Około godz. 13.00 na targowisku przy ul. Lompy w Bielsku-Białej kierowca dostawczaka uderzył w inny samochód dostawczy, a następnie cofając pojazd, potrącił kobietę i uderzył w mur schodów. Poszkodowaną odwieziono do szpitala.

Najpierw 75-letni mężczyzna kierujący samochodem dostawczym ford transit w trakcie omijania dostawczego renault uderzył w tył tego pojazdu. Następnie w trakcie manewru cofania potrącił 60-letnią kobietę, a następnie uderzył w mur schodów. Z relacji sprawcy obu zdarzeń wynikało, że w fordzie jest automatyczna skrzynia biegów. Po włączeniu wstecznego biegu silnik od razu wszedł na wysokie obroty i samochód ruszył z impetem do tyłu.

- Na targowisku sprzedaję od kilkudziesięciu lat, a poszkodowaną znam co najmniej 30 lat. O tej godzinie tu już raczej nikt nie chodzi, ale ona wynosiła śmieci. Jest mi niezmiernie przykro, że tak się stało. Kończyłem już handlować, miałem zamiar jechać do domu - tłumaczył kierowca forda. - Nigdy nie miałem ani kolizji, ani wypadku - dodał.

Jak dowiedział się portal, kierowca forda ma uprawnienia do kierowania pojazdami od 1962 roku. Policjanci sporządzili dokumentację obu zdarzeń. Pierwsze zakończono mandatem karnym. W szpitalu okazało się, że kobieta doznała stłuczenia mózgu i ogólnych potłuczeń, drugie zdarzenie zakwalifikowano jako wypadek drogowy. Dalsze czynności prowadzi policja.

Tekst i foto: Mirosław Jamro