Dwa zastępy straży pożarnej z JRG1 wysłano po otrzymaniu zgłoszenia, z którego wynikało, że w jednym z mieszkań kamienicy przy ul. Kunickiego jest mężczyzna, który chce targnąć się na życie.

Oficer dyżurny MSK otrzymał zgłoszenie o godz. 20.31. Gdy służby ratunkowe dojechały na miejsce zdarzenia okazało się, że lokator mieszkania na ostatnim piętrze kamienicy, pomimo próśb ze strony mundurowych, nie chce otworzyć drzwi. Mężczyzna przez kilka minut nie dawał znaków życia, dlatego podjęto decyzję o siłowym wejściu do mieszkania.

Rozległ się huk wyważanych drzwi. - Zostawcie moje drzwi! - oponował mężczyzna. - To je otwórz! - ripostowali mundurowi. Po wyważeniu drzwi lokator został zatrzymany przez policjantów. Na miejsce wezwano pogotowie ratunkowe. Po wstępnych badaniach mężczyznę w eskorcie policji odwieziono do szpitala. Działania służb zakończono około godz. 21.20.

- Widziałem go dziś po południu, około 16.00. Był jakiś dziwny, Podskakiwał i wymachiwał rękoma. Gdy zobaczyłem straż pożarną i policję, pomyślałem, że to pewnie o niego chodzi - relacjonował inny lokator.

Tekst i foto: Mirosław Jamro