodpornienia na nie małych dzieci poprzez obowiązkowe masowe szczepienia.

Szkoda dalej pisać. Dobrze, że szczepienia są po prostu obowiązkowe i osoby o nikłej wiedzy w tym temacie nie mogą decydować, czy szczepić dzieci czy nie szczepić.

To tak, jakby zapytać: ubezpieczać auto, czy nie ubezpieczać. Przez kilkanaście lat nie spowodowałem wypadku, wiec firma ubezpieczeniowa trzepie na mnie tylko kasę itd... A jednak każdy ubezpiecza i nie myśli, żeby nie ubezpieczać, ponieważ do wypadku może dojść w każdym momencie. Podobnie jest ze szczepieniem dzieci - prawdopodobnie bez szczepienia dziecko i tak będzie zdrowe, ale w razie rozwoju u niego choroby, rodzic będzie za to w 100% odpowiedzialny przed samym sobą i przed dzieckiem.

P.S. 2. Nie porównujcie szczepionek które obowiązkowo dostają maluszki do któregoś tam roku życia, ze szczepionkami typu "szczepionka na grypę". Nie ma czegoś takiego jak jedna "grypa". Grypa to tak naprawdę setki (jak nie tysiące) nieco różnych wirusów, które powodują podobne "grypowe" oznaki, jednak same w sobie różnią się i to znacznie !!! Szczepiąc się na "grypę" szczepimy się przeciwko kilku rodzajom najbardziej rozpowszechnionych wirusów (i to tych obecnych w poprzednim sezonie), a tysiące mniej rozpowszechnionych mogą się w nas rozwijać bez przeszkód ! I tak naprawdę nikt nie wie, jakie dokładnie wirusy zaatakują w danym sezonie w danym kraju - czyli mamy istną loterię. Dlatego po szczepionce ryzyko zachorowania na grypę spada jedynie o kilka - kilkanaście procent, ale nie jest wyeliminowane ! "Szczepionka na grypę" to zupełnie inny rodzaj szczepionki, który jedynie zmniejsza prawdopodobieństwo choroby w skali globalnej, ale nie eliminuje jej u poszczególnych ludzi. Trzeba by zaaplikować sobie kilkaset różnych szczepionek żeby tak naprawdę nabyć odporność na grypę.

Natomiast obowiązkowe szczepionki, przeciwko tym wszystkim popularnym niegdyś chorobom, działają niemalże w 100% - wystarczy że organizm dziecka wcześnie rozpozna dany typ ciał obcych ten jeden jedyny raz (po podaniu szczepionki) - a potrafi wytworzyć przeciwciała i doskonale zapamiętać "wroga" już do końca życia. Problem właśnie w tym, ze organizm dziecka potrzebuje dłuższego czasu na to pierwsze wytworzenie przeciwciał (czyli odporności), czyli zaraz po ataku jest zupełnie bezbronny. Gdyby zamiast szczepionki zaatakowały np. normalne aktywne prątki gruźlicy, mogłyby szybko zabić dziecko, zanim ono zaczęłoby się bronić. A dzisiaj nietrudno zarazić się gruźlicą - wystarczy przejechać się autobusem czy robić zakupy w tłumie. Zarazki gruźlicy są kwasooporne, zasadooporne, nawet alkoholooporne ! Bez zaszczepienia organizm dziecka może sobie nie poradzić.
Autor:  Del_Rey [ środa, 24 lip 2013, 16:23 ]
Tytuł:  Re: szczepić, czy nie szczepić niemowlaka

tom.tom napisał(a):Nie ma co panikować. Wspomniane wadliwe szczepionki tak zgęstniały, że praktycznie nie dałoby się ich zaaplikować strzykawką. Poza tym kolor zupełnie inny niż zazwyczaj. Każda pielęgniarka zorientuje się w 2 sekundy że coś jest nie tak ze szczepionką. Zresztą to właśnie pielęgniarki zaalarmowały o całej sprawie.

Chyba jednak dało sie podać:
cyt: "Szczepionki, o których mowa, były podawane dzieciom przez ostatnie osiem miesięcy - od końca listopada 2012 r. do 15 lipca 2013 roku. Nie wiadomo, ile dzieci w tym czasie zaszczepiono."

Ja juz z pediatrą mam wszystko ustalone na co tak, na co nie i jak szczepic :)
Autor:  agniecha [ środa, 24 lip 2013, 16:29 ]
Tytuł:  Re: szczepić, czy nie szczepić niemowlaka

A mnie martwi to, że nie chcemy aby nasze dzieci były szczepione najlepszymi szczepionkami a tak niestety nie jest. Służba zdrowia jest chora i niestety często liczy sie kasa a nie dobro pacjenta. Ja mojego syna szczepiłam także na dobrowolne dodatkowe szczepienia ale znam ludzi, którzy musieli dzieciaka po takiej szczepionce rehabilitować.
U nas badania nad szkoliwością szczepionki będą sponsorowane przez producenta szczepionki i tak to wygląda niestety nie tylko w tej branży.
Autor:  Anke [ wtorek, 30 lip 2013, 19:32 ]
Tytuł:  Re: szczepić, czy nie szczepić niemowlaka

agniecha napisał(a):A mnie martwi to, że nie chcemy aby nasze dzieci były szczepione najlepszymi szczepionkami a tak niestety nie jest. Służba zdrowia jest chora i niestety często liczy sie kasa a nie dobro pacjenta. Ja mojego syna szczepiłam także na dobrowolne dodatkowe szczepienia ale znam ludzi, którzy musieli dzieciaka po takiej szczepionce rehabilitować.
U nas badania nad szkoliwością szczepionki będą sponsorowane przez producenta szczepionki i tak to wygląda niestety nie tylko w tej branży.



Ale skąd ta pewność że "nie chcemy"? Bo nie rzucamy koktajlami Mołotowa w siedziby firm farmaceutycznych?
Autor:  agniecha [ środa, 31 lip 2013, 10:52 ]
Tytuł:  Re: szczepić, czy nie szczepić niemowlaka

Miało być chcemy :wink:
Autor:  tom.tom [ poniedziałek, 6 sty 2014, 02:33 ]
Tytuł:  Re: szczepić, czy nie szczepić niemowlaka

Jakiś czas temu przetaczała się przez nasz portal i inne media żywa dyskusja - szczepić, czy nie szczepić dzieci...

Więc przeczytajcie informacje poniżej ku przestrodze ! Pomimo tego, że nasze "niezależne" media o tym milczą, informując w koło o Tusku, genderze i różnych nieistotnych pierdołach, w świecie medycznym został podniesiony alarm !

Mianowicie, pod koniec 2013 roku, pojawiły się kolejne poważne doniesienia o powrocie do nas strasznej choroby, prawie wyeliminowanej przez wieloletnie szczepienia na całym świecie. Chodzi o śmiertelną chorobę Heinego-Medina, czyli zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych. Temat opisany szerzej np. w najnowszym numerze Wiedzy i Życia (grudzień 2013, wrzuciłem scan w załączniku), a także na łamach jednego z najważniejszych pism medycznych Lancet (gdzie niemieccy naukowcy alarmują, że Europie zagraża epidemia choroby Heinego-Medina - wirus polio przybył do Europy wraz z uchodźcami z ogarniętych wojną domową rejonów Syrii). Początkowo choroba pojawiła się w Syrii, gdzie zaprzestano szczepień z powodu wojny. Przed wojną szczepiono tam 95% dzieci, ale od momentu wybuchu wojny szczepionych jest jedynie 50 %. WSZYSTKIE chore dzieci NIE BYŁY szczepione lub NIE PRZYJĘŁY DRUGIEJ DAWKI szczepionki. Choroba pojawiła się już w Izraelu, gdzie natychmiastowo przeszczepiono prawie milion dzieci (dodatkowo).

UNICEF rozpoczął masowe szczepienia - informacja "z pierwszej ręki", z 31.10.2013, na stronach Deutsche Welle:

http://www.dw.de/ostrze%C5%BCenie-przed ... a-17196939

Więcej można również przeczytać tutaj - Newsweek:

http://swiat.newsweek.pl/epidemia-polio-zagraza-europie-choroba-heinego-medina-lancet-uchodzcy-z-syrii-newsweek-pl,artykuly,275956,1.html

Istnieje poważna obawa, że choroba najmocniej uderzy w dzieci właśnie w Europie, na skutek zmniejszenia ilości szczepień, spowodowanych działaniami ruchów antyszczepionkowych. Co gorsza, setki (tysiące) Europejczyków może być już nosicielami choroby. Choroba jest podstępna, epidemia wybucha zwykle po roku od wystąpienia masowych zakażeń.

Dlaczego nasze media i nasz rząd o tym milczą ?!? A temat to istna tykająca bomba, przy której epidemie grypy to przysłowiowy "pikuś" ! Ludzie karmią się plastikowymi informacjami z plastikowych mediów, mało kto czyta prawdziwe naukowe pisma, dlatego na razie problemu nie ma...

Ja osobiście jestem ciekaw, jak zareagują rodzice, którzy dotychczas głośno trąbili o szkodliwości szczepionek, gdy w Polsce pojawią się pierwsze przypadki Heinego-Medina... Może wymienione powyżej artykuły przemówią ludziom do rozumu...
_

Załączniki:
WiŻ powrót choroby Heinego-Medina.jpg
Źródło: Wiedza i Życie, grudzień 2013
WiŻ powrót choroby Heinego-Medina.jpg (150.57 KiB) Przeglądane 3862 razy
Autor:  SAMAEL66 [ poniedziałek, 6 sty 2014, 09:55 ]
Tytuł:  Re: szczepić, czy nie szczepić niemowlaka

bo ludzie głupieją i popadają w skrajności! jedni szczepią na wszystko co jest dostępne i w efekcie osłabiają organizm dziecka który jest bombardowany różnymi zalążkami wszelakich chorób. Drudzy nie szczepią w ogóle na nic i potem widać efekty. Kiedyś było tak że była grupa szczepień obowiązkowych (DARMOWYCH) i opcjonalnych (płatnych). Ja właśnie szczepiłbym dziecko na te podstawowe bo nie bez powodu państwo pokrywa koszt tych szczepień a jak wiadomo rozrzutni to oni nie są. Gdyby nie były to szczepienia potrzebna to z pewnością byłyby płatne! A nad tymi opcjonalnymi bym się zastanowił.

na chorobę Heinego-Medina z tego co pamiętam były szczepionki "obowiązkowe" bezpłatne.
tak jak każdy w moim wieku i starsi mają małe znamię na lewej ręce (na ramieniu) to pozostałość też po jakiejś podstawowej szczepiące i już teraz nie pamiętam po jakiej ale na pewno ktoś mi to zaraz przypomni :)
Autor:  error_terror [ środa, 10 paź 2018, 11:45 ]
Tytuł:  Re: szczepić, czy nie szczepić niemowlaka

Obrazek
Strona 3 z 3 Strefa czasowa: UTC + 1