Dziś wczesnym ranem w siedzibie KM PSP przy ul. Leszczyńskiej w Bielsku-Białej pożegnało się ze sztandarem siedmiu zawodowych strażaków. Ratując życie i mienie różnych osób, łącznie przepracowali grubo ponad dwieście lat.

- Siedmiu zawodowych strażaków żegna się ze służbą, dziękuję wam za tę służbę. Każdy miał swoją ścieżkę, wszystkie są bardzo barwne i ciekawe. Każdy z was pisał swoją historię, miał swoich kolegów i przełożonych. W waszej karierze zawodowej to się czasem zmieniało. Mieliście wielu komendantów i dowódców. Myślę, że te miłe wspomnienia z wami zostaną. To, co było trudne w służbie, trzeba zapomnieć. Życzę wam, byście się odnaleźli w nowej rzeczywistości, żebyście nigdy nie żałowali decyzji o przejściu na emeryturę. Idźcie dalej do przodu i korzystajcie jak najwięcej z emerytury w sensie finansowym i życiowym - podkreślał st. bryg. Zbigniew Mizera, komendant miejski PSP w Bielsku-Białej.

Na zasłużoną emeryturę przeszli: 
Adam Hałat - 35 lat pracy i służby, Komenda Miejska PSP W Bielsku-Białej,
Bogdan Kraus - 39 lat pracy i służby, Komenda Miejska PSP W Bielsku-Białej,
Tomasz Grabczewski - 30 lat pracy i służby, SKKM ( MSK - przyp. red.),
Paweł Nikiel - 30 lat pracy i służby, JRG1,
Zbigniew Nycz - 25 lat pracy i służby, JRG2,
Leszek Cetnar - 32 lata pracy i służby, JRG2,
Zbigniew Paszek - 27 lat pracy i służby, JRG2.

Głos zabrali strażacy emeryci

- Przez kilkadziesiąt lat żegnałem innych kolegów, a dziś żegnają mnie. To są duże emocje. Odchodząc na emeryturę, mam mieszane uczucia. Z jednej strony rozum mówi mi, że dobrze zrobiłem. Bo ten, kto się dowiedział, że idę na emeryturę, to stwierdzał - ileż można? A z drugiej strony serce mówi, że jeszcze trochę by się popracowało. Szczególnie chodzi mi o środowisko i o ludzi, z którymi pracowałem. To oni stworzyli drugi dom. Tu spędziłem dużo czasu. Za to wam dziękuję.

- Dziękuję za wiele lat pracy. Myślę, że gdy kiedyś będziecie mnie wspominać, to zawsze z tej pozytywnej strony. Współpraca nam się układała zawsze w miarę dobrze. Chciałbym wam życzyć jednego: kiedy przyjdzie na was kolej, żeby tu stanąć, żebyście byli tacy zadowoleni i mieli taką satysfakcję z tej służby, jak ja.

- Dziękuję wszystkim komendantom, dowódcy jednostki, dowódcom zmian i wszystkim kolegom. Przejście na emeryturę było decyzją trudną, przepracowałem z wami wiele lat. Byliście wspaniałą ekipą. Z tego miejsca mogę powiedzieć, że był to mój drugi dom. Do pracy przychodziłem pełny entuzjazmu. Na przedziale bojowym przepracowałem dwadzieścia lat. Jeżeli kogoś uraziłem słowami, to z góry przepraszam. Życzę wszystkim chłopakom, żeby kiedyś stanęli tu, na moim miejscu.

- Drugi raz w życiu mi się przychodzi żegnać z mundurem. Pierwszy raz to było trzydzieści lat temu i był to mundur żołnierza zasadniczej służby wojskowej. Czyniłem to wtedy z radością, niosąc na ramieniu własnoręcznie wymalowaną chustę. Dziś żegnam mundur strażaka PSP. Co do uczuć, to jest to mieszanka piorunująca. Począwszy od radości, po nostalgię, a skończywszy na nadziejach na ten nowy okres, który jest przede mną. W trakcie mojej służby spotkałem wielu wspaniałych ludzi. Dziś, w takim sportowym żargonie mogę śmiało powiedzieć, że przyszło mi „grać” w bardzo dobrej drużynie. Myślę, że wy dalej będzie „rozgrywać wspaniały mecz”, a ja już schodzę z boiska. Dziś wiem, że to była dobra rozgrywka.

- Jesteście jeszcze na miejscach bezstresowych, w pracy.  Ja już jestem z drugiej strony, w tym miejscu jestem po raz pierwszy i zarazem ostatni. Chciałem podziękować wszystkim pracownikom komendy miejskiej na czele z komendantem i zastępcami za te wszystkie lata wspólnej pracy. Dziękuję strażakom za lata wspólnej pracy, ćwiczeń, szkoleń i wyjazdów. Dziękuję wam za życie koszarowe i za normalne, zwyczajne koleżeństwo. Wszystkim życzę przede wszystkim zdrowia, żebyście się mogli znaleźć w tym miejscu, w którym w tej chwili jestem ja.

- Dziękuję za to, że miałem możliwość pracować w jednostce elitarnej, jaką jest KM PSP w Bielsku-Białej. Jest to elitarna jednostka ze względu na ludzi, którzy tu pracują, którzy kiedyś mnie bardzo ciepło przyjęli do swojego grona. Ta jednostka jest również elitarna ze względu na bardzo dużą ilość różnych wyjazdów, co wymaga od wszystkich dużego zaangażowania, wiedzy i poświęcenia. Dziękuję dowódcom zmian, dowódcom jednostki za wsparcie i za „twardą rękę” i jednocześnie za pomoc w różnych sytuacjach. Jak  wszyscy wiemy, strażak nigdy nie pracuje sam. Dziękuję również kolegom, bo to oni byli ze mną przy każdej akcji.

- W zasadzie wszyscy mnie znacie, nigdy nie byłem za bardzo wygadany. Datego w dwóch słowach: serdecznie wszystkim chciałbym podziękować za życzliwość i atmosferę. Dziękuję.

Odchodzących na emeryturę zawodowych strażaków z wieloletnim stażem i dużym bagażem różnych doświadczeń pożegnali przełożeni, strażacy, przyjaciele i koledzy. - Dobrzy zawodowcy, świetnie wyszkoleni. Wszyscy mają dużą wiedzę związaną z działalnością straży pożarnej. Dobrze się z nimi współpracowało - podkreślał jeden z ratowników. - Nigdy nie zamykamy drzwi dla emerytów. Co jakiś czas ktoś przychodzi zapytać co słychać, co się zmieniło - dodał jeden z dowódców. 

Tekst i foto: Mirosław Jamro