Forum Bielsko.Biala.pl

Miasto tworzą ludzie

Zakaz palenia w miejscach w miejscach publicznych

Tematy niekoniecznie zwiazane z naszym miastem - także towarzyskie.

Postprzez wuzel » czwartek, 1 mar 2007, 23:34

A co myślicie na ten temat. Zaznaczając że jestem osobą palącą godzę się na zakaz palenia w miejscach publicznych (szlag mnie trafia jak widzę ludzi palących na przystankach i dmuchających niepalącym w twarz) ale przesadą jest dla mnie zakaz palenia np. w pubach, dyskotekach itp. Byłbym za tym by właściciele zmuszeni byli do oferowania miejsca tak dla palących jak i dla niepalących ( osobne sale, kutyny powietrzne, itp)
"UWAŻAJMY! LEKCEWAŻONY PRZEZ NAS ANALFABETA MOZE POSTAWIĆ KROPKĘ NAD i"

Stanisław Jerzy Lec
wuzel
użytkownik
 
Posty: 916
Na forum od: 1 wrz 2006, 07:00

Postprzez celt » piątek, 2 mar 2007, 00:17

wydawanie kolejnych zkazów nic nie zmieni o ile nie bedzie sie egzekwować tych istaniejacych. Wielu nic sobie nie robi z obecnych zakazów niepalenia i są całkowicie bezkarni.
celt
użytkownik
 
Posty: 3384
Na forum od: 1 wrz 2006, 07:00

Postprzez claudia » niedziela, 4 mar 2007, 02:23

Rozumiem zakaz palenia w pomieszczeniach publicznych (zamknietych !!) takich jak np. miejsce pracy, gdzie w tym samym pomieszczeniu musza ( bo nie maja wyboru) przebywac wspolnie palacy i niepalacy.
Tam gdzie sie spedza wolny czas (lokale gastronomiczne, puby, dyskoteki) kazdy powinien miec prawo wyboru = jedne lokale dla niepalacych, inne lokale dla palacych.
Tylko wtedy mozna mowic o rownouprawnieniu i o tym ze sie wzajemnie szanujemy.
Wprowadzanie zakazow palenia w miejscach otwartych (ogrodki przy knajpach, ulica itp.) jest moim zdaniem idiotyzmem i zwyklym przykladem ograniczania wolnosci osobistej.

wuzel podany przez ciebie przyklad palacza dmuchajacego niepalacemu w twarz na przystanku autobusowym, jest tylko oznaka braku kultury i nie zmienisz tego przez zakazy.
Ja tez nie lubie, jak ktos po mnieszej czy wiekszej dawce alkoholu zionie mi prosto w twarz stojac obok mnie np. w autobusie, na przystanku, albo zaczepia mnie na ulicy. I co mam sie domagac zakazu jazdy autobusem, stania na przystanku, czy chodzenia po ulicach wszystkim tym, co wypija np. piwo?
Ja wole sama dokonywac wyboru i decydowac o tym jak chce zyc. Tego prawa nie odmawiam rowniez innym. Widze jednak, ze wiekszosc woli, zeby ktos inny regulowal ich zyciem poprzez wprowadzanie coraz wiecej zakazow i nakazow.

No coz, tylko tak dalej i bedziemy musieli sie pytac, czy nam wolno jeszcze oddychac.
Ostatnio edytowano niedziela, 4 mar 2007, 02:36 przez claudia, łącznie edytowano 1 raz
claudia
nowicjusz
 
Posty: 15
Na forum od: 18 gru 2006, 13:40

Postprzez miro » niedziela, 4 mar 2007, 08:26

W tym watku, szczerze popieram opinie Claudii, WOLNOSC WYBORU. Pomimo faktu, ze nie jestem palaczem, to znam wielu poczciwych ludzi walczacych z tym nalogiem. Najnowsze lekarstwo CHANTIX, czesto w polaczeniu ze srodkami anytydepresyjnymi wlasnego wyboru i zapotrzebowania, jest naprawde skuteczny w walce z nalogiem tytoniowym. Czesto mnie martwi, dlaczego panstwo, ponoc tak bardzo martwiace sie o dobro obywateli, nic nie robi w fundowaniu kuracji tytoniowo-odwykowej.
Pisalem juz kiedys na tym forum o skutkach nieprzemyslanych zakazow. Np w dobrze mi znanym miescie Filadelfii wprowadzono jakis czas temu zakaz palenia w barch i restauracjach. Skutkiem tego bylo wyprowadzenie podchmielonych palaczy na ulice, do tej pory nie widocznych dla mlodziezy i mieszkancow. Kiedys mozna bylo przejsc obok takiego baru bez problemu, natomiast po nowych prawach, ludzie byli zastraszeni chodzic w tych miejscach. Prawa zmienily sie kilka miesiecy temu, a publika walczaca o glupie prawa jest szczesliwa, ze znowu moze chodzic bezpiecznie po ulicach.
Nie mozna przeciez wszystkiego obramowac zakazami i nakazami! Wszystko moze byc potencjalnie niebezpieczne dla innych, nawet porzucona wykalaczka na chodniku. Za kazdym razem forsujac nowe zakazy i nakazy, odbieramy sobie i przyszlym pokoleniom osobista wolnosc, ktora bedzie trudniej odzyskac.
Honest differences of views and honest debate are not disunity. They are the vital process of policy-making among free men.
miro
użytkownik
 
Posty: 3057
Na forum od: 1 wrz 2006, 07:00

Postprzez wuzel » niedziela, 4 mar 2007, 09:34

Zgadzam się z Wami jednak państwo nie ma w interesie fundowania kuracji tytoniowo-odwykowej. Dlaczego? Po pierwsze akcyza, po drugie podatki, po trzecie ludzie wcześniej umierający mniej korzystają z emerytur. Zgadzam się na razie z Wami wszytskimi. Nie ma natomiast osób które całkowicie popierają ten zakaz a szkoda
Ostatnio edytowano niedziela, 4 mar 2007, 09:35 przez wuzel, łącznie edytowano 1 raz
"UWAŻAJMY! LEKCEWAŻONY PRZEZ NAS ANALFABETA MOZE POSTAWIĆ KROPKĘ NAD i"

Stanisław Jerzy Lec
wuzel
użytkownik
 
Posty: 916
Na forum od: 1 wrz 2006, 07:00

Postprzez basianek » niedziela, 4 mar 2007, 20:56

Ja jestem za zakazem.
ForzaFerrari! :D
basianek
użytkownik
 
Posty: 961
Na forum od: 1 sty 1970, 01:00
Lokalizacja: Bielsko- Biała

Postprzez sobiepanek » poniedziałek, 5 mar 2007, 00:56

A ja jestem przeciwko zakazowi :cool:
Ostatnio edytowano poniedziałek, 5 mar 2007, 00:57 przez sobiepanek, łącznie edytowano 1 raz
sobiepanek
nowicjusz
 
Posty: 4
Na forum od: 5 mar 2007, 00:47

Postprzez Barth » poniedziałek, 5 mar 2007, 05:26

Wolność, wolnością - równość wszystkich obywateli i nie dyskryminowanie mamy też zapisane w konstytucji jako podstawowe prawa obywatela. I wszystko byłoby w porządku gdyby nie fakt że czyjeś palenie jest także szkodliwe dla mnie - dodatkowo decyzja o paleniu papierosa w takim przypadku nie jest to moja. Państwo, zgodnie z mym wyborem, jest zobowiązane chronić moje zdrowie i to prawo (mym skromnym zdaniem) jest ważniejsze. Oczywiście nie jestem za kategorycznym zabronieniem palenia w miejscach publicznych - powinno zostać prawo do określania miejsc dla palących czy nie palących (wagony, lokale, itp). Społeczeństwo musi narzucać niektóre zasady aby umożliwić współżycie w swym obrębie - dlatego mamy np: "ciszę nocną" po 22. Nie wszyscy przecież idą o tej godzinie spać - ale większość potrzebuje tych paru godzin snu aby na drugi dzień móc pracować zdrowi mentalnie.
Barth
użytkownik
 
Posty: 459
Na forum od: 10 lis 2006, 16:32

Postprzez miro » poniedziałek, 5 mar 2007, 07:09

Wolnosc jest wtedy, kiedy uswiadomisz sobie, ze historie Twego zycia pisze ktos calkowicie nieznajomy, nie Ty.
Kiedy wyrwiesz temu pisarzowi pioro z reki i sam zaczniesz pisac autobiografie za siebie.
Honest differences of views and honest debate are not disunity. They are the vital process of policy-making among free men.
miro
użytkownik
 
Posty: 3057
Na forum od: 1 wrz 2006, 07:00


Powrót do Pogaduszki

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

cron