Pięć zastępów straży pożarnej interweniowało po otrzymaniu zgłoszenia wypadku drogowego na ul. Paderewskiego w Wilamowicach, gdzie dachował samochód osobowy. Trzy zespoły ratownictwa medycznego odwiozły do szpitala pieszą, kierowcę oraz pasażera.

Do zdarzenia doszło około godz. 22.15 na wysokości posesji nr 19. - Po dojeździe na miejsce zdarzenia i przeprowadzeniu rozpoznania okazało się, że samochód potrącił pieszą, a następnie około 100 m dalej najechał na barierę energochłonną i dachował. Jeden z mężczyzn, którzy jechali tym samochodem, został nim przygnieciony, drugi znajdował się w rowie w odległości około 20 m od pojazdu. Nasze działania polegały na wyciągnięciu z rowu i spod samochodu dwóch mężczyzn, a następnie udzieleniu pierwszej pomocy trojgu poszkodowanym. Przeszukaliśmy pobliskie pola w promieniu około 200 metrów, lecz nie znaleźliśmy innych osób. Kontakt z kierowcą i pasażerem auta był utrudniony - powiedział nam asp. sztab. Józef Stec z Posterunku Zamiejscowego JRG2 w Czechowicach-Dziedzicach.

Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że kierujący samochodem osobowym seat, jadąc ul. Paderewskiego w kierunku Pisarzowic, potrącił 58-letnią nietrzeźwą pieszą, która poruszała się ul. Paderewskiego w kierunku Wilamowic. Kobieta nie miała żadnych elementów odblaskowych. Spadła do rowu po lewej stronie jezdni względem kierunku ruchu pojazdu. Samochód pokonał około 100 m, po czym najechał na barierę energochłonną po prawej stronie jezdni i dachował. Jak dowiedział się nasz portal, 58-latka jest znana sąsiadom z tego, że często pokonuje pieszo nieoświetloną trasę Wilamowice - Pisarzowice.

W szpitalu okazało się, że wszystkie osoby uczestniczące w wypadku drogowym doznały obrażeń ciała, jeden z mężczyzn trafił prosto na stół operacyjny. 58-letnia kobieta doznała złamania ręki z przemieszczeniem. Jeden z mężczyzn doznał również złamania ręki z przemieszczeniem, natomiast drugi ma złamane żebra, uraz klatki piersiowej, mostka oraz odmę płuc. Obu mężczyznom w wieku 20 i 21 lat pobrano próbki krwi, które zostaną sprawdzone pod kątem zawartości alkoholu i innych używek.

W toku policyjnych czynności ustalono, że ani kierowca, ani pasażer seata nie mieli zapiętych pasów bezpieczeństwa. Ze względu na rozbieżne wersje, kto kierował autem, policyjny technik zabezpieczył ślady. Auto zostało odtransportowane na policyjny parking. - Wszystkie osoby uczestniczące w tym zdarzeniu miały wiele szczęścia, że nie zginęły. Można śmiało stwierdzić, że zarówno ci młodzi mężczyźni, jak i piesza dostali drugie życie - podsumował jeden z ratowników.

W akcji uczestniczyły dwa zastępy straży pożarnej z Posterunku Zamiejscowego JRG2 w Czechowicach-Dziedzicach, dwa z OSP Wilamowice, jeden z OSP Hecznarowice, trzy zespoły ratownictwa medycznego i patrole policji. Działania strażaków zakończono o godz. 4.40. Policyjne czynności na miejscu zdarzenia trwały do godz. 6.00. Dalsze czynności w sprawie prowadzić policja.

Tekst i foto: Mirosław Jamro