Dwa zastępy straży pożarnej z JRG1, pogotowie ratunkowe oraz policję wysłano po otrzymaniu zgłoszenia, z którego wynikało, iż na krawędzi dachu budynku przy ul. Grażyny w Bielsku-Białej siedzi mężczyzna. Desperata uratowali policjanci.

Zgłoszenie przesłane przez WCPR (Wojewódzkie Centrum Powiadamiania Ratunkowego) wpłynęło około godz. 10.00. Gdy policjanci dojechali pod wskazany adres, okazało się, że na dachu siedzi młody mężczyzna, a jego nogi zwisają poza krawędź dachu. Gdy desperat z jakiegoś powodu wstał, w tym momencie został zatrzymany przez policjantów.

Jak dowiedział się nasz portal, młody lokator bloku nadużywa alkoholu. Z różnych wyskoków jest dobrze znany mundurowym. - Chciałbym z kimś porozmawiać - bełkotał niedoszły samobójca. - Ja to powtórzę - zapowiedział. - Proszę pana, syn miał już dwie sprawy w sądzie, ale twierdzi, że nie przestanie pić. Może jak go gdzieś zamkną, to mu to pomoże - powiedziała nam matka młodego mężczyzny.