Ponad promil alkoholu w wydychanym powietrzu miał mężczyzna, który wczoraj wieczorem wtargnął na ścieżkę rowerową przed nadjeżdżającego rowerzystę. Zespół ratownictwa medycznego odwiózł poszkodowanego do szpitala.

Do zdarzenia doszło około godz. 20.15 na wysokości stoku Dębowca. Kierujący rowerem, jadąc w kierunku ul. Karpackiej, potrącił mężczyznę, który wtargnął na ścieżkę dla rowerzystów. - Zacząłem hamować oboma hamulcami, ale zdarzenia nie udało się uniknąć. Przeleciałem przez kierownicę roweru - relacjonował poszkodowany rowerzysta. - Najprawdopodobniej rączka kierownicy zahaczyła tego mężczyznę - dodał. Wskutek zderzenia obaj panowie się przewrócili. Rowerzysta, który doznał otarcia kończyn, sprawdził stan pieszego i wezwał pomoc. Jak dowiedział się nasz portal, kask rowerzysty jest pęknięty.

Pieszy nie pamiętał okoliczności zdarzenia. - Chyba chciałem iść w góry - tłumaczył sprawca. - Nie powinienem spożywać alkoholu, przepraszam pana - mówił starszy pan. Badanie stanu trzeźwości wykazało, że ma ponad promil alkoholu w wydychanym powietrzu. Celem przebadania został odwieziony do szpitala.

Tekst i foto: Mirosław Jamro