Siedem zastępów straży pożarnej wysłano po otrzymaniu zgłoszenia pożaru budynku przy ul. Młyńskiej w Bielsku-Białej. Paliło się ocieplenie dachu i fragment konstrukcji dachu.

Oficer dyżurny MSK otrzymał zgłoszenie około godz. 17.35. - Zostaliśmy wezwani do pożaru na poddaszu budynku. Paliła się część konstrukcji dachu, odeskowanie wraz z ociepleniem. Żeby dojść do źródła pożaru, musieliśmy rozebrać część blaszanego dachu - powiedział nam st. kpt. Roman Marekwica, dowódca zmiany JRG1 w Bielsku-Białej.

 - Byłam w mieszkaniu, ale nie widziałam żadnych niepokojących objawów. Pożar zauważyła sąsiadka z budynku po przeciwnej stronie ulicy, która powiadomiła mnie, a ja wezwałam straż pożarną - powiedziała nam lokatorka jednego z mieszkań, która wyszła z budynku przed przyjazdem strażaków.

Po ugaszeniu ognia, sprawdzono kamerą termowizyjną miejsca objęte pożarem oraz drewniany strop, lecz zagrożenia nie stwierdzono. Zobowiązano lokatorów do częstego sprawdzania miejsca objętego pożarem.  W akcji uczestniczyły cztery zastępy straży pożarnej z JRG1, dwa z OSP Lipnik, Wojskowa Straż Pożarna, pogotowie energetyczne oraz patrol policji. Działania strażaków zakończono około godz. 18.40

Tekst i foto: Mirosław Jamro