Trzy zastępy straży pożarnej oraz GOPR zadysponowano w rejon nieczynnego kamieniołomu w Kozach po otrzymaniu zgłoszenia, z którego wynikało, że człowiek utknął na drzewie na wysokości dwudziestu metrów.

Oficer dyżurny MSK otrzymał zgłoszenie o godz. 17.41. - Nie wiedzieliśmy, czy ten poszkodowany jest przytomny i w jakim jest stanie. Po dojeździe na miejsce i przeprowadzeniu rozpoznania okazało się, że mężczyzna jest przytomny, ale z powodu braku siły utknął na skalnej półce [nie na drzewie jak wynikało z zgłoszenia - red.], mniej więcej w połowie drogi na szczyt kamieniołomu. Nasze działania polegały na zbudowaniu stanowiska i opuszczeniu go za pomocą liny w bezpieczne miejsce - powiedział nam kpt. Marcin Rutkowski z JRG1 w Bielsku-Białej.

Jak dowiedział się nasz portal, mężczyzna, postanowił samodzielnie wejść na kamienne urwisko. Nie mając odpowiedniego sprzętu i umiejętności, utknął na skalnej półce. Nic mu się nie stało, po pouczeniu przez policjantów, poszedł do domu. W akcji uczestniczyły dwa zastępy straży pożarnej z JRG1, jeden z OSP Kozy, GOPR oraz policja. Działania strażaków zakończono około godz. 19.00

Tekst i foto: Mirosław Jamro

Foto: Czytelnik